www.netmag.com.pl

Album fotograficzne. Cz. 1, Fotografje sejmowe - strona 199
Językiem dworu był język niemiecki; tylko w obszerniejszych kółkach trzeba było mówić po rusku, co ks. metropolicie było nie na rękę, gdyż lepiej władał językiem niemieckim.
Zastupnicy nie lubili ks. metropolity, przy jego śmierci nie usłyszałeś od nich o nieboszczyku sympatycznego słowa; potrzebowali go jednak i bali się go, a to było jedynym węzłem, łączącym ich z „burgiem" na św. Jurze.
Obecnie, gdy zabrakło ks. metropolity, kasyno stanowi centrum, około którego grupują się zastupnicy, a „narodni dim" jest kolebką politycznych idei, które z tego obozu w szeroki świat wyjść mają.
Lecz bądźcie zdrowi, panowie „zastupniki" — „praszczajte i ne zabuwajte o meni." — Crescile et multiplicamini.