Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 60
ludności śpieszącej zażyć trochę spokoju po wojennej trwodze, teatr opustoszał również, a dług przedsiębiorcy wzrósł do 80, 000 zł. Zachwiał się Bogusławski i miał już niekłamaną chęć złożyć antrepryzę; pragnąc jednak i tu zabezpieczyć interesa sztuki i stworzyć z artystów samoistne, własnemi siłami rządzące się ciało, próbował nakłonić ich do zawiązania współkowego przedsiębiorstwa widowisk narodowych. Napotkał w większości na nieprzełamauy opór, którego źródłem były tendencyjne zniechęcania ze strony pewnej części towarzystwa, żądnej przedsiębierstwa na własny rachunek, jedynie dla zysku, łatwo dającego się osiągnąć przez zarzucenie klasycznego repertuaru, wielkich oper a grywanie samych krotochwil i operetek.
"Ten scenie ojczystej zgubą grożący projekt nie mógł nie zatrwożyć duszy mojej, pisze Bogusławski. Miałżem pozwolić ażeby wpośród tysiącznych przeszkód, niepoliczonych trudów i zmartwień, stopniowo prowadzona do wysokości na której ją widziano, spadła w mgnieniu oka w niedołężne dzieciństwo i znowu zaczynała ztamtąd, gdzie ją przed 30 laty znalazłem?"
Jestto jedyny raz przez Bogusławskiego w prostej formie wypowiedziane credo estetyczno-artystyczne, które nie było oczywiście jałową teoryą, prostym frazesem, skoro niezłomny bojownik za godność sceny odważa się na poparcie swego poglądu... zaciągnąć dług nowy. Ale okoliczności miały być silniejsze. Zamężcie Rozalii Bogusławskiej, oddalenie się Ledóchowskiej, fatalnie wpływa na bieg repertuaru. Jeszcze pobyt w Białymstoku powiódł się jako tako; ostatnim świetniejszym promykiem wśród zachmurzających się wi-
"Ten scenie ojczystej zgubą grożący projekt nie mógł nie zatrwożyć duszy mojej, pisze Bogusławski. Miałżem pozwolić ażeby wpośród tysiącznych przeszkód, niepoliczonych trudów i zmartwień, stopniowo prowadzona do wysokości na której ją widziano, spadła w mgnieniu oka w niedołężne dzieciństwo i znowu zaczynała ztamtąd, gdzie ją przed 30 laty znalazłem?"
Jestto jedyny raz przez Bogusławskiego w prostej formie wypowiedziane credo estetyczno-artystyczne, które nie było oczywiście jałową teoryą, prostym frazesem, skoro niezłomny bojownik za godność sceny odważa się na poparcie swego poglądu... zaciągnąć dług nowy. Ale okoliczności miały być silniejsze. Zamężcie Rozalii Bogusławskiej, oddalenie się Ledóchowskiej, fatalnie wpływa na bieg repertuaru. Jeszcze pobyt w Białymstoku powiódł się jako tako; ostatnim świetniejszym promykiem wśród zachmurzających się wi-


