www.netmag.com.pl

Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 35
trzebując rajtszuli na Horodnicy, w której teatr był urządzony, kazał go już rozrzucić! Nie jest-że to charakterystyczna illustracya usposobień ówczesnych dla sceny narodowej!
Z porady księcia udaje się Bogusławski ze swoim artystycznym hufcem do Wilna i nie żałuje tego: wybudowawszy bowiem pierwszy w stolicy Litwy teatr publiczny, na skręcie ulicy Wilejskiej ku Abraniowiczowskiemu zaułkowi, w domu Oskierki, potem Abramowicza i otworzywszy go komedyą Zabłockiego Fircyk w zalotach doznaje jaknajserdeczniejszego przyjęcia, które się też i materyalnem polepszeniem interesów objawia. Powodzenie jest tak zachęcającem, że Bogusławski, zwątpiwszy o Warszawie, myśli na seryo o zostaniu na Litwie i w tym celu rozprzestrzenia teatr wileński przybudowaniem lóż i galeryi, sprawia garderobę, wzbogaca repertuar i wzmacnia siły operowe rozbitkami teatru nieświeżkiego. Do końca roku wszyscy zostają w Wilnie, następnie wybierają się znów do Dubna, z wyjątkiem Bogusławskiego, który w interesach osobistych odwiedza Warszawę.
Tu Świeżawski, faworyt uwolnionego już Ryxa, prowadzi scenę polską, oparłszy jej powodzenie na balecie uformowanym przez Tyzenhauza (który i w tym kierunku pragnął być reformatorem) z dzieci urodzonych w dobrach królewskich, oraz na operze włoskiej z Rosyi powracającej. Gdy jednak te nowości przestały ściągać publiczność, a zbliżający się sejm w Warszawie nakazywał pomyśleć o polepszeniu sceny, Ryx wzywa do siebie Bogusławskiego, nakłania go do złączenia się z istniejącą już w stolicy trupą, obiecuje na-