Albiusza Tybulla elegie i wiersze jako też niektóre przypisywane Sulpicyi i innym - strona 88
Przysiągłem, ze nie wrócę nigdy przed ich progi,
Lecz weszły stopy, choć przysiągłem godnie-
15 Kupidzie wyłam dzidy, strzały, ten sprzęt srogi.
Niech zgasłe twoje oglądam pochodnie!
Ty mię nędznego dręczysz, sprawą twey to woli,
Że miotam klątwy, szaleństwa, złe mowy.
Już chciałem samoboystwem wydrzeć się z niedoli,
20 Ale nadzieja słodzi wciąż dzień nowy.
Nadzieją żyje rolnik, tak, iż z pulchney skiby
Poczwórne ziarno wypłacają żniwa,
Ze sidłem lotne ptaki, wędą łowi ryby,
Gdy cieki haczyk w ponęcie ukrywa.
25 Nadzieja okutemu życie uszczęśliwia,
Śpiewa on w pracy, choć łańcuch przy nodze,
Z nadziei mam Nemezys.... ona się sprzeciwia...
Nie szydź z Bogini dziewico tak srodze!
Szczędź przez kości zaklinam miłey siostry tobie,
30 Niech lekko ziemia kryje małey oczy,
Ona zawsze mi świętą; w darze na jey grobie
Wieniec złożony w moich łzach się zmoczy.
Do jey uydę nagrobka, tara pokornie siędę,
Abym popiołów niemych skarżył losy,
35 Z jej lejąc łzy przyczyny, przeciec z twey nie będę,
Uymie Ją litość. Lecz szanuy jey głosy,
Lecz weszły stopy, choć przysiągłem godnie-
15 Kupidzie wyłam dzidy, strzały, ten sprzęt srogi.
Niech zgasłe twoje oglądam pochodnie!
Ty mię nędznego dręczysz, sprawą twey to woli,
Że miotam klątwy, szaleństwa, złe mowy.
Już chciałem samoboystwem wydrzeć się z niedoli,
20 Ale nadzieja słodzi wciąż dzień nowy.
Nadzieją żyje rolnik, tak, iż z pulchney skiby
Poczwórne ziarno wypłacają żniwa,
Ze sidłem lotne ptaki, wędą łowi ryby,
Gdy cieki haczyk w ponęcie ukrywa.
25 Nadzieja okutemu życie uszczęśliwia,
Śpiewa on w pracy, choć łańcuch przy nodze,
Z nadziei mam Nemezys.... ona się sprzeciwia...
Nie szydź z Bogini dziewico tak srodze!
Szczędź przez kości zaklinam miłey siostry tobie,
30 Niech lekko ziemia kryje małey oczy,
Ona zawsze mi świętą; w darze na jey grobie
Wieniec złożony w moich łzach się zmoczy.
Do jey uydę nagrobka, tara pokornie siędę,
Abym popiołów niemych skarżył losy,
35 Z jej lejąc łzy przyczyny, przeciec z twey nie będę,
Uymie Ją litość. Lecz szanuy jey głosy,


