Aktorzy i aktorki - strona 12
do bytu realnego nowe twory fantazji i ducha, zapłodnione przez wiekuistą tęsknotę, przez pragnienie lepszości, żądzę wzlotu ku wyżynom i światom nieznanym.
Dźwignią sztuki aktorskiej, tak samo jak wszystkich sztuk wogóle, jest przedewszystkiem talent — ten dar cudowny, który niewiadomo skąd się rodzi i spływa na człowieka.
Płody genjuszów i talentów są to kwiaty na ziemskiej glebie, wyrosłe z ziarn, jakby rzucanych z zaświatów przez moce tajemnicze. Talent jest dziwną siłą jasnowidzenia, która twórcy-artyście podsuwa obrazy i zjawy ułudne i wedle słów poety każe mu " śpiewać uszom naszym niepojęte rozkosze. "
Nie wdaję się teraz w szerokie wywody metafizyczne lub psychologiczne, wskażę tylko widoczne, według mnie, cechy talentów scenicznych.
Pierwszą jest tak samo jak u poetów dar samodzielnie odczutej wizji odtwarzanej postaci. Aktorowi artyście rodzi się w duszy wizerunek osoby, którą ma wcielać. Dar ten łączy się z rodzajem poetycznej i artystycznej wiary, przez którą postacie fikcyjne nabierają w wyobraźni i duszy artysty wyrazistości obrazów rzeczywistych. Znakomity aktor widzi jakby dotykalnie w swem wnętrzu postać określoną w jego roli. Gdy Żółkowskiego namawiałem raz na schyłku jego karjery, aby przyjął główną rolę w jednej z oryginalnych komedji (która zresztą w Warszawie graną nie była z powodu zakazu cenzury) odpowiedział mi krótko: "kiedy ja go niewidzę" i miał rację, ponieważ kontury literackie roli, pomimo pewnej oryginalności koncepcji, były chwiejne i zamazane.
Dźwignią sztuki aktorskiej, tak samo jak wszystkich sztuk wogóle, jest przedewszystkiem talent — ten dar cudowny, który niewiadomo skąd się rodzi i spływa na człowieka.
Płody genjuszów i talentów są to kwiaty na ziemskiej glebie, wyrosłe z ziarn, jakby rzucanych z zaświatów przez moce tajemnicze. Talent jest dziwną siłą jasnowidzenia, która twórcy-artyście podsuwa obrazy i zjawy ułudne i wedle słów poety każe mu " śpiewać uszom naszym niepojęte rozkosze. "
Nie wdaję się teraz w szerokie wywody metafizyczne lub psychologiczne, wskażę tylko widoczne, według mnie, cechy talentów scenicznych.
Pierwszą jest tak samo jak u poetów dar samodzielnie odczutej wizji odtwarzanej postaci. Aktorowi artyście rodzi się w duszy wizerunek osoby, którą ma wcielać. Dar ten łączy się z rodzajem poetycznej i artystycznej wiary, przez którą postacie fikcyjne nabierają w wyobraźni i duszy artysty wyrazistości obrazów rzeczywistych. Znakomity aktor widzi jakby dotykalnie w swem wnętrzu postać określoną w jego roli. Gdy Żółkowskiego namawiałem raz na schyłku jego karjery, aby przyjął główną rolę w jednej z oryginalnych komedji (która zresztą w Warszawie graną nie była z powodu zakazu cenzury) odpowiedział mi krótko: "kiedy ja go niewidzę" i miał rację, ponieważ kontury literackie roli, pomimo pewnej oryginalności koncepcji, były chwiejne i zamazane.


