www.netmag.com.pl

Albert, wójt krakowski : tragedya w 10-ciu obrazach wierszem, uwieńczona pierwszą nagrodą na konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego - strona 109
Niechaj nam świeci nowej jutrzni zorza,
Niechaj nam świeci!
Choć żywota znoje,
Lata tułacze, ciągłe niepokoje
Włos księcia śronem pokryły siwizny,
Głębokie bruzdy zorały na twarzy,
To oko jeszcze płomieniem się żarzy,
I wielkie serce bije dla ojczyzny!

FLORYAN.
Z czuciem radosnem, co pierś mi rozszerza,
Słucham cię, Janko. Niechaj mu anieli,
Niech Polski patron użyczy puklerza
Nieprzepartego! Niechaj mu udzieli
Mądrości swojej i siły, co łamie;
Niech mu miecz poda w wielkie, dzielne ramie,
Miecz archanioła!

MUSKATA (powstaje).
Amen!

JANKO.
Ty, biskupie?
Tutaj w tej chwili? Nędzny, zimny trupie!
Gdy gród okrzykiem trzęsie się radości,
Każdy, kto Polak, radość tę podzieli, —
Ty jeden tylko z Niemcem miotasz kości,
Popłukiwaniem zajęty gardzieli.