Aktorzy i aktorki - strona 43
natura zbłąkana lecz szlachetna, zwolennik zasad liberalno-humanitarnych. Przecudownie łączył w tej roli Królikowski głęboki liryzm, polot marzycielski z piekącą goryczą myśliciela, smętkiem elegijnym i siłą tragiczną w scenie, gdy z oburzeniem piętnował hańbę i podłość swej dawnej żony, późniejszej pani Pompadour, złego ducha Francji. Kochał tę rolę i kładł w nią całą duszę, cudownie rzeźbił monologi, nadał momentom refleksyjnym głęboki ton "bolu świata". Zarzucał wprawdzie Kenig, że w tym dramacie Królikowski "nadto się
www.dekoria.pl
Ustka Noclegi - Powermed opinie
zgrywał", ale silną ekspresję nakazywał tu rozwichrzony, pełen kontrastów styl i charakter utworu. Według mnie, artysta podniósł i uszlachetnił uczuciowe i myślowe walory sztuki, dał znakomitą symfonję uczuć rozbujałych, opierając nawet zgrzyty i dysonanse na doskonale przemyślanej i odczutej psychice.
Rola Franciszka Moora w "Zbójcach" Szyllera, którą grał po raz pierwszy w całości w r. 1870 na swym benefisie, z powodu ćwierćwiekowej pracy na scenie — polegała na głębokiem przeprowadzeniu trzech faz charakteru: "obłudy, zbrodni i skruchy". Nie starał się o to nasz tragik, aby młodzieńczą fantasmagorję poety zbliżyć do realizmu, jak to czynił Leviusky we wiedeńskim Burgtheatrze. Franciszek naszego artysty nie był młodym, szpetnym hrabiczem, nielubianym przez ojca, zbrodniarzem wskutek złych instynktów i pogardy, jakiej w domu doznawał. Przeprowadził w tej roli Królikowski ciekawą metafizykę zbrodni, uwydatnił potęgę złego w człowieku, dochodzącą do demonizmu. Z niezmierną konsekwencją oddał stopniowanie złowrogich popędów obłudnika i despoty, który dla usprawiedliwienia swych
Darmowa reklama:
Szycie firan
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Szycie firan - licza się najlepsi.www.dekoria.pl
Ustka Noclegi - Powermed opinie
Rola Franciszka Moora w "Zbójcach" Szyllera, którą grał po raz pierwszy w całości w r. 1870 na swym benefisie, z powodu ćwierćwiekowej pracy na scenie — polegała na głębokiem przeprowadzeniu trzech faz charakteru: "obłudy, zbrodni i skruchy". Nie starał się o to nasz tragik, aby młodzieńczą fantasmagorję poety zbliżyć do realizmu, jak to czynił Leviusky we wiedeńskim Burgtheatrze. Franciszek naszego artysty nie był młodym, szpetnym hrabiczem, nielubianym przez ojca, zbrodniarzem wskutek złych instynktów i pogardy, jakiej w domu doznawał. Przeprowadził w tej roli Królikowski ciekawą metafizykę zbrodni, uwydatnił potęgę złego w człowieku, dochodzącą do demonizmu. Z niezmierną konsekwencją oddał stopniowanie złowrogich popędów obłudnika i despoty, który dla usprawiedliwienia swych
Oznaczenia: Szycie firan


