Aktorzy i aktorki - strona 32
wpadł na scenę z powrotem wołając: "A to co?" — i wywołał naturalnie huragan oklasków. Przy wejściu na scenę witano wtedy ulubieńców oklaskiem. Ody raz, po kilku tygodniach choroby, na schyłku karjery ukazał się artysta w "Panu Benecie, w którym tworzył po flamandzku wykończone arcydzieło, zatrzęsła się sala od braw i okrzyków. Żólkowski zdjął z głowy czapeczkę pokojową, podszedł pod rampę, kłaniał się, dziękując publiczności z rozpromienioną twarzą. Gdy ucichły oklaski, włożył na powrót czapeczkę na głowę i rzekł:
www.inter-technik.pl
Organizacja ślubów - Odzież robocza
"A teraz pan Benet" i pogrążył się w roli całkowicie.
Zrobiłem raz przyjemność staremu mistrzowi. Po zakończeniu "Drzemki Prospera" w której z musu na początku karjery grałem niewłaściwą dla siebie rolę salonowego uwodziciela — publiczność wywoływała dość burzliwie obok Żółkowskiego także mnie i Jadwigę Czaki, grającą rolę Marji. Zółkowski nie bardzo kontent mruczał coś pod nosem. Gdy brawa się powtórzyły, powiedziałem do artysty:
— A teraz niech pan sam, bez nas wyjdzie na scenę!
— A to dobrze, mój kochany!
I kontent wyszedł zbierać oklaski, na które on głównie wtedy zasłużył.
Pomimo stylu i pewnych nawyknień dawnej szkoły, nie zasklepiał się Żółkowski w rutynie, niemartwiał, ale szedł z postępem, dbając zawsze o szczerość i naturalność artystycznie spotęgowaną. Gdyby zmartwychwstał i ukazał się teraz w swych rolach najcelniejszych (np. w Szambelanie Jowialskim, w "Szlachectwie duszy", "Geldhabie", "Panu Benecie", "Jestem zabójcą", "Helenie de la Seigliére", w "Sztuce przypodobania się" i w kilku kapitalnych rolach francuskich),
Darmowa reklama:
Krzesła specjalistyczne
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Krzesła specjalistyczne - licza się najlepsi.www.inter-technik.pl
Organizacja ślubów - Odzież robocza
Zrobiłem raz przyjemność staremu mistrzowi. Po zakończeniu "Drzemki Prospera" w której z musu na początku karjery grałem niewłaściwą dla siebie rolę salonowego uwodziciela — publiczność wywoływała dość burzliwie obok Żółkowskiego także mnie i Jadwigę Czaki, grającą rolę Marji. Zółkowski nie bardzo kontent mruczał coś pod nosem. Gdy brawa się powtórzyły, powiedziałem do artysty:
— A teraz niech pan sam, bez nas wyjdzie na scenę!
— A to dobrze, mój kochany!
I kontent wyszedł zbierać oklaski, na które on głównie wtedy zasłużył.
Pomimo stylu i pewnych nawyknień dawnej szkoły, nie zasklepiał się Żółkowski w rutynie, niemartwiał, ale szedł z postępem, dbając zawsze o szczerość i naturalność artystycznie spotęgowaną. Gdyby zmartwychwstał i ukazał się teraz w swych rolach najcelniejszych (np. w Szambelanie Jowialskim, w "Szlachectwie duszy", "Geldhabie", "Panu Benecie", "Jestem zabójcą", "Helenie de la Seigliére", w "Sztuce przypodobania się" i w kilku kapitalnych rolach francuskich),
Oznaczenia: Krzesła specjalistyczne


