Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 76
młodzieńca, dojrzałego męża i zasłużonego Nestora; u księdza Sołtyka budzi się w Bogusławskim odrazu aktor i Polak; u Montbruna aktor przekształca się na artystę; Stanisław August tworzy z niego organizatora, który dzięki sztuce życia, zdolności bystrego oceniania stosunków, spełnia rzeczy zdumiewające; wreszcie nagromadzone w miarę pracy zasługi jednają mu rozgłos, to jest moc przyciągającą równie skutecznie, jak poprzednio działał talent, patryotyzm i zmysł praktyczny. Są momenta w których te wszystkie składniki działają odrazu, jednocześnie dźwigając artystę i człowieka wysoko ponad zwykły poziom — wogóle zatem im tylko przypisać wypada to wszystko, czego dokonać zdołał Bogusławski.
Przypatrzmy się każdemu z tych czynników.
Jakim był talent aktorski Bogusławskiego — o tem sądzić można tylko ze świadectw współczesnych, z jego własnych zdań o sztuce dramatycznej, z owoców jego działalności kierowniczej. Wszystkie te trzy źródła dostarczają wskazówek, że Bogusławski, jako aktor, wzorował się przedewszystkiem na szkole francuzkiej. Sunie, którego sąd o dyrektorze przytaczaliśmy już poprzednio, mówi o aktorze: "Znałem go jako siedmdziesięcioletniego starca. Był to człowiek mimo wieku pięknie wyglądający, wykształcony, wytwornych manier, a tak jeszcze krzepki że w ciągu jednego tygodnia grał "Leara" i "Axura." W grze był widocznie zwolennikiem dawnej francuzkiej tragedyi, która w Talmie miała ostatniego przedstawiciela. Jakkolwiek po jego śmierci sztuka aktorska postąpiła w Warszawie i nie wiele się dziś różni od sposobu grania nowoczesnych
Przypatrzmy się każdemu z tych czynników.
Jakim był talent aktorski Bogusławskiego — o tem sądzić można tylko ze świadectw współczesnych, z jego własnych zdań o sztuce dramatycznej, z owoców jego działalności kierowniczej. Wszystkie te trzy źródła dostarczają wskazówek, że Bogusławski, jako aktor, wzorował się przedewszystkiem na szkole francuzkiej. Sunie, którego sąd o dyrektorze przytaczaliśmy już poprzednio, mówi o aktorze: "Znałem go jako siedmdziesięcioletniego starca. Był to człowiek mimo wieku pięknie wyglądający, wykształcony, wytwornych manier, a tak jeszcze krzepki że w ciągu jednego tygodnia grał "Leara" i "Axura." W grze był widocznie zwolennikiem dawnej francuzkiej tragedyi, która w Talmie miała ostatniego przedstawiciela. Jakkolwiek po jego śmierci sztuka aktorska postąpiła w Warszawie i nie wiele się dziś różni od sposobu grania nowoczesnych


