www.netmag.com.pl

Albiusza Tybulla elegie i wiersze jako też niektóre przypisywane Sulpicyi i innym - strona 99
Nie mam ja tyle mocy; nie rządzę się miarą; 5
Smutek pognębia umysł niezwalczony.
Nie wstydzę się wyznać prawdy, ze będąc ofiarą
Nieszczęsnem życiem jestem już znużony.
Więc gdy tylko czczeni cieniem ma istota będzie
I ciepły proch białe kości me posieje, 10
Niechay plecy Neerze długi włos osiędzie,
Niechay się zbliży, przy stosie łzy leje.
Lecz niech stąpa od matki strapioney wiedziona;
Tę niech zgon męża, tamte zięcia gnębi.
Gdy już głos wątły cieni wezwania dokona, 15
A dbałe ręce czysty płyn oziębi,
Niech szczątki wtenczas ciała, co się w proch rozsicje
I kości zbiera w przodek czarnych stroi.
Niech ich ręka lyeskiem winem to poleje
I niech śnieżystem mlekiem sytnie poi,
Potem w płótna obwija, a gdy wilgoć spłonie, 20
W urnę z marmuru schowa prochy godnie.
Tam niechay leją jakie Pauchaja śle wonie
I Assyrya i Araby wschodnie,
A z temi łzy wylane niechay sączą razem; 25
Oby tak po ranie prochy były kryle,