Aktorzy i aktorki - strona 36
lnego dla młodzieży ze sfer teatralnych. Stworzono w tym celu komitet, który miał się zająć wykonaniem tego projektu—wywiązała się obfita korespondencja z władzami, ale w końcu z powodu szczupłości funduszu i przeszkód formalnych, w r. 1885 zebraną kwotę przelano do nowozałożonej kasy pożyczkowowkładowej przy Teatrach Warszawskich, instytucji, która miała według ustawy prawo pomagania młodzieży szkolnej.
W 1885 r. dn, 21 sierpnia — 12 września otrzymał artysta pozwolenie noszenia orderu zasługi, którym ozdobił go książe Meiningeński.
Marzył ulubieniec publiczności, aby na starość ofiarowano mu "domek z ogródkiem". Nie spełniło się jednak życzenie wielkiego artysty, chociaż miał tylu wielbicieli w kołach mieszczańskich zamożnych, wśród matadorów i posesjonatów. Nie umiał jednak nikt zaagitować— wielbiciele poskąpili grosza dla artysty, który wśród starszego pokolenia miał mir i wziętość, jako sprawca uciechy i dobrego humoru. Kasa teatralna robiła na Żółkowskim doskonałe interesy. Reżyserja miała ułatwione zadanie — wznawiano z nim nie graną od paru lat komedję np. "Drzemkę pana Prospera" albo "Przyjaciół" Fredry i sala była dobrze zapełniona przez trzydzieści parę wieczorów, w różnych odstępach czasu. Ostatni benefis artysty z powodu ukończenia 55-u lat pracy scenicznej odbył się dn. 8—20 listopada 1887 r. Grał wtedy Żółkowski — główną rolę w nowej kornedji Jordana "Polowańko" i słynną scenę Podczaszyca z opery "Hrabina" Moniuszki (z tekstem Wolskiego) gdy pijąc zieleniaczek, nucił myśliwską piosenkę. Publiczność zapełniła salę po brzegi, ale wielbiciele nie ofiarowali Żółkowskiemu ani jednego wianuszka. Pa-
Oznaczenia: Rolety materiałowe