Aktorzy i aktorki - strona 49
jewody w "Mazepie" Słowackiego, jako magnat, arystokrata w każdem spojrzeniu i stąpnięciu. Zmodyfikował nieco koloryt oryginału; zamiast krewkiego i miotającego się pasjonata ukazał starca, zakamieniałego w mściwości i pysze. Wojewoda nie wybuchały ale "żuł w sobie zemstę". W akcie ostatnim budziła współczucie rozpacz nad trumną syna, okupując nawet do pewnego stopnia zbrodnię katowania żony niewinnej. Po swojemu, logicznie przeprowadził Królikowski konstrukcję charakteru, złagodził pewne niekonsekwencje poety, dał postać wykutą z jednej bryły. W jego mistrzowskiej dykcji wiersz Słowackiego zabrzmiał z całym bogactwem barw i blasków, z mocą wyrazu i ukrytą w nim melodją języka. W talencie artysty przeważał pierwiastek ogólno ludzki nad rasowym, poczucie psychiki wewnętrznej ponad właściwościami temperamentu i cechami realno-charakterystycznemi. Jego Wojewoda nie miał może sarmackiego rozmachu, ale przerażał bólem starczej zazdrości, skojarzonej z pychą zaciętą i nieprzejednaną.
Koloryt czysto polski nadał jednak artysta sympatycznej postaci majora w "Pannie mężatce" Korzeniowskiego. Znać było elegancję i rycerskość wojskowego z epoki napoleońskiej, czysto polską galanterję wobec kobiet, zacięcie marsowe, połączone z pogodą i prawością szlachetnego człowieka. A jak świetnie prowadził djalog, jak utrzymał wytworny ton ko-medji, okraszony sympatycznym humorem! Posępny tragik był przemiłym Erazmem Ciszyńskim w dwuaktowej komedji wierszowanej Korzeniowskiego: "Konkurent i mąż", którą jeden z krytyków porównał do pudełka z cukierkami. Pan Erazm poważny, elegancki o manierach światowca, pod łagodną miękkością
Koloryt czysto polski nadał jednak artysta sympatycznej postaci majora w "Pannie mężatce" Korzeniowskiego. Znać było elegancję i rycerskość wojskowego z epoki napoleońskiej, czysto polską galanterję wobec kobiet, zacięcie marsowe, połączone z pogodą i prawością szlachetnego człowieka. A jak świetnie prowadził djalog, jak utrzymał wytworny ton ko-medji, okraszony sympatycznym humorem! Posępny tragik był przemiłym Erazmem Ciszyńskim w dwuaktowej komedji wierszowanej Korzeniowskiego: "Konkurent i mąż", którą jeden z krytyków porównał do pudełka z cukierkami. Pan Erazm poważny, elegancki o manierach światowca, pod łagodną miękkością


