Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 55
francuzku w pałacu Czartoryskich przy ulicy Miodowej."
Zdawałoby się doprawdy że ten ostatni ustęp pisany jest w 1886 r. !
Nie na towarzystwie też z pod Blachy opierał teraz Bogusławski pomyślność polskiej sceny; kształcąc aktorów, zasilając literaturę, tworzyć też począł i publiczność — od której ta jedyna na świecie publiczność dzisiejsza, uczciwa, wyrozumiała, przywiązana do swego teatru w prostej linii pochodzi.
Początek XIX-go wieku pomyślnie zapowiadał się dla sceny polskiej; w ciągu 9-u miesięcy wystawiono z powodzeniem przeszło 30 nowych sztuk; lato jednak zmusiło antrepryzę do szukania pomocy w wycieczkach. Jedzie tedy Bogusławski do Poznania, buduje tam w rajtszuli Geizlera scenę i widownię na podobieństwo lwowskiego amfiteatru i w Czerwcu na kontraktach Śto-Jańskich rozpoczyna szereg widowisk dramatem Klara z Hoheneichen, ciesząc się powodzeniem, tem dla siebie przyjemniejszem, że po trzydziestu latach oddalenia znalazł się znów w rodzinnych stronach i mógł z okien swego mieszkania patrzeć na lasek należący niegdyś do majętności Bogusławskich. Zaproszony następnie do Kalisza, zmuszony jest znów, w braku stałego teatru, urządzić na prędce tymczasowy drewniany, który ukończywszy w ciągu dwóch tygodni, znaczne zyskuje dochody.
Dalsze przedstawienia w Warszawie rozpoczęły siÄ™, po wycieczce trupy poznaÅ„skiej do Å?owicza, we wrzeÅ›niu. PrzepoÅ‚owiony w lecie skÅ‚ad towarzystwa skompletowaÅ‚ siÄ™ znowu i cieszyÅ‚ siÄ™ takÄ… pomyÅ›lno-
Zdawałoby się doprawdy że ten ostatni ustęp pisany jest w 1886 r. !
Nie na towarzystwie też z pod Blachy opierał teraz Bogusławski pomyślność polskiej sceny; kształcąc aktorów, zasilając literaturę, tworzyć też począł i publiczność — od której ta jedyna na świecie publiczność dzisiejsza, uczciwa, wyrozumiała, przywiązana do swego teatru w prostej linii pochodzi.
Początek XIX-go wieku pomyślnie zapowiadał się dla sceny polskiej; w ciągu 9-u miesięcy wystawiono z powodzeniem przeszło 30 nowych sztuk; lato jednak zmusiło antrepryzę do szukania pomocy w wycieczkach. Jedzie tedy Bogusławski do Poznania, buduje tam w rajtszuli Geizlera scenę i widownię na podobieństwo lwowskiego amfiteatru i w Czerwcu na kontraktach Śto-Jańskich rozpoczyna szereg widowisk dramatem Klara z Hoheneichen, ciesząc się powodzeniem, tem dla siebie przyjemniejszem, że po trzydziestu latach oddalenia znalazł się znów w rodzinnych stronach i mógł z okien swego mieszkania patrzeć na lasek należący niegdyś do majętności Bogusławskich. Zaproszony następnie do Kalisza, zmuszony jest znów, w braku stałego teatru, urządzić na prędce tymczasowy drewniany, który ukończywszy w ciągu dwóch tygodni, znaczne zyskuje dochody.
Dalsze przedstawienia w Warszawie rozpoczęły siÄ™, po wycieczce trupy poznaÅ„skiej do Å?owicza, we wrzeÅ›niu. PrzepoÅ‚owiony w lecie skÅ‚ad towarzystwa skompletowaÅ‚ siÄ™ znowu i cieszyÅ‚ siÄ™ takÄ… pomyÅ›lno-


