Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 239
MIESZCZANIN V.
W calutkim grodzie
Najpodlejszego nieznaleźć gałgana,
Coby nie płakał po nim.
MIESZCZANIN II.
On w gospodzie
Śród nas przebywał, nieraz się do rana
Weselił z nami, jak z równymi równy.
MIESZCZANIN I.
I do dumnego wstawiał się rodzica
Za nasze krzywdy.
MIESZCZANIN IV.
Młodzieniec szanowny!
Na takiż koniec mu przyszło?
MIESZCZANIN II.
Do ziemi
Iść w kwiecie wieku!
MIESZCZANIN III.
Kat i szubienica,
Jak na niecnego czekają hultaja!
MIESZCZANIN IV.
Umierać z hańbą, Otoczon wstrętnemi
Godły, gdy gwarna patrzy na cię zgraja,
W calutkim grodzie
Najpodlejszego nieznaleźć gałgana,
Coby nie płakał po nim.
MIESZCZANIN II.
On w gospodzie
Śród nas przebywał, nieraz się do rana
Weselił z nami, jak z równymi równy.
MIESZCZANIN I.
I do dumnego wstawiał się rodzica
Za nasze krzywdy.
MIESZCZANIN IV.
Młodzieniec szanowny!
Na takiż koniec mu przyszło?
MIESZCZANIN II.
Do ziemi
Iść w kwiecie wieku!
MIESZCZANIN III.
Kat i szubienica,
Jak na niecnego czekają hultaja!
MIESZCZANIN IV.
Umierać z hańbą, Otoczon wstrętnemi
Godły, gdy gwarna patrzy na cię zgraja,

