Albiusza Tybulla elegie i wiersze jako też niektóre przypisywane Sulpicyi i innym - strona 22
65 Z żelaza hydźby musiał, kto mogąc bydź twoim
Płochoby poszedł z bronią za zdobyczą,
Niech upędza Cylików zbitych męstwem swoim
Niech jego woyska wzięty kray dziedziczą
Cały i srebrem kryty, lub cały i w złocie,
70 Niechay szybkiego rumaka dosiada.
Ja woły chce przy tobie, ma Delio, w pocie
Połączać jarzmem na górach paść stada;
Jeźli
www.ro-man.pl
Opisy
ciebie w mych rękach los mi mieć dozwoli
Na płonney ziemi niechay mię sen chwyta
75 Czerni łoże purpurowe bez wzajemney woli,
Gdy opłakana noc znown zawita ?
Bo ni pierze ni spodek tkany w piękne drzewa
Ni wody szelest miły sen na oczy wlewa.
Płochoby poszedł z bronią za zdobyczą,
Niech upędza Cylików zbitych męstwem swoim
Niech jego woyska wzięty kray dziedziczą
Cały i srebrem kryty, lub cały i w złocie,
70 Niechay szybkiego rumaka dosiada.
Ja woły chce przy tobie, ma Delio, w pocie
Połączać jarzmem na górach paść stada;
Jeźli
Darmowa reklama:
Detektyw kraków
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Detektyw kraków - licza się najlepsi.www.ro-man.pl
Opisy
Na płonney ziemi niechay mię sen chwyta
75 Czerni łoże purpurowe bez wzajemney woli,
Gdy opłakana noc znown zawita ?
Bo ni pierze ni spodek tkany w piękne drzewa
Ni wody szelest miły sen na oczy wlewa.
* * *
Czyż Wenery gwałciłem święte bóstwo w mowie
80 I język teraz móy przypłaca karę ?
Czy przyyść wszeteczny miałem, gdzie czczeni Bogowie
I z ognisk wyrwać wieńców ofiarę ?
Jeślim winny upadnę sam chętnie w świątyni,
Z progiem święconym złączę usta moje
85 Ni klęknąwszy czołganie twarz mi zarumieni,
Uderzę głową o święte podwoje.
Ty dowcipny szyderco mey smutney niedoli:
Strzesz się, niejeden Bóg ci zasrożeje.
Czyż Wenery gwałciłem święte bóstwo w mowie
80 I język teraz móy przypłaca karę ?
Czy przyyść wszeteczny miałem, gdzie czczeni Bogowie
I z ognisk wyrwać wieńców ofiarę ?
Jeślim winny upadnę sam chętnie w świątyni,
Z progiem święconym złączę usta moje
85 Ni klęknąwszy czołganie twarz mi zarumieni,
Uderzę głową o święte podwoje.
Ty dowcipny szyderco mey smutney niedoli:
Strzesz się, niejeden Bóg ci zasrożeje.
Oznaczenia: Detektyw kraków


