www.netmag.com.pl

Aktorzy i aktorki - strona 83
temperamentu ognistego i energji gra jego w tych rolach była jeszcze surową i kanciastą. Szczęśliwie} natomiast wypadła pełna żywiołowego rozpędu wielka rola Bernarda, dzikusa ugłaskanego przez dłonie kochanej kobiety w dramacie Sand'a: "Mauprat". Odegrał ją Wardzyński już dosyć składnie, w dosadnych zarysach, uwydatniając naturę szorstką, nieokiełznaną z brawurą i fantazją młodzieńczą. Chociaż uśmiechała mu się piękna przyszłość, musiał scenę warszawską opuścić, prześladowany przez potężnego wtedy w teatrze biurokratę, wice-prezesa Bojanowskiego, któremu się ostro postawił, gdy go chciał brutalnie a niesłusznie szykanować, ponieważ młody aktor zajął wolne miejsce w krzesłach podczas przedstawienia. Przeniósłszy się w r. 1871 na scenę krakowską, Wardzyński szybko zyskał powodzenie zwłaszcza jako pełen heroizmu i brawury bohater w komedji Ponsard'a: "Lew zakochany", ale pięknie zaczętą karjerę po paru latach śmierć przerwała w kwiecie wieku.
Przelotnie także gościł na scenie warszawskiej Jan Dłużewski młody aktor, sympatyczny, obdarzony miłą powierzchownością, dźwięcznym lubo niezbyt silnym głosem, elegancki, estetyczny w ruchach i w układzie figury. Po krótkiej praktyce na scenach prowincjonalnych wystąpił na scenie warszawskiej w 1871 r. w roli Antoniego w "Żydach" Korzeniowskiego, zaangażowany z pensją 180 rubli rocznie, w r. 1872 otrzymał podwyżkę do 300 rubli, grywał dwa lata role amantów komedjowych poprawnie, przyjemnie, ale dość blado. Zrażony brakiem poparcia opuścił w roku 1873 scenę warszawską, tułał się po prowincji, przeniósł się potem na scenę krakowską, ale także prędko zgasł, strawiony życiem zakulisowem. Nie