Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 97
więcej wzmagał się i zaostrzał. Brutalna pycha niemiecka rozpostarła się w krakowskich murach, a ciążąc jawnie ku Niemcom, traktowała na każdym kroku ze wzgardą i lekceważeniem naród polski, który jej użyczył gościny.
Straciwszy wskutku kolonizacji niemieckiej swój tubylczy, polski charakter, wystÄ™powaÅ‚ Kraków, jako odrÄ™bna, samoistna potÄ™ga, z którÄ… każdy, obcy czy swój, musiaÅ‚ koniecznie siÄ™ liczyć, o którÄ… siÄ™ musiaÅ‚ ubiegać. Posiadanie Krakowa rozstrzygaÅ‚o niemal o posiadaniu caÅ‚ej dzielnicy maÅ‚opolskiej, bo na stolice wszystkie tak liczne wsie i miasteczka niemieckie okoliczne siÄ™ zapatrywaÅ‚y. A Kraków pilnowaÅ‚ przedewszystkiem swych interesów, przechylaÅ‚ siÄ™ na stronÄ™ tego, kto mu wiÄ™ksze przywileje, wiÄ™kszÄ… samoistność zapewniaÅ‚ i kto mu dawaÅ‚ rÄ™kojmiÄ™, że przyrzeczeÅ„ dotrzyma. Zawiedziony na Czechach, dotkniÄ™ty nieraz do żywego przez Ulrycha Borkowicza, starostÄ™ króla WacÅ‚awa, którego groźne zastÄ™py, na grodzie wawelskim kwaterujÄ…ce, żadnego nie znosiÅ‚y oporu, ujrzawszy Å?okietka, powracajÄ…cego zwyciÄ™sko do dzielniej przodków, Kraków przechyliÅ‚ siÄ™ na jego stronÄ™, niepierwej jednak, aż nowy monarcha nowym przywilejem z r. 1306-go dawne prawa zatwierdziÅ‚ i nowych, ile tylko miasto mogÅ‚o zażądać, udzieliÅ‚. MieÅ›ciÅ‚o siÄ™ tu przedewszystkiem prawo przymusowego skÅ‚adu. Å»aden obcy kupiec w myÅ›l tego prawa nie miaÅ‚ mijać Krakowa, lecz, przybywszy tu ze swoim towarem, musiaÅ‚ go mieszczanom krakowskim odprzedać. Postanowienie to można byÅ‚o Å‚atwo podówczas wykonać, kraju czuć siÄ™ dawaÅ‚ wielki brak goÅ›ciÅ„ców, a drogi,
Straciwszy wskutku kolonizacji niemieckiej swój tubylczy, polski charakter, wystÄ™powaÅ‚ Kraków, jako odrÄ™bna, samoistna potÄ™ga, z którÄ… każdy, obcy czy swój, musiaÅ‚ koniecznie siÄ™ liczyć, o którÄ… siÄ™ musiaÅ‚ ubiegać. Posiadanie Krakowa rozstrzygaÅ‚o niemal o posiadaniu caÅ‚ej dzielnicy maÅ‚opolskiej, bo na stolice wszystkie tak liczne wsie i miasteczka niemieckie okoliczne siÄ™ zapatrywaÅ‚y. A Kraków pilnowaÅ‚ przedewszystkiem swych interesów, przechylaÅ‚ siÄ™ na stronÄ™ tego, kto mu wiÄ™ksze przywileje, wiÄ™kszÄ… samoistność zapewniaÅ‚ i kto mu dawaÅ‚ rÄ™kojmiÄ™, że przyrzeczeÅ„ dotrzyma. Zawiedziony na Czechach, dotkniÄ™ty nieraz do żywego przez Ulrycha Borkowicza, starostÄ™ króla WacÅ‚awa, którego groźne zastÄ™py, na grodzie wawelskim kwaterujÄ…ce, żadnego nie znosiÅ‚y oporu, ujrzawszy Å?okietka, powracajÄ…cego zwyciÄ™sko do dzielniej przodków, Kraków przechyliÅ‚ siÄ™ na jego stronÄ™, niepierwej jednak, aż nowy monarcha nowym przywilejem z r. 1306-go dawne prawa zatwierdziÅ‚ i nowych, ile tylko miasto mogÅ‚o zażądać, udzieliÅ‚. MieÅ›ciÅ‚o siÄ™ tu przedewszystkiem prawo przymusowego skÅ‚adu. Å»aden obcy kupiec w myÅ›l tego prawa nie miaÅ‚ mijać Krakowa, lecz, przybywszy tu ze swoim towarem, musiaÅ‚ go mieszczanom krakowskim odprzedać. Postanowienie to można byÅ‚o Å‚atwo podówczas wykonać, kraju czuć siÄ™ dawaÅ‚ wielki brak goÅ›ciÅ„ców, a drogi,


