www.netmag.com.pl

Aktorzy i aktorki - strona 91
wizerunkiem człowieka, ale pełną humoru fantazją, bufonadą, jakby zapożyczoną z dawnej komedji dell'arte, Rola Papkina, to wspaniały sznur pereł humoru, fajerwerk konceptów komicznych i popisów naiwnej blagi. Ale kim jest właściwie ów "rycerz północy, rotmistrz sławny i kawaler" ubrany z kiepska po francusku? Przypomina Papkin chwilami karykaturę samochwała z komedji Plauta "Miles gloriosus"; uważano go dawniej za jednego z tych rosyjskich darmozjadów, którzy na Litwie kręcili się po domach zamożnej szlachty w epoce Katarzyny
Darmowa reklama:

Prezent zabawki

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Prezent zabawki - licza się najlepsi.
www.zabawki-edukacyjne.com.pl
II, za jakiegoś wypędka z wojska, czy też tuzinkowego włóczęgę. Nowsza krytyka kwestionuje rosyjskość Papkina, ale wyraźnie przemawia za nią początek komicznego testamentu, w którym ten furfant i blagier pisze: "Ja, Józef Papkin, syn mego ojca Jana". Przecież ani w Polsce ani w Austrji (do której należała Galicja po rozbiorze) nie było w zwyczaju w dokumentach wymieniać imienia ojca, tylko w Rosji, gdzie tę tradycję odziedziczono, zapewne po Grekach z Konstantynopola.
W rozmowie ze Stanisławem Koźmianem proponowałem ongi, czyby nie należało grać Papkina z lekkim akcentem rosyjskim i giestami dawnej tresury wojskowej, którą widziałem u artystów rosyjskich w komedji Grybojedowa "Gore ot urna!" (Biada rozumowi!)— ale Koźmian twierdził stanowczo, że niegodzi się w komedji klasycznej wprowadzać obcej wymowy, chociaż w "Przyjaciołach" tolerowano z konieczności francuski koloryt dykcji panny Bobine. Metoda, którą zaznaczyłem wyżej, byłaby może jedynym środkiem nadania Papkinowi jakiegoś cienia realnego prawdopodobieństwa, ale żaden z polskich
 
Oznaczenia: Prezent zabawki