www.netmag.com.pl

Aktorzy i aktorki - strona 29
W komedjach Blizińskiego stworzył artysta pyszny okaz safandulstwa na tle blado naszkicowanej figury Sędziego w "Przezornej mamie", był nadzwyczajnym Heliodorem w "Marcowym Kawalerze* pełnym dziarskiej krzepkości a mięknącym jak wosk w scenach z Pawłową nadobną, do których wprowadził obok porywczości nutę ciepłą, serdeczną. "Pana Damazego" grał na schyłku karjery. Wyborny w szczegółach, pełen serdeczności i ojcowskiego ciepła w scenach z córką, rozwlekał trochę rolę, zbytnio ją cyzelował, niemając dawnego rozmachu. Z innych ról w sztukach oryginalnych warto zaznaczyć "Słomianego człowieka" w komedji Jordana, zwłaszcza wybornego Nestrowicza w "Nietoperzach" Lubowskiego, pasożyta i głupca nadętego w tonie uroczystej blagi.
Pomimo braku literackiej kultury znakomicie odczuł artysta charakter francuskiego szlachcica z epoki przedrewolucyjnej (tak zwanego ancien régime) w komedji Juljusza Sandeau: "Helena de la Seigliere". Dlaczego? Bo z pewnością znał postacie szczątkowe" typy z osiemnastego wieku i miał intuicyjne poczucie pańskości. Jego margrabia — jak chciał autor — był starem dzieckiem, jednym z tych arystokratów, którzy po rewolucji niczego się nie nauczyli i nie zapomnieli o niczem. Odczuł francuską dobroduszność (bonhommie) i pogodę starego egoisty, był panem w każdym calu, oddał słabą inteligencję leniwca, spoczywającego wygodnie na poduszkach tradycji rodowej. Stylowy i wytworny chociaż naturalny w pozach i ruchach, może chwilami, jak na Francuza, zbyt powolny w tempie roli. Widziałem w tej sztuce i roli dobrego francuskiego aktora Dieudonné'go podczas występów Coquelin'a starszego w Warszawie; w po-