www.netmag.com.pl

Aktorzy i aktorki - strona 80
smutną może zapuścić kurtynę". Prośba ta odniosła skutek. W roku 1867 pobierał Świeszewski 1100 rubli pensji, do której w roku następnym dodano 3 rs. od występu- Pod względem materjalnym nie opływał w pomyślność, o czem świadczą areszty, nakładane parokrotnie na pensję. Kłopoty oraz życie bezładne sprowadziły rozstrój nerwowy widoczny nawet w prośbach do Dyrekcji, pisanych charakterem bardzo zmienionym i chwiejnym.
Przez pewien czas Świeszewski dźwigał na swych barkach cały niemal dział kochanków salonowych, przelotnie pełnił obowiązki reżysera; dymisja z tej godności w r. 1865 napełniła artystę goryczą. Miał smukłą postawę, sympatyczną powierzchowność, twarz
o profilu energicznie zarysowanym, ale mało ruchliwą w wyrazie zmiany uczuć, bujne blond włosy w tył zaczesane, głos o skali niewielkiej, ale miły i giętki, ruchy swobodne z charakterystycznem kołysaniem figury, dobrze nosił frak, prowadził djalog naturalnie
i nadawał grze żywe tempo. Odtworzył w ciągu kilkunastoletniej pracy mnóstwo ról, ale niestety brakło mu pomysłowości, nie mógł wyjść po za siebie, posługiwał się swobodnie wyrobioną rutyną w dobrym smaku. Lekkość i elegancja czyniły go ponętnym w rolach amantów salonowych w komedjach i ulubionych ongi wodewilach francuskich jak: "Sto za sto", "Fortepian Berty", "Deszcz i pogoda" — wystarczała w nich zupełnie werwa artysty, ujęta w ładne lubo szablonowe formy. Najszczęśliwszą w tym dziale była główna rola salonowego wietrznika w komedji 3-aktowej Wiktoryna Sardou "Motylina" (Lapapillonne) prowadzona żywo, wytwornie z francuską nonszalancją. Prosper Blok w "Ćwiartce papieru" Wiktoryna