www.netmag.com.pl

Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 50
VIII.

Wjeżdżając do Warszawy zastał tam Bogusławski tak zmienione stosunki, że mu się serce ścisnęło jako obywatelowi, alek zdjął artystę: czy w nawiedzonej tylu nieszczęściami stolicy będzie można stały i spokojny dla sceny znaleźć przytułek? Wprawdzie owacya jaka go spotkała w Piotrkowie, gdzie dowodzący pułkiem pruskiej piechoty przywitał go serenadą w pruskich granicach, dodała trochę otuchy, ale możnaż było na tak błahym objawie popularności trwalsze na przyszłość budować nadzieje? Gdyby był wówczas słuchał tylko głosu serca, byłby zakończył swój teatralny zawód; ale los tylu utalentowanych artystów, nieopłacone jeszcze długi, wszystko mu wzbraniało poddawać się zniechęceniu.
W Warszawie, w ciągu pięcioletniej blizko nieobecności Bogusławskiego istniał tylko teatr Truskolaskiej, bo nie warte są wspomnienia kilkomiesięczne próby niejakiego Tuczempskiego, jednego z tych, którzy Gazecie Warszawskiej z 1829 r. nastręczają pytanie: "Możnaż było dozwolić aby w Warszawie,