Aktorka : powieść
Lubowski Edward
Aktorka : powieść - strona 1
" Edward Lubowski. AKTORKA. POWIEŚĆ. Warszawa. Nakładem Stanisława Arcta, Księgarza w Lublinie. 1871. "
Aktorka : powieść - strona 2
" AKTORKA "
Aktorka : powieść - strona 3
" AKTORKA. POWIEŚĆ przez Edwarda Lubowskiego Warszawa. Nakładem Stanisława Arcta, Księgarza w Lublinie. 1871. "
Aktorka : powieść - strona 4
" Дозволено Цензурою. Варшава, 6 (18) Ð?прълÑ? 1871 года. Druk Jana Jaworskiego, Krakowskie - PrzedmieÅ›cie Nr. 415. "
Aktorka : powieść - strona 5
" I. PRIMADONNA NA PROWINCYI. — Niezgrabiaszu, dolej Jamajki! do niczego ten pierwszy łysoń! — Pierwszy komik — chciałaś powiedzieć, pierwsza matko. —Tylko bez ekspensu dowcipu, szanowni koledzy, zbraknie go wam na dnie uroczystej — Ty bo nie masz, ani jednego uroczystego dnia..."
Aktorka : powieść - strona 6
" — Ha, ha, ha! zaśmiało się towarzystwo — Macedończyk pracuje. — Nie lubię tego epitetu, raz mówiłem! Nie jestem Macedończykiem, ale wiem co mi się należy. — Szklanka ponczu. Pij zgryźliwcze. No dalej, zdrowie Melanii i lepszy jej humor! — Prawda, zasępiona czegoś nasza..."
Aktorka : powieść - strona 7
" — Schlebiam? jak cię szanuję, tak cię uwielbiam bezinteresownie. — Od którego to czasu? — Odtąd, gdyś mnie ostrzegła, że mi peruka krzywo siedzi na głowie. To było pięknie z twojej strony, wspaniałomyślnie, bośmy się niedawno pokłócili. Tegoby nie zrobił nasz blady amant,..."
Aktorka : powieść - strona 8
" — Ale nie do wodwilu! wtrąciła z docinkiem grająca subretki. — Chcę wam powiedzieć coś ważnego.... — Słuchamy, słuchamy. — Chcę wam zaproponować, abyśmy wpadli na dyrektora, i zmusili go do wyjazdu z tej mieściny. Ja nie mogę grać w szopie. — Gdzie tam w szopie, w..."
Aktorka : powieść - strona 9
" — Pracowałem zanadto długo.... — Pracował! ha, ha, ha, ręczę, że ani słowa roli nie umie. — Nie umiem? bierz Melanjo rolę i przesłuchaj mnie. Zacznę od najważniejszego monologu w scenie 4-ej: "Odkąd-że to dziki szał owładnął tak dalece tobą., luba moja, że niczem dla..."
Aktorka : powieść - strona 10
" — Chybaby pierwsza matka! wtrącił szyderczo Macedończyk. — No, już ty — odgryzła się zaczepiona — w żaden sposób Maurycego grać nie możesz. Masz wprawdzie urodę, ale ci już nogi nie dopisują, a tu w piątym akcie, trzeba długo trzymać na ręku omdlałą bohaterkę. W tej..."
Aktorka : powieść - strona 11
" — Masz nie lepsze aniołku, a jeszcze demonstrujesz nimi. Drzwi otwarły się z trzaskiem. Stanął w nich wysoki mężczyzna, brunet, z dużą. czarną brodą., w czapce żokejskiej na głowie, szpicrutą w ręku. Była to najświetniejsza moda kawalerów, popisujących się w małych..."
Aktorka : powieść - strona 12
" — Warunek malutki, że będzie z nami pić Anusia. — Nigdy! zerwała się zawiedziona trochę i oburzona primadonna — to dziecko jeszcze. — Więc konkluzyą? spytał szyderczo Wiktor. — Nie wypada, ażeby młode, nie zepsute dziewczę... — Ubliżasz nam Melanciu — powstała..."
Aktorka : powieść - strona 13
" — Pójdziemy po nią. w assystencyi. I ruszyło się ku drzwiom kilku. — A ja powracam z szampanem. — Niech żyje Wiktorek z szampanem! — I wesołe towarzystwo! dokończył Wiktor wybiegając. — I umysł bez uprzedzeń! zagrzmiał Macedończyk, całując głośno rękę Melanji...."
Aktorka : powieść - strona 14
" II. PRZY SZAMPANIE. — To złoty chłopiec, ten Wiktor! — Złoty bo nie, gdyż zsekwestrowaliby go wierzyciele. — Więc prawda, że ostatkami goni? — Wczoraj sprzedał konie i kabryolet. — Ten, obity czerwonym adamaszkiem? — Innego nie miał. — Ale co mu z tą. Anusia?..."
Aktorka : powieść - strona 15
" — I stajnia na prowincyi. — Nie o to chodzi, ale tak młoda dziewczyna narażoną, jest na pewne trudności położenia... — Dyplomatycznie wyrażasz się Melanciu, albo ona księżniczka? a jeśli ma tylko ochotę i zamiłowanie... — Nie badałam jej, ale ona taka dzika, ucieka od..."
Aktorka : powieść - strona 16
" — A cóż nas to obchodzić może! szarpnęła się znowu Melanja. Obejdziemy się bez jego szampana. — Kto się obejdzie bez szampana? — zawołał roztwierając drzwi z łoskotem, pan Wiktor. Cóż to za heretyk? — Melanja, kwaśna czegoś dzisiaj. — Osłodzimy kwasy. Stawiaj tu kosz..."
Aktorka : powieść - strona 17
" wychylmy pierwszy toast, a mianowicie za twoją, wiecznie błyszczącą, piękność, i pierwszorzędny dramatyczny talent. Obyś nam grała jak najdłużej! — Ale nie na takiej chyba scenie. — Na pierwszej ze stolic Europy. Wszyscy zbliżyli kieliszki do ust. — Pijmy szczerze —..."
Aktorka : powieść - strona 18
" — Viwat! to mi dyrektor, dla takiego nie żal pracować. Niech żyje! Wszyscy wypili duszkiem. Twarze poczerwieniały, niektórzy zaczęli śpiewać, inni dyskutować o sztukach, rolach i talentach. Melanja z rozpalonem od szampana licem, deklamowała sążnisty, nie kończący się poemat...."
Aktorka : powieść - strona 19
" ale panu wiadomo, że nie będąc u siebie, nie mogę przyjmować wizyt. — O! pani Melanja bynajmniej się o to nie zgniewa — — Być może, ale ja się rozgniewać mogę. — Lecz pani tego nie uczynisz. Cóżby ci bowiem szkodzić mogła rozmowa z człowiekiem, który od pięciu tygodni,..."
Aktorka : powieść - strona 20
" — Tak, łaskawa pani, — ciągnął dalej, — siadając z pośpiechem — pozory mogą mnie oskarżać, ale nie można było inaczej; szukałem sposobności po tysiąc razy, zazdrosna pani Melanja przeszkadzała zawsze... — Zazdrosna? bardzo wątpię... Za kawałek chleba, który mam u..."
Aktorka : powieść - strona 21
" — Dosyć panie tej obrazy. Wiktor zbliżywszy się, ujął jej rękę. — Racz pani wysłuchać mnie do końca. Mam zacną ciotkę, samotną jak ty pani — Jakieżby to dla niej szczęście było, gdyby miała przy sobie przyjaciółkę tak dobrą, tak szlachetną! Nie byłabyś pani dla..."
Aktorka : powieść - strona 22
" lepszego życia, straszne okolicznoÅ›ci pozbawiÅ‚y mnie matki, i wszelkiej opieki. Pozostawiona sobie, sama nie wiem co począć, i dla tego chciaÅ‚abym panu wierzyć... Å?zy przerwaÅ‚y jej mowÄ™. Wiktor caÅ‚ujÄ…c jej rÄ™kÄ™, mówiÅ‚ z cicha, nalegajÄ…co: — A czyż mnie pani bÄ™dziesz..."
Aktorka : powieść - strona 23
" zostaw mnie pan w spokoju, i w cierpliwem oczekiwaniu dalszych przeznaczeń! — Lecz ja Cię kocham Anno! Czyż potrzeba lat na to, ażeby pokochać? — Potrzeba znać się przynajmniej. — Więc będę czekał cierpliwie choćby lat dziesięć, ale przedtem zamieszkaj pani u ciotki mojej,..."
Aktorka : powieść - strona 24
" kałem w jaki bądź sposób, zbliżenia z tobą. pani. Nie wierz, szydź z tego, ale cię kocham pani, a ta miłość wkłada na mnie obowiązek, uchronienia cię od niepowrotnego nieszczęścia!.. W tej chwili głośny toast, pomięszany z brzękiem kieliszków, doleciał ich uszu. Anna..."
Aktorka : powieść - strona 25
" zdecyduj stanowczo i przygotuj do drogi; — za parę godzin powinniśmy być ztąd daleko. — Lecz co powiedzą ci wszyscy? — Opinia tych ludzi.... — Jest dzisiaj moją, jedyną. — A gdy cię ujrzą mą. żoną. ? Powtarzam, będę czekał cierpliwie, dopóki ci serce nie podyktuje..."
Aktorka : powieść - strona 26
" — Gdzie ten "Wiktor, ten obieżyświat? Pewnie mi bałamuci dziewczynę, pójdę go poszukać.. — Ale nie bądż-żeż zazdrośną! krzyknęła pierwsza matka, przytrzymując ją na miejscu. Lepiej napij się tego likieru, a jaki tort dobry! dodała połykając kawał tortu, a drugi kładąc..."
Aktorka : powieść - strona 27
" — Do roboty, trupem zasłać pole! wrzeszczał pijaniuteńki Macedończyk. — Nie pij tak dużo Stefanku, szeptała na ucho blademu amantowi, pierwsza matka. — Nic jesz.... cze. ee. nie.... pił.... łem, tłómaczył się bełkocząc. Powtórzono drugą zwrotkę myśliwskiego chóru. Przy..."
Aktorka : powieść - strona 28
" III. WDRODZE. Dziwne to było położenie tych dwojga osób, złączonych ze sobą. nagle, nieznających się prawie kilka dni temu. A jednak co w powieści, wyda się czasem dziwacznem i nienaturalnem, w życiu dzieje się bardzo często i koniecznie. Powieść nigdy nie..."
Aktorka : powieść - strona 29
" nić całą siłą świadomości i charakteru. Cierpiana zaledwie w domu, oddana, prawie narzucona pod opiekę takiej dwójznacznego życia kobiecie, jaką. była Melanija, nic dziwnego, że zawierzyć mogła i dać się uwieść namowom młodego człowieka, wytrawnego w sztuce bałamucenia..."
Aktorka : powieść - strona 30
" warzyszowi za to milczenie, i pełne uszanowania obejście. Niewiedziałaby co odpowiedzieć, bo słów nie dyktowałoby uczucie; Wiktor zaś mimo wrodzonej przewrotności, nie wiedział od czego zacząć, a nie chciał popsuć sobie planu zbytnim pośpiechem. Gdy na pierwszej stacyi sprowadził..."
Aktorka : powieść - strona 31
" — Uczynisz szlachetnie! zawołała Anusia, ściskając jego rękę. Przez dalszą drogę, Wiktor milczał ponuro, niegrzecznie prawie, półsłowem zaledwie odpowiadając na uprzejme, niemal pieszczotliwe słowa towarzyszki. Kobiety nie lubią obojętności nawet tych, którzy są im..."
Aktorka : powieść - strona 32
" się zajął losem biednej dziewczyny, to ja pana zwalniam i przebaczam, lepiej później jak nigdy. Powrócę" a może mi i ludzie przebaczą, a jeśli nie, pójdę w świat szeroki. — Prawda, smutny jestem — bo ranie martwi twa obojętność, ale nie myśl, iżby żal był milczenia..."
Aktorka : powieść - strona 33
" — Cóż to, żarty? — Żarty? to chyba nie z mojej strony. Pańska. mowa, szyderstwo.... — Uspokój się Anno — sam nie wiem co czynię. Jeszczem nigdy nie doświadczał tylu naraz uczuć. Jakże byłbym szczęśliwy gdybyś chciała, jakże byłbym spokojny i ufający w przyszłość!..."
Aktorka : powieść - strona 34
" — Przenocować? zawołała blednąc Anusia — nie, nigdy! — Nie obawiaj się pani — uspakajał Wiktor, — w miasteczku wynajmiemy karetę. Wziął ją pod ramię, i puścili się ścieżką, którą im wskazał pocztylion, jako prowadzącą do miasteczka. Za kwadrans stanęli na miejscu,..."
Aktorka : powieść - strona 35
" — Juścić, to nic trudno. — No ruszaj, żeby cię nie widziano w bramie. Wyuczony stróż wszedł za godzinę na pierwsze piętro, do numeru, gdzie Wiktor i Anna siedzieli przy herbacie. — A co? powóz gotowy? — Nie, proszę jaśnie pana, chodziłem po całem mieście, nigdzie nie ma...."
Aktorka : powieść - strona 36
" ją. przyszłość, jest już przeto samo twym opiekunem na całe życie. Moralnie jesteś już moją. — gdzie wrócisz teraz i po co? — Nie cofam się, panie Wiktorze, ale trzymam się własnych słów twoich. Miałeś mnie odwieźć do ciotki, gdzie mam zostawać, zanim mnie powiedziesz..."
Aktorka : powieść - strona 37
" — Nigdy, teraz cię pojmuję nikczemniku! — Hola, już i do nazwisk dramatycznych przychodzimy! — Przysięgę daną biednej, niewinnej dziewczynie, Bóg słyszy i pomści. — Jaka ty piękna w tej chwili! Te czarne, ciskające pioruny owy, ta postać wysoka i gibka, ta prześlicznej..."
Aktorka : powieść - strona 38
" — Puść mnie pan! — Dziecko — przysięgam ci, że mimowolnie admirowałem. Jakąbyś ty była artystka, co za natura! — Precz! — Nie bądź-że dzieckiem, gdzież pójdziesz, sama, piechotą, bez pieniędzy? Chcesz, to się oddalę natychmiast. Uspokój się i prześpij, skoro świt..."
Aktorka : powieść - strona 39
" kusiciela. Nikogo — na wielkim, szerokim świecie, nikogo! Myśl ucieczki zaświtała jej w głowie, lecz choć ucieknie, czy świat (dla niej światem, było grono jej znajomych) uwierzy, że powróciła czystą i nieskalaną., czy przez to ochroni cześć, bez której nie ma istnienia dla..."
Aktorka : powieść - strona 40
" przynoszący ulgę i spokój. Dręczące mary obsiadły mózg, i naciekały go ostremi szpony. Widziała jakby na jawie, cztery poczwary, w czterech rogach izby, wysuwające się zwolna z pod ziemi i rosnące coraz wyżej aż długiemi kościstemi palcami, splotły się szkaradnym wieńcam nad..."
Aktorka : powieść - strona 41
" dzie, postąpiła krok naprzód nieprzytomna.... nie, to nie był sen... załamała ręce, i padła na ziemię, bez znaku życia. W tej chwili jakiś mężczyzna, skradał się na palcach do drzwi środkowych. Przymknął je z cicha i ostrożnie. Tym mężczyzną był Wiktor. "
Aktorka : powieść - strona 42
" IV. MÅ?ODA PARA. W hotelu pod SÅ‚oniem w mieÅ›cie N. zwracaÅ‚o uwagÄ™ sześć okien oÅ›wietlonych z frontu, na pierwszem piÄ™trze. Sześć okien, to znaczyÅ‚o trzy salony, a salony te zamieszkiwaÅ‚ znany nam Wiktor ze swÄ…, jak powszechnie mniemano małżonkÄ…. W caÅ‚em..."
Aktorka : powieść - strona 43
" Tak przynajmniej ręczył baron Kipruli, milionowy bogacz, a codzienny domownik hrabiostwa. Zaręczenie jego było niemałej wagi, bo nie było miasta, ani kraju w Europie, któregoby baron nie zwiedził; on też najwięcej się przyczynił do rozpowszechnienia renomy domu hrabiostwa, klnąc..."
Aktorka : powieść - strona 44
" wszędzie wiarę, bo wreszcie któżby chciał być tak niedyskretnym, i wglądać w czyjeś tajemnice w chwili, gdy otrzymuje zaproszenie na bal, na bardzo pięknej, francuzkiemi literami, wysztychowanej karcie? Nikt zapewne, chyba niezaproszony, a tacy jak wiadomo, gniewają, się, i..."
Aktorka : powieść - strona 45
" kulbaczyć wierzchowca, i wyjeżdżał na spacer, prosząc barona, ażeby tymczasem bawił małżonkę. Baron chciał się oddalić pod pozorem nagłego interesu, ale hrabina kazała mu dźwięcznym swym głosikiem zostać, i dla niej interesa porzucić! N taki rozkaz, któż nie gotów do..."
Aktorka : powieść - strona 46
" kruczych jej włosów. Właśnie próbowała wsunąć na alabastrowej białości rękę, bransoletę czarną emaliowaną., z prześliczną w środku perłą.. Lecz twarz jej nie była w zgodzie z wesołością, odpowiednią świetnemu balowi, którego była gospodynią. Komu nawet wolno było..."
Aktorka : powieść - strona 47
" — Już? zapytał lakonicznie. — W tej chwili. — Bronisławo, powiedz Józefowi, żeby kwiaty poustawiał rzędem obok siebie. Garderobiana wyszła. — Chciałem z tobą Anusiu pomówić. — Może odłożysz na jutro. — Nie mogę, czas bardzo drogi a interes pilny. — Zapewne jak..."
Aktorka : powieść - strona 48
" — Nie przerywaj mi aniele.... że ostatni prawie fundusz utopiłem w wydatkach dzisiejszego wieczora, a to głównie dla tego, żeby znaleźć nową. pożyczkę potrzebna do wyjazdu. — Cóż mnie to wszystko obchodzi? — Dziwna odpowiedź, ale przebaczam to twoim nerwom. O Anusiu, tyś..."
Aktorka : powieść - strona 49
" — To ostatnie wszak od ciebie zależy, a to pierwsze, bagatela. Kto mi zabroni tytułować się hrabią, gdy za wszystko płacę gotówką ? — O! ty masz na wszystko wymówkę. Wytrawionyś w sztuce, fałszu i kłamstwa. Szlachetność i prawość, to dla ciebie marna słów igraszka...."
Aktorka : powieść - strona 50
" Wiktor poczerwieniał mocno, ale hamując ogarniający go gniew, rzekł z flegmą: — Zastanów się Anusiu, przypomnij czem byłaś wprzódy. Prawa może rościć ten tylko, który ma praw tych jakąś podstawę. Otoczyłem cię zbytkiem, zrujnowałem się dla ciebie. — Nikczemny, powiedz..."
Aktorka : powieść - strona 51
" siły. A zacznę od tego, że na balu dziś nie będę, — przyjmuj sam i baw się i kokietuj barona. Ja zamknę się w tym pokoju. Zobaczymy, kto na swojem postawi. — Anno, nie draźń mnie! Żądam dziś jednej jeszcze ofiary, a potem będziemy wolni. Anna znużona wysileniem, zasłoniła..."
Aktorka : powieść - strona 52
" — Poproś pana barona do sali — zaraz będziemy służyć. — Anusiu, otrzyj łzy — wszak nie chcesz zgubić mnie i siebie. Przed baronem nie taj się ze smutkiem, i oświadcz prost o co cię prosiłem. — Dosyć, przez Bogn! — Po raz ostatni Anusiu, błagam cię, odegraj, przyznaję,..."
Aktorka : powieść - strona 53
" Wiktora. Bezbronna, nie mająca punktu oparcia, ani punktu wyjścia, spełniała we wspólnictwie czyny, któremi się brzydziła jej dusza i wrodzona szlachetność. Lecz nigdy jeszcze nie odsłonił się jej uwodziciel z takim cynizmem, z taką. swawolą czynu, z taką. pogardą, wszystkiego,..."
Aktorka : powieść - strona 54
" Pierwszy mój mistrz otoczył mnie zepsuciem, uczył pogardy tego, co moje uniesienia duszy i młodości kazały czcić i kochać, dobrze więc, będę pogardzać, a zacznę od niego samego. Nie ja jego będę narzędziem, ale on mojem. Wyśmiewał łzy moje i rozpacz, i nazwał je talentem..."
Aktorka : powieść - strona 55
" — Jestem szczęśliwa jak nigdy, a to szczęście winnam tobie, drogi mój Wiktorze. — Mnie? zapytał najzupełniej osłupiały. I pomyślał: "Co to za wielka artystka!" Naiwny nie domyślił się, że tych zdolności dramatycznych stał się pierwszy najwymowniejszą próbą, a wkrótce i..."
Aktorka : powieść - strona 56
" V. NAZAJUTRZ RANO. Znów jesteśmy w tym samym buduarze Anusi. I znów siedzi ona przed swą gotowalnią, ale tym razem spokojna, uśmiechnięta, prawie wesoła. Garderobiana czesząc jej włosy, opowiada jakiś skandalik miejski, a Anusia wypytuje troskliwie o szczegóły. Wczoraj..."
Aktorka : powieść - strona 57
" landą na blond peruce. Tak coś szeptała panu hrabiemu... o, ażem pani zaraz powiedzieć chciała.... ale też to bal był świetny, jakem dziś poszła do sklepiku naprzeciw to wszystkie subjekty, aż se palce oblizywały, a jeden aże mi obiecał funt cukierków, żebym mu tylko..."
Aktorka : powieść - strona 58
" wczoraj, i już oczy moje, podbiły kilku i rozpromieniły. Astolf wcisnął mi bilecik w bukiet kwiatów, a ja zamiast go oddać, zasłoniłam ręką. Pierwszy bilet miłosny, więc potrzeba tylko zacząć? Czemuż nie jest to list człowieka, któregobym kochała. Jakżebym ucałowała każdą..."
Aktorka : powieść - strona 59
" — Niestety, nie mogę inaczej. — Ale chciałabyś inaczej? — Być może. — I któż to śmiał? — Jeden z twoich gości, wszystko jedno, czy pan X., czy pan Y. — Proszę cię o ten list, muszę wiedzieć, ukarzę śmiałka.... — Za co? — Jakto za co? jakiem prawem? — Tem..."
Aktorka : powieść - strona 60
" — Jednak kto z kim... — Rozumiem, i proszę dosyć. Wszakże dotychczas zostawiałeś mnie sam na sam z baronem, i nie byłeś zazdrosny? Zkądżeby teraz nagle... — Zkąd, zkąd ja sam nie wiem, ale to wiem, że jeżeli się raz jeszcze odważy jaki śmiałek pisać do ciebie listy..."
Aktorka : powieść - strona 61
" — Co innego. — Pogardzasz. — Dowiesz się kiedyś. — Anusiu — upadł jej do nóg — niegodny byłem, bom cię nie kochał, bom nie rozumiał takiej szlachetnej duszy, jak twoja, ale dziś czuję, żem zawinił, i poprawię się, powtarzam. Zmienimy życie, wszak ci mówiłem o moich..."
Aktorka : powieść - strona 62
" nie jestem publicznością, o którejby oklaski warto się starać. — Anno, klnę się na popioły mej matki.... — A może matka pańska żyje ? przerwała szyderczo. Wiktor powstał, chwiejąc się na nogach. Drżącym od wzruszenia głosem mówił: — Odpłacasz mi tą samą monetą —..."
Aktorka : powieść - strona 63
" o terminie oddania, zaklinał mnie, żebym o tem nie myślała, że mu wystarczy moja..... — Miłość może? syknął Wiktor namiętnie. — Dobroć; że będzie dość wynagrodzony, gdy mnie będzie mógł widywać codziennie, że.... — Nie będzie cię widywał codziennie. Nie pozwolę..."
Aktorka : powieść - strona 64
" te przeklęte pieniądze z procentem, lecz nie opuszczaj mnie, nie odwracaj odemnie przywiązania.... Anna poczęła się śmiać długo i głośno, i tak dziwnie, że Wiktora aż dreszcz przeszedł po całem ciele. Nie zrozumiał kobiety, którą tak długo poniewierał. Stała się ona nagle..."
Aktorka : powieść - strona 65
" ażeby patrzyła na ciebie ciekawa gawiedź, i rozkoszowała się urokiem wdzięków, które są moje.... — Twoje? — Nie, nic z tego — mówił drżącemi wargi — nie wolno będzie nikomu patrzeć się na twoją śliczną, postać, i może potem starać się o pozyskanie twej łaski. Ty..."
Aktorka : powieść - strona 66
" VI. W KOŚCIELE. Garderobiana dowiedziała się prawdy, Anna chciała się bawić. Chciała balów. Samowolnie, nie pytając się nawet Wiktora, porozsyłała zaproszenia. Baron był w siódmem niebie. Towarzyszył jej po całych dniach przy rozlicznych obstalunkach. Anna nie..."
Aktorka : powieść - strona 67
" z zazdrości i zgryzoty. Nie pozwoliła mu nawet tańczyć ze sobą., pod pozorem, że wygląda śmiesznie, gdy małżonkowie tańczą ze sobą. Patrzał więc wściekły na młodzieniaszków, którzy objąwszy wiotką jej kibić, walcowali namiętnie i bez końca. Jedyny baron, używał..."
Aktorka : powieść - strona 68
" z Anną" bo gdy był czułym, to jest szczerym, wywoływał na jej usta uśmiech szyderczy, gdy się gniewał, obudzał w niej jawną pogardę. Musiał więc odegrywać rolę bierną, rolę owych zrezygnowanych mężów, którzy bojąc się straszliwej burzy, zagrażającej ich szczęściu i..."
Aktorka : powieść - strona 69
" mówiono o niczem innen, tylko o balach u państwa Wiktorów i o sławnej piękności i zalotności pani Wiktorowej. Niewielkie miasto, stało się rozgłośnem świetnemi i eleganckiemi zabawami. Czyżby kto w kobiecie, która takiego przeistoczenia dokonała, poznał ową skromniutką Anusię,..."
Aktorka : powieść - strona 70
" na przebój z wrodzonemi uczuciami wskazującemi jej inny, czystszy kierunek, — żądała miejsca dla siebie na tym świecie pełnym przywilejów." Z drogi przedemną — pomyślała ostro — miejsce dla szponów osieroconej kobiety, na której dłoń błagalną patrzyliście bez litości!" I..."
Aktorka : powieść - strona 71
" i arkad, cień człowieka. Malowidła migotały bladym odbłyskiem, jakby się poruszając w ramach, a wązki promień przedzierający się z szyb sklepienia prostopadle na dół, łączył z nimi brylantową swą jasność. Człowiek w tych kolumnadach, w tem milczeniu grobowem i o tej godzinie..."
Aktorka : powieść - strona 72
" co tu ludzie zwą. szczęściem — dasz Ty mnie rodzinę, szacunek, miłość ludzi, serce brata?" Lecz wtedy skalana teraźniejszość, budziła ją z letargu modlitewnej nadziei, wydobywając z piersi jęk głuchy, jęk rozpaczy. Była to raczej skarga, niż modlitwa — dopominanie się niż..."
Aktorka : powieść - strona 73
" — Gdzież się to pani włoczyłaś? wrzasnął nareszcie ochrypłym głosem. Anna milcząc, zdjęła mantylę i kapelusz, i siadła. — Więc jest już i małe rendez - vous?! Jużeś się i nauczyła wymykać po za dom — w jasny dzień, wtedy, kiedy sądziłem, że śpisz po..."
Aktorka : powieść - strona 74
" — I owszem — odrzekła szybko i nagle ułagodzona. Wiktor namyślił się chwilkę i uspokoił. Zgodziła się na wyjazd, a więc nic ją nie trzymało w miejscu. Z wielkiego gniewu, przeszedł nagle w wielką miękkość, łagodność, łzawość prawie. Usiadłszy przy niej, mówił: —..."
Aktorka : powieść - strona 75
" Wszedł lokaj, trzymając w ręku list. — Do jaśnie pani! Anna przeczytała, a po przeczytaniu, upuściła list niedbale na ziemię. Wiktor rzucił się na list jak tygrys, i przeczytał chciwie. — Ha! wyjechał przecie ten stary fanfaron. Zapowiada powrót za dni cztery. Bogu dzięki, już..."
Aktorka : powieść - strona 76
" VII. NA WYJEZDNEM. Nazajutrz o świcie stała przed domem pocztowa kareta. Wiktor kończył rachunki, doglądał pakowania. Anna układała bagatelki swe toaletowe w kasetce. Garderobiana weszła, a zbliżając się na palcach, rzekła półgłosem do Anny, pokazując..."
Aktorka : powieść - strona 77
" Ale list palił rękę Anny, serce jej biło, chciałaby rozerwać czemprędzej pieczątkę, i dowiedzieć się tajemnicy. Pierwszy raz przeczuwała, że tajemnica będzie słodką. Wstydziła się jednak przed służącą, więc położyła list niedbale na stoliczku. Protektorka nieznajomego..."
Aktorka : powieść - strona 78
" "królowej mody i balów" słusznie ci się należy, i w większej bez porównania sferze, jak to liche miasteczko. To pierwsze widzenie, nie zacierało się w mojej pamięci, bo je podtrzymywał ciągły rozgłos, bezustanna około twego nazwiska wrzawa. I to mnie, nie wiem dla czego bolało...."
Aktorka : powieść - strona 79
" marznie pod twemi oknami, ścigając postać twą. marzeniem. A jednak mnie się zdawało wtedy, że iskra sympatyi tajemniczej, organizacyjnej, zatlona W mej wyobraźni, powinna zatlić twoją; zapomniałem, żeś mnie nawet zapewne nie widziała. Są. przeczucia i przeznaczenia nieomylne, z..."
Aktorka : powieść - strona 80
" się Bogu, że ta ma serce szlachetne, wielkie, lub, że przybita nieszczęściem, nie chcąc nikogo za powiernika, powierza się Najwyższemu, litosnemu dla wszystkich swych dzieci. I ja tam byłem wtedy — nie dla strapienia, ale dla ponurych cieni wspaniałego kościoła, w pośród których..."
Aktorka : powieść - strona 81
" tłumy podziwiać mogły. Tyś uklękła pani, a ja znów zamknąłem oczy. Ale nagle usłyszałem jęk! Zadrżałem. Był to jęk głuchy, zrozpaczony, beznadziejny. Zbliżyłem się na palcach. Blada twarz twoja, bledszą się jeszcze wydała w tym światłocieniu, mogłem więc dostrzedz na..."
Aktorka : powieść - strona 82
" "Ażeby się spotkać z memi czarnemi, przenikliwemi oczami, potrzeba być tam gdzie będę. " Zadzwoniła. — Bronisławo, nie wiesz, gdzie znaleźć tego pana, który ci list oddał? — Wiem, proszę pani, bo czeka tu na dole. — Oddaj mu to, a przed panem milczenie. Młodzieniec..."
Aktorka : powieść - strona 83
" VIII. PUDÅ?ÓW. Na szczęście, Pudłów nie jest ani wielkiem miastem, ani maÅ‚em miasteczkiem. Jest-to sobie gród powszedni miÄ™dzy jednem, a drugiem. WiÄ™c chociaż ma plotki, gazowe latarnie, bruk najgorszy i niepospolite znakomitoÅ›ci, to jednak pani Antoniowa nie wie z..."
Aktorka : powieść - strona 84
" dobna. Tak naprzykład, jest tylko jeden ogród publiczny, jeden teatr, jedna sala balowa, jeden bulwar miejski, jedna fontanna i jedna budka gazowa. Naturalnie, konkurencya silna konsumentów powietrza, wody i zabawy, zgromadza wszystkich w jedne i te same miejsca, przez co fizyognomje tak się..."
Aktorka : powieść - strona 85
" wiele słuchać i w sobie przerabiać, ażeby w danej okazyi umieć wysłuchane godnie pomieścić. 2) Potrzeba ze wszystkiemi całować się w buzię dwa razy, kapelusza nie żałować w ukłonie, mówić często Padam do nóg i Panie Dobrodzieju. 3) Nie mieć nigdy zdania jasnego i..."
Aktorka : powieść - strona 86
" niebiosa tych, którzy już dawno tronują w obłokach, i nikogo nie potrzebują. O uznanych i zapleśniałych znakomitościach mówić z namaszczeniem, a o młodych dobijających się talentach i zasługach, z pogardą i lekceważeniem. Bardzo by się tu przydał (zwłaszcza, gdy się jest..."
Aktorka : powieść - strona 87
" biosa przyjaciół: pana Macieja, Jana i Karola" a druzgoczące na miazgę: pana H. J. lub Z. 7) Wolno nareszcie ubiegać się o dostojeństwa miejskie i uczone, z tą pewnością, że się je niezawodnie otrzyma, przed innymi zasłużeńszymi i godniejszymi. Po niejakim czasie formuje się mur..."
Aktorka : powieść - strona 88
" już dają, pokój Europie, to biada tym, którzy chcą. w Pudłowie rozpocząć jakiebądź przedsiębierstwo przemysłowe, naukowe, czy artystyczne, bez ich najwyższej sankcyi. Zginą, zanim się ruszać zaczną. Ogłoszeni za nieuków, niespecyalnych, szarlatanów, nie będą wiedzieli,..."
Aktorka : powieść - strona 89
" zręcznością, a zatopiony w tem studyum godzinami całemi, mało dbał o wykład profesorów, tak różny z jego przeznaczeniem. To też dziwacznym zbiegiem okoliczności, wydalono go ze szkół, ku wielkiemu zmartwieniu rodziców. Czas przepędzony w domu, obracał na usilne studyowanie..."
Aktorka : powieść - strona 90
" grzeczności i słodyczy dla wyższych i potężnych, opiekun artystów wszelkiego zawodu, literatów ślepo wierzących jego powadze i rozumowi; — uważany był za tak koniecznego i niezbędnego w Pudłowie, jak jest naprzykład niezbędne błoto w miasteczkach nie mających bruku. Tysiące..."
Aktorka : powieść - strona 91
" nieutulonego żalu po ś. p. małżonce — syt wrażeń i marności tego świata, z doświadczeniem greckiego filozofa, osiadł w Pudłowie na dewocyi. I kto wie, czy potężne jego talenta nie byłyby marnie przepadły, gdyby nie zetknięcie się jego szczęśliwe z kilkoma znakomitościami..."
Aktorka : powieść - strona 92
" Pani Ewa, czterdziestoletnia mężatka, w której domu Lafirydon mieszkał, klęła się na wszystko co miała najdroższego, że poeta patrzy wprawdzie ponuro czasem, ale że nie jest to defekt natury, czyli zez. Pani Michalina przeciwnie, młoda wdówka, dowodziła niezbitemi faktami, że..."
Aktorka : powieść - strona 93
" gnęły go mieć u siebie. Wiedziały, że jako nieposesyonat, nie jest niebezpiecznym dla rozsądnych córek, a za to jakże miły, jakże dowcipny, jak inwencyjny! Czy to szaradę ułożyć, czy przysłowie wymyślić, czy żywy obraz ugrupować, czy wierszyk przy herbacie wypowiedzieć, czy..."
Aktorka : powieść - strona 94
" szego poety, a przecież i sam niegdyś pisywał dowcipne wiersze, jak naprzykład na owej maskaradzie. Trzymali się obydwa za ręce, we wszelkich interesach i przygodach, i wespół z hrabią Bębnowiczem i poetą Lukrecyanem, stanowili dyrektoryat, z którym się rachować trzeba było...."
Aktorka : powieść - strona 95
" napisaniu powieści "Bezrybie, " tragedyi "Ruiny Babilona" i poematu "pod Wałami, '' nie wziął już pióra do ręki, nawet wtedy, gdy mu przychodziło sporządzić rachunek bielizny. Załatwiał to ołówkiem. W tem słusznem oburzeniu najdelikatniejszych uczuć literata i poety, utwierdzała..."
Aktorka : powieść - strona 96
" choroba. Nie wiemy dokładnie, ale to niezawodna, że gdy czyjąś ogarnie wątrobę, to zaraz przykryje mu i serce. Mówi z chorego wątroba, a każdy wie, że głos ztamtąd nie sympatyczny. Lukrecyanowi ogarnęła mizantropia wszystkie rzeczone organa, tak, że mu się tylko została..."
Aktorka : powieść - strona 97
" dziś z głodu jak Czattertony i Cerwantesy, ani po szpitalach jak Kamoensy, lecz wszakże nie jest to winą żyjącego społeczeństwa, tylko bogatych żon, tłustych spadków, odziedziczonych beneficiów, które nie pozwalają umrzeć geniuszowi tak jakby się należało, i jakby było..."
Aktorka : powieść - strona 98
" Recamier, ale była pani Holkopfowa, nadzwyczaj mile, dużo mówiąca i dużo o bliźnich wiedząca kobieta. Flegmatyczna z natury, umiała się jednak ożywić przy opowiadaniu ciekawych historyjek, których miała zawsze po kilkanaście w każdej kieszonce, a kieszonki miała nawet w..."
Aktorka : powieść - strona 99
" bjety, gdy kochacie, zdaje się wam, że tylko wasz Grabiec jest ideałem, jak to o tem stoi w Balladynie. Z charakterystyką, tych figur, z miejscowością i innemi szczegółami, obeznał Wiktora, który właśnie przyjechał z Anną, do Pudłowa, znany nam z pierwszego rozdziału..."
Aktorka : powieść - strona 100
" IX. WIZYTY U MECENASÓW SZTUK PIĘKNYCH W PUDÅ?OWIE. Wiktor ubrawszy siÄ™ w najmodniejszy frak, nastroiwszy minÄ™ najpokorniejszÄ…, po której niktby nie poznaÅ‚ Å›wietnego hrabiego Wiktora, wszedÅ‚ do domu, w którym mieszkaÅ‚ uczony Holkopf. PrzeszedÅ‚szy wÄ…zkie wschody dwóch..."
Aktorka : powieść - strona 101
" — Jestem, odrzekł głos z szezląga, podnosząc się do połowy, — Chciałem się sam zaprezentować szanownemu panu dobrodziejowi, jako dyrektor, świeżo do Pudłowa przybyłej truppy. — Aa — aa! bardzo mi miło, — proszę siadać! rzekł siadając przyzwoicie. Wypoczywam cokolwiek..."
Aktorka : powieść - strona 102
" — Dobrzy artyści? — Ośmielani się tuszyć, że pan dobrodziej będziesz zadowolony, tem bardziej że... — Dobrze, dobrze — to się jakoś zrobi. — O! o, panie dobrodzieju! — Potrzeba tylko, ażebyś się pan zapoznał z tutejszemi znakomitościami: hrabią. Bębnowiczem, poetą i..."
Aktorka : powieść - strona 103
" — Robię to panie dla instytucyi — dodał pan Holkopf tonem krótkim i bezstronnym. U hrabiego Bębnowicza zastali Lafirydona, którego Wiktor błagalnym tonem prosił o zaszczytne ofiarowanie mu jednego ze swych znakomitych utworów, na co Lafirydon po niejakim wahaniu, zgodził się..."
Aktorka : powieść - strona 104
" — I o to postaram się panie hrabio, ja rozumiem potrzeby mass, wiem, że u jednego potrzeba zająć oko, u drugiego serce, u trzeciego.... u trzeciego.... — Wyobraźnię, dokończył domyślnie Holkopf. — Tak, tak panie dobrodzieju, — to miałem na myśli, i gdybym tylko zyskał sobie..."
Aktorka : powieść - strona 105
" dobrodziej powiedział, a mianowicie, że procent tutejszej intelligencyi w stosunku do miast innych, jest jak 10 do 1. — Tak, to niezawodnie, ale możeby na pierwszy raz, zacząć czemś weselszem? — Mogę i to, dla czego nie. Naprzykład komedyą Fredry? — Ach! — wszyscy go już..."
Aktorka : powieść - strona 106
" Wiktor naściskawszy się rąk, nazginawszy się karku, wyszedł podprowadzony do drzwi. Gdy już był na ulicy, odchrząknął, splunął i rzekł: — Zjecie wy djabła z waszemi radami, niech ja się tylko rozsiedzę w tej dziurze! Ale zadowolony z wizyty u mecenasów sztuki, pobiegł do..."
Aktorka : powieść - strona 107
" X. ZASTĘPCZYNI BOHATERKI DRAMATU. Tak więc Wiktor został dyrektorem teatru, a Anna zamieszkała wraz z nim. Czuł się uszczęśliwiony i swobodny jak nigdy, uwijał się od świtu do nocy w nowym dlań i nieznanym zawodzie, pierwszy raz wskazującym mu jakąś pracę, i jakieś..."
Aktorka : powieść - strona 108
" exaktor uciuławszy sobie grosza kawałek, mianuje się samowolnie dyrektorem tu i owdzie zebranego towarzystwa. Naturalnie, że ani wódz, który wyskoczył jak deus ex machina, ani maruderzy sprzęgnięci przypadkowo, nie wygrywali batalii, ale pobici wszędzie salwowali się zaledwie od..."
Aktorka : powieść - strona 109
" artystycznej, w nowym swym zawodzie widział tylko sposób zarobkowania, mniej lub więcej zyskowną exploatacyą. A że exploatować umiał, tego dowiódł samem już oddaniem się w opiekę owym mecenasom sztuki. Nie zbrakło mu też energii posuniętej do brutalności, jako też dokładnej..."
Aktorka : powieść - strona 110
" w sporządzonej na to księdze, i biegł.... do Anusi spowiadać się z dokonanego zwycięztwa. Ale... Anna słuchała obojętnie, a raczej wcale nie słuchała, nie porzucając ani na chwilę czytanej książki, które się stały teraz jedynem jej i wyłącznem zatrudnieniem. Od czasu..."
Aktorka : powieść - strona 111
" że z eterycznej powłoki atomów, wyłoni się postać tak mało znana, a już tak utęskniona. — Szczęście — miłość — te cudowne słowa, o których słyszę i czytam, które przeczuwam, czyż kiedy przenikną moje serce do głębi? Czy wyciągnę kiedy rękę, ażeby je schwycić?..."
Aktorka : powieść - strona 112
" rym go przyjmę na progu, z niewygasłą potęgą miłości w oku, z nieśmiertelną gwiazdą pewności na czole. Tam wieczność miłości, wieczność szczęścia! O! nie chcę być i Ofeliją, nie chcę cierpieć sama, nie chcę zmarnieć pod gruzami rozburzonego szczęścia, nie chcę z..."
Aktorka : powieść - strona 113
" i rozwinąć właściwość jej natury. Potrzebowała samotnego wypoczynku, aby się zestalić, ze swym charakterem zrozumieć, ze swą. przyszłością rozprawić. Ale tak długo trwać nie mogło. Natura wyższa ma swoje prawa, instynkta, niepowstrzymane popędy, szuka dróg wyzwolenia,..."
Aktorka : powieść - strona 114
" Na powłóczystej białości ziemi, lada cień rysował się zdaleka, wyraźne i olbrzymie przybierając rozmiary. Zatopiła wzrok w ulicę — taki cień — zdawało się jej, że spostrzega, ale nie poruszony, szczytem dosięgający dachu. Przetarła oczy — sądziła, że jest pod..."
Aktorka : powieść - strona 115
" w jej oczach do wysokości idealnej, której nigdy nie szczędzi pierwsza miłość. I tak być musi, bo podstawą miłości prawdziwej jest wiara, pewność, — że przedmiot kochany, wyższym jest i szlachetniejszym od innych; dla tego się kocha, że się wybiera, a dla tego się wybiera,..."
Aktorka : powieść - strona 116
" — Ja? cóż ci się znowu przyśniło? — O, nie boję się żeby ci się nie powiodło — ty od razu zagrasz genialnie, tyś artystką z natury, potężną i skończoną, ale drżę, że cię ujrzy świat cały, że będą o tobie gadać, że będziesz na afiszu, że się przerwie..."
Aktorka : powieść - strona 117
" ginalnych. Dziennik rąbie nas bezustanku, trzeba zapchać gębę wrzaskliwym.... Anusiu, cóż?... — Proszę o sztukę.... przeczytam i namyślę się, ale stanowczo nie przyrzekam. — Masz ja, czytaj — zostawiam cię w spokoju, lecz jutro daj odpowiedź. Oh! cóżbym dał za to, żeby..."
Aktorka : powieść - strona 118
" XI. WYSTĘP ANNY. Dramat miał tytuł: "Poprawa", a był w pięciu aktach z prologiem. Było w nim wszystko, co młody pisarz po raz pierwszy odczuwa, co w sobie przetrawia i co zapamiętał; więc długie tyrady, napuszyste deklamacye, ale i ogień, i siła, i życie pełne..."
Aktorka : powieść - strona 119
" bietę zaniepokojona, stęsknioną i zadumaną. Patrzy -ciągle na drzwi, w których się ma ukazać młody małżonek. Ale małżonek po pierwszych miodowych miesiącach, bywa coraz rzadszym gościem w domu. Szuka rozrywki za domem. Przekonywa się, o tem z bólem serca młoda kobieta, i z..."
Aktorka : powieść - strona 120
" wo na kawałek chleba. Zrozpaczona, nadarmo czekała powrotu męża. Już pewną jest, że ją opuścił na zawsze, gdy nagle zjawia się, i pada do jej nóg drżący, i błagający przebaczenia. Długo nie chce mu przebaczyć, aż wzruszona łzami i przysięgą poprawy, podaje mu rękę. Anna..."
Aktorka : powieść - strona 121
" aktorką, bo mi to daje pełność zadowolenia, którego nie znalazłam w zaciszu dumań moich! — Lecz potrzeba osłabić niektóre niepotrzebne tu efekta, i szumne apostrofy. Nie mogę rozwijać skrzydeł wtedy, gdy jeszcze lot mój niepotrzebny. Początkowe dwie sceny niepotrzebne, w drugim..."
Aktorka : powieść - strona 122
" Wieść o występie żony dyrektora, o której piękności powszechnie mówiono, w nowej sztuce, obiegła Pudłów lotem błyskawicy. Niepotrzeba było nawet reklamy Wiktora, w którym dwa naprzemian walczyły uczucia. Miłość własna, pragnąca się pochlubić piękną i utalentowaną,..."
Aktorka : powieść - strona 123
" cież słynął za wytrawnego, rutynowanego aktora. Pierwsza też matka utyskiwała niepomału, że jej zupa wystygnie, z powodu przeciągania prób do pierwszej godziny, ale dyrektor był nieubłaganym nie pozwalając nawet kieliszka wódki wypić szuflerowi, do którego tenże od tylu lat..."
Aktorka : powieść - strona 124
" mówili: Szanowny Panie Dobrodzieju, czem tak zambicyonowali pana kassyera, że odtąd krzywem okiem patrzał na tych, którzy go tytułowali po prostu: łaskawy panie. Nareszcie nadszedł dzień oczekiwany. Olbrzymie czerwone afisze, objaśniały bliżej. Po rogach ulic tłumy czytały, robiąc..."
Aktorka : powieść - strona 125
" wielkie błyszczące czarne oczy, za jej wspaniałą, postać, należał się jej hołd w oklasku. Oklask ten był dla niej zbawieniem. Pozwolił jej ochłonąć, a zarazem dodał jej otuchy. Kiedy spojrzała na te setki głów przypatrujące się jej ciekawie, ale uprzejmie, przeniknął ja..."
Aktorka : powieść - strona 126
" umfem. Dwaj miejscowi dandysi pobiegli po bukiety; znany dorobkowicz, który przygotował zawczasu złotą bransoletę, niecierpliwie oczekiwał piątego aktu. Więcej go obchodził efekt bransoletki, aniżeli efekt sztuki i gry artystki. Wiktor pobiegł do garderoby, i ukląkł przed siedzącą..."
Aktorka : powieść - strona 127
" przez godzin kilka. Byli nawet tacy, którzy się chcieli zaprzęgnąć do karety, i zaciągnąć debiutantkę osobiście do domu, ale rozgorączkowany Wiktor, unikając tak demonstracyjnego objawu uwielbienia, otulił ją w szal, i zawiózł sam do domu. "
Aktorka : powieść - strona 128
" XII. NAZAJUTRZ. Anna czuła się nazajutrz zmęczoną, lecz nie zdziwioną nowem swojem położeniem. Nie czuła też radości z oklasków, z uwielbienia po raz pierwszy tak licznego tłumu, jak gdyby ono z prawa jej należało. Raczej była zniepokojoną, niby rzeźbiarz stojący..."
Aktorka : powieść - strona 129
" razem samodzielnej twórczości, która jej do postępu usłać powinna drogę. W odczuwanej w sobie potędze, widziała niezmierny wpływ, jaki wywiera wielka artystka na słuchające ją massy; — zrozumiała czar pętający magnetycznie serca, przeszywający dreszczem zgrozy, lub porywem..."
Aktorka : powieść - strona 130
" ją to do siebie, że rozcucają ducha, rozbudzają polot, udzielają, siły zmierzenia się z wielkością.. Talent sceniczny prawdziwy, przedewszystkiem wymaga potrącenia o wielkie kreacye myśli, splecionej z postaciami wyrosłemi nad codzienną, pospolitość. Wtedy dopiero budzi się..."
Aktorka : powieść - strona 131
" art, Luiza z Intrygi i miłości, nadewszystko zaś Tekla z Wallensteina. "Intryga i miłość" podobała się jej już jako przedmiot, jako walka przesądów stanu ze sercem, konwenansu z uczuciem. Pojmowała, że miłość pragnąca zniszczyć potęgą swą przesądy, bezwzględna w swym..."
Aktorka : powieść - strona 132
" gnień. Za taką. miłość, poświęciłaby życie, przelałaby krew, — instynkt też, że taką, miłość znajdzie, — popchnął ją atrakcyjnie do Jana. I teraz znowu obraz jego, splotłszy się z poważnemi o sztuce myślami, zapalił ja chęcią ujrzenia ukochanego choć na chwilę,..."
Aktorka : powieść - strona 133
" Dla czego by nie wierzyć, skoro ktoś czuje potęgę oczu, i na odwrót skoro i pewna panienka obracała się, ilekroć spoczął na niej wzrok lwa (salonowego), mówiąc, że ją coś niewytłomaczenie pociąga. Jakkolwiekbądź, Anna niezmierną, tęsknotą, nadzwyczajnem pragnieniem ujrzenia..."
Aktorka : powieść - strona 134
" się na śniadaniu u hr. Bębnowicza, pojechał na polowanie, jutro dopiero wróci... Nie namyślając się dłużej, biegłem tu jednym tchem... Anno, wszak przebaczasz? Uścisnęła jego rękę. — Czekałam cię — powtarzam — wzywałam duchem, żebyś przyszedł — dla czego każesz..."
Aktorka : powieść - strona 135
" ja ciebie nie znam wcale... powiedz mi jaki jesteś, chcę wiedzieć, ażeby uwierzyć, żem nie jest dla ciebie przelotnym kaprysem, że gdyby trzeba było, poświęcisz dla mnie... życie? . -. — Więcej jak życie... wolę moją. — I myśli, i radość i upodobania? Chcę tego, bo i ja..."
Aktorka : powieść - strona 136
" komyślnoślnego romansu, ale zadatek szczerej i na życie całe miłości. Z widzenia w kościele i z twej odpowiedzi, wyczytałem głębię twojej duszy; zaufałem, że nie należysz do owych pospolitych kobiet, frymarczących słowami uczucia, bawiących się tem co boli, lub wznosi. A..."
Aktorka : powieść - strona 137
" w każdą rozkosz. Mam tę świadomość, lecz nie przeszkadza mi ona, nie zatruwa naprzód napoju, który dziś upoić mnie powinien. — Nie, — nie chcę takiej świadomości. Jeżeli kochać mnie będziesz zawsze, to nasza wspólna miłość, oprze się pociskom obcym. Tylko gdyby jedno z..."
Aktorka : powieść - strona 138
" dzie chwila, że gdy mnie porzucisz, będę cię może uniewinniał. — A ty, jest-żeś tak pewny siebie? Więc i ty kochasz z zastrzeżeniem, z zawarowaniem sobie przyszłości. Więc okrutny, nie myślisz mnie kochać zawsze? I na pół z płaczem, na pół z dąsem, osunęła się na sofę,..."
Aktorka : powieść - strona 139
" wszystkiego co piękne i wielkie. Lecz świat, walka, ścierają, ten puch dziewiczy, ale jam im się bronił; kipiątkiem krwi mojej trzymał złudzeń, dających mi pogląd miłosny, na porządek świata, na dolę człowieka, na życie po za grobem. Później pokochałem; — wszystką..."
Aktorka : powieść - strona 140
" cych zapał, a często i wszelką, ochotę do pracy. Ilekroć porywałem się z uniesieniem, ze szczerością, biegnąc naprzód z otwartemi ramiony, tylekroć ohydna rzeczywistość obalała mnie na ziemię; — szamotałem się w bezsilnej wściekłości, w goryczy jedną, maleńką, chwilę,..."
Aktorka : powieść - strona 141
" — Ty zapomnisz przy mnie o tamtej, niegodnej kobiecie — zapomnisz, żeś kochał kiedyś, żeś śmiał to nazwać miłością. O! bo to nie była miłość. Miłość jest zespoleniem dwojga dusz, złączeniem w jedno dwóch intelligencyi, dwóch usposobień, dwóch poglądów; — kobieta..."
Aktorka : powieść - strona 142
" — Dziecię drogie, — rzekł, obejmując ja. w pół, rozumujemy za wiele, a chwile drogie. Na co nam analiza, jedno maleńkie słówko ogarnia całe pasmo spełnionych [marzeń, niezaspokojonych pragnień, projektów przyszłości i szczęście. Znasz to słowo? — Kocham, — odszepnęła,..."
Aktorka : powieść - strona 143
" Rozśmiała się ironicznie. — Nie trwoż się o twe sumienie. Jestem wolną., nie jest mym mężem, nie mam nawet dla niego najmniejszych obowiązków wdzięczności. Nie rozmyślaj się, wyzwól mnie z tego piekła, w którem utrącam resztki szacunku samej siebie. Uciekajmy, choćby jutro...."
Aktorka : powieść - strona 144
" XIII UMIZGI POETY LAFIRYDONA. Pewnego poranku, Anna na pół jeszcze senna, siedziała przed toaleta, gdy na palcach, cichuteńko, wszedł Wiktor. Od czasu jej wystąpienia publicznego, był dla niej z respektem dyrektora teatru, z uwielbieniem amatora i z namiętnością kochanka...."
Aktorka : powieść - strona 145
" miasta proszą, się, żeby bywać w naszym domu. Trzymam je zdaleka, bo nie chcę cię nudzie, ale ponieważ hrabia Bębnowicz wydaje jutro bal umyślnie dla nas, na którym być musimy, więc wypada nam podziękować drugim. Zabawisz się trochę — tak dawno już nie tańczyłaś, a wreszcie..."
Aktorka : powieść - strona 146
" choćby cię piekło na języku, bo z temi panami niema co zadzierać, a Lafirydon szczególniej, kąsa złośliwie i potwarczo. Już nawet słyszałem, że powątpiewał o legalności naszego związku. Pojmujesz, że byłby to dla nas cios niemały. — Nie obawiaj się, oczaruję go. —..."
Aktorka : powieść - strona 147
" leryi, która lubi gminny wykład i śmiech rubaszny. Tytuł tej komedyi, którą ci czytać będzie, jest: "Przyjaciel mego męża. " Tytuł dobry, a co nadewszystko, jest to szykana znanych tutejszych figur: kolegi jego literata Grubosza i innych, co wielce ubawi lubiącą skandaliki..."
Aktorka : powieść - strona 148
" knięciem. Stary to i zużyty sposób, ale praktyczny. Anna podniosła głowę, i z lekkim wykrzykiem przestrachu, czy zmieszania ranną swą. toaletą, zerwała się, chcąc uciec. Wtedy przytomny młodzieniec, z wyszukaną galanteryą otworzył drzwi, stanął na progu, i rzekł: — Po..."
Aktorka : powieść - strona 149
" z obrachowanej pozycyi, upuszczając niezgrabnie szapoklak, którym cudów kontenansów dokazywał. Podnosząc szapoklak, schylił się, a przy schyleniu wyleciał mu grzebyk z lusterkiem, czem się tak przeraził, że nie śmiał grzebyka z ziemi podjąć. Zgniótł go więc strategicznie..."
Aktorka : powieść - strona 150
" zamieniając na świetniejszy jeszcze. Cała nasza arystokracya dotąd rzadko chodząca do teatru, teraz solennie obiecała abonować loże, byle panią widziała na scenie. Dla tego tusząc, że taki talent podniesie i najbłahszy utwór — tu uśmiechnął się z pewną sobie właściwą..."
Aktorka : powieść - strona 151
" czerwonego, z łysiny, z brody wystającej, jak i z posągów greckich — Może pan jaką scenę przeczyta? — Całą sztukę, łaskawa pani. — Całość muszę przeczytać sama, z rozwagą. — A więc dobrze, jedną scenę. Otóż w akcie drugim, kiedy żona pana Safanduły nie wić jak..."
Aktorka : powieść - strona 152
" — Więc czytajmy. — A co najwyborniejsze, to to, że osoby żywe, znane, i gadają, u mnie tak jak w życiu. Podsłuchiwałem ja ich dobrze. Kiedyś, jak czytałem głośno komedyę moją u baronowej Rypsowej, — to całe towarzystwo o mało nie dostało spazmów... więc czytam......."
Aktorka : powieść - strona 153
" na scenie to samo co i w świecie. Na co udawać idealizm, na co go zaszczepiać, kiedy go wcale niema, albo bardzo mało w rzeczywistości? Dla tego to prosperuje komedya i farsa francuzka, bo co ujrzy to pakuje na deski. Dla tego tam ludzie w teatrach śmieją, się, a u nas nudzą. Dla czego..."
Aktorka : powieść - strona 154
" szła się po pokojn, przetarła czoło kilka razy, aż nareszcie powziąwszy silne jakieś postanowienie, napisała list następny: "Drogi Janie! Ucząc się niby nowej sztuki, której się podjęłam, zamykać się będę w pokoju, przygotowując do podróży. Za cztery dni wypada bal u hr...."
Aktorka : powieść - strona 155
" XIV. UCIECZKA. Tego dnia, w którym hr. Bębnowicz wydawał bal na cześć pięknej dyrektorowej, błagał Annę Wiktor nadarmo, aby nie zważała na formy, z których artyści bywają wyzwoleni, i poszła wraz z nim na bal. Anna, to pod pozorem nieprzyzwoitości, to zmęczenia..."
Aktorka : powieść - strona 156
" — Lecz kiedyś zgadzałaś się gdym projektował, a teraz... — A teraz mi się nie chce. — Musi być coś w tem. — Więc zostań i ty. — Chciałbym gdyby wypadało, bo nie wiem dla czego, niepodoba mi się twoje postanowienie. — Mnie się wiele niepodobało twych postanowień, a..."
Aktorka : powieść - strona 157
" wynagrodzenia ci lekkomyślnie wyrządzonej krzywdy. — Zapóźno! — Zapóźno — zerwał się z miejsca, — wiec kochasz kogoś?! Tak, ty kochasz, bo inaczej dałabyś się przebłagać, zrozumiałabyś, że gdy mężczyzna ofiaruje zwiedzionej kobiecie rękę, to albo ją kocha..."
Aktorka : powieść - strona 158
" co może tu przywiązywać na ziemi... nie odpychaj mnie, przebacz! Ukląkł, całując ja po nogach; Anna wzruszona mimowoli zachwiała się w postanowieniu, ale obraz Jana i pamięć strasznej chwili, niezgładzonej i niepowetowanej, podyktowały zimne słowa: — Dziwi mnie jak ci się chce..."
Aktorka : powieść - strona 159
" należeć do nikogo! Jesteś mi skarbem, którego nie dam sobie wydrzeć! — Rycerskie wykrzykniki, nic więcej, bo przecież gdy zechcę, pójdę w świat gdzie mi się spodoba. Niewolnicą nie jestem, a w obec prawa, jesteśmy dla siebie obcy. — Zniesławię cię! Rozśmiała się głośno..."
Aktorka : powieść - strona 160
" cząstkę z tego szczerze, co za chwilę w czynie spełnić się miało. Kilka już tylko godzin dzieliło ją od ukochanego, z którym postanowiła nie rozłączyć się więcej w życiu. Za kilka godzin, puszczała się w świat po raz drugi, na niepewne prawda losy, na nowe może zawody i..."
Aktorka : powieść - strona 161
" Wiktor ucieczce przeszkodził. Mimowoli dreszcz ją przeszedł. Obawiała się krwawych następstw dla Jana, lub odwleczenia zamiaru na czas długi jeszcze, a każdy dzień był dla niej męczarnią nie do zniesienia. Żyć pod jednym dachem z człowiekiem, którego się nie kocha, do którego..."
Aktorka : powieść - strona 162
" jedna po drugiej, i czekać ją na dole nieopodal od kamienicy. — Zapewne kazał Walentemu stać na dole i pilnować. Nie obawiaj się, gdyby przeszkadzał, zapłacę go lepiej. I z uśmiechem zadowolenia, zaczęła się wybierać w podróż. Nęcił ją cokolwiek urok awanturniczości...."
Aktorka : powieść - strona 163
" zjeżdżając z szerokiego placu, jakiś człowiek z odkrytą głową, w białym krawacie, we fraku, krzycząc przerazliwym głosem: "Stójcie!" zastąpił drogę. Byłby powóz zatrzymał albo padł stratowany, lecz Jan otworzył okienko, i nakazał ostro stangretowi w nagłym skręcie,..."
Aktorka : powieść - strona 164
" krzycząc: "Prędzej, prędzej!" Wierny sługa pośpieszył za panem i nie pytając, siadł z nim razem w powozie. Lecz wtedy woźnica, spytał flegmatycznie: — A gdzie, proszę jaśnie pana? — Gdzie? powtórzył Walenty. — Do przewozu, — odrzekł krótko Wiktor. — tylko pędź co..."
Aktorka : powieść - strona 165
" do przewozu. Jan obawiał się, że przewóz będzie Rubikonem, który pod karą. zatonięcia, trzeba będzie natychmiast przepłynąć. Przewóz ten na rzece wylewającej często jak właśnie w tę porę, był jedyną drogą najbliższą, prowadzącą do stacyi kolejowej, zkąd już łatwo..."
Aktorka : powieść - strona 166
" chniętą, choć śmiertelnie bladą. Chwyciła go za rękę, a cisnąc ją silnie, rzekła: — Daleko jeszcze? — Nie obawiaj się dziecię, za godzinę małą staniemy u przewozu. — Jezus Marya! zajęczała garderobiana — przez wodę jechać w nocy. — Nie obawiaj się, niema..."
Aktorka : powieść - strona 167
" — Żeby tem prędzej dojechać. No, w drogę — tylko odwagi moja Anusiu! Nie taki diabeł straszny. — Nie spodziewałam się po nim, tyle odwagi. — Ja przeciwnie, bo takiej jak ty kobiety, nie porzuca się tak łatwo. Puścili się w dalszy drogę. Drzewa, gdzie niegdzie rozsiane,..."
Aktorka : powieść - strona 168
" Chciał wołać z całego gardła na przewoźników, ale Jan nie pozwolił. Sam zeskoczywszy, pobiegł do karczemki, stojącej nad brzegiem. W karczmie siedziała za stołem stara kobieta, kreśląc kredą, na tablicy, a za stołem spał wieśniak na ławie. — Nie ma tu przewoźników,..."
Aktorka : powieść - strona 169
" Chłop podrapał się w głowę. Jan porwał go za barki. — Pani karczmarko, a gdzie Pietrek? — Głupiś, nie pytaj się, jasny pan da ci parę złotych, przewoźniki piją. — Kiej nie wiem czy są wiosła ? — Są tam na przyzbie, zabierzcie sobie. Jan porwał za wiosła, i popychając..."
Aktorka : powieść - strona 170
" — Zdrowaś Marya! zawołała garderobiana z głośnym płaczem. Jan odbił z całej siły od lądu, prom odpłynął na kilkanaście kroków, niewprawne atoli ręce nie umiejące sterować naprzód w jednej linii, na głębszej wodzie, chwiały nim niepewnie w prawo i lewo. W tem jakiś powóz..."
Aktorka : powieść - strona 171
" na spokojniejszą wodę, szczęśliwie dobijał do drugiego brzegu. Lecz na tamtej stronie, istny rozgrywał się dramat. Wiktor nie widząc żadnego czółna, żadnego środka przewozu, chciał przebrnąć przez rzekę. Pływać nie umiał. Siłą prawie, powstrzymał go Walenty. Pieniąc się..."
Aktorka : powieść - strona 172
" zazdrość pomięszana ze wspomnieniem minionych, a niepowrotnych rozkoszy, dobywała mu się na usta dzikim krzykiem, wyciem potępieńca. Nagle powstał, i zaczął szukać na około siebie. — Gdzie mój rewolwer?! wrzasnął groźny, trzęsąc silnie ramieniem sługi. — Poszukam — tylko..."
Aktorka : powieść - strona 173
" świat szeroki, kobiet na świecie chmara, nie ta, to inna. — A co przyjdzie komu z wilka chowanego, co z kobiety, gwałtem trzymanej przy sobie? Pan jeszcze młody, piękny, znajdzie się żona i... — Muszę ich dogonić. Walenty kiwnął ręką zniechęcony, i rzekł: — Ta i dobrze,..."
Aktorka : powieść - strona 174
" XV. MIÅ?OŚĆ ARTYSTÓW. Gdyby zebrać ksiÄ™gi napisane o miÅ‚oÅ›ci, zÅ‚ożyÅ‚aby siÄ™ z tego olbrzymia biblioteka. Geniusze, talenta opisywaÅ‚y to uczucie, zaglÄ…dajÄ…c w najskrytsze tajniki duszy, cieniujÄ…c miÅ‚ość najsubtelniej i najdelikatniej w najprzerozmaitszych..."
Aktorka : powieść - strona 175
" stanowczy wpływ na mężczyzn, zowiących się dumnie panami świata. Dla tego moda emancypowania wydała mi się zawsze śmieszną, bo emancypacyą nie powiększy wpływu kobiet, ich działalności niewidomej, a bezwarunkowej. Będą one zawsze rządzić nami, mocą swych wdzięków,..."
Aktorka : powieść - strona 176
" w ponurej zadumie, marzenia pnące się w niebiosa, których nigdy nie dosięgną, obleka w duszę i ciało. Jest ona żywym, i jedynie możebnym pośrednikiem między aspiracye do ideału, a jego spełnieniem. Artyści tak niestali w miłości, bo zawodzący się zawsze na kobietach, które..."
Aktorka : powieść - strona 177
" od serca męzkiego, nędzę i cierpienia duszy, a nadewszystko wierzę w jej konieczność bytu. Tak jest, w kobiecie mieści się tysiąc kobiet, a każda inna, lecz co dziwniejsze, że znajduje ona zawsze, logiczne wytłómaczenie najsprzeczniejszych swych czynów. Zrazu popchnięta winą..."
Aktorka : powieść - strona 178
" Chcieli spokoju, samotności dwojga zakochanych, chcieli, aby nikt z natrętnych nie mięszał się w słodkie ich radości i rozkosze. Jan znając miasto doskonale, bo w niem kształcił się w zawodzie malarskim, wyszukał mieszkania w odległym punkcie na przedmieściu, z oknami..."
Aktorka : powieść - strona 179
" skrzydłami na ogród. Nic więcej, lecz kwiatów wielka ilość, i wykwintny smak w poustawianiu tych niewielu sprzętów i gracików, rozlewały niezwykły urok, zapraszając do zostania. Wszedłszy, radbyś był przetęsknić tu długą godzinę, lub prześnić życie w objęciu..."
Aktorka : powieść - strona 180
" szczęścia, uśmiech nadziei przed światem, w tem zbrataniu się z powinowatą najsłodszym uczuciom naturą. Nigdy nie czuje się tyle wdzięczności dla darów Stwórcy, dla Wszechmocności Jego w stworzeniu piękna i harmonii, ile w oddaleniu od zgiełku miasta, na przestrzeni choćby..."
Aktorka : powieść - strona 181
" iwytężonym spojrzeniem, budziła się natychmiast, oplatając go białemi ramiony. Zaczynała od wyrzutów, że zawcześnie wstaje, że sobie zdrowie niszczy, a w każdym razie ostro go karciła, że jej zaraz nie obudził. Jan pomagał w toalecie rannej, która nie szła żywo, bo ciągłe..."
Aktorka : powieść - strona 182
" zykalna z usposobienia, obdarzona niezmierną, wrażliwością nerwową, nie mogła się oderwać. Bawiąc się jego bujnym włosem, nie pozwalała mu odchodzić, a często, mimowoli wtórowała mu czystym, miękkim i rzewnym, choć nieuczonym głosem. Zdumiony kochanek uparł się, że jej..."
Aktorka : powieść - strona 183
" zwykle pierwsza się budzi. Po kilku tygodniach najściślejszego oddalenia się od ludzi, Anna smutna _ czegoś i blada, zaproponowała przechadzkę w góry. Po obiedzie trzymając się pod ramię, wyszli z domu. Jan wziął ze sobą tekę rysunkową, Anna książkę. Chcieli usiąść, gdzie w..."
Aktorka : powieść - strona 184
" cień idealny mej wybranej, która zstąpi do mnie tu na ziemię na chwilę, da mi zachwyt i powróci do nieba, mnie zostawiając niepocieszonym. — Czy i dziś jeszcze tak marzysz? spytała Anna zimno. — Tyś była tą postacią, droga Anulu, — i bodaj mi się tylko nie sprawdziła..."
Aktorka : powieść - strona 185
" myśleć o ludzkiej naturze. Najświętsze wspomnienia, najdroższe chwile przepędzone w uniesieniu, zapominają, się łatwo; wy kobiety nudzicie się jednym przedmiotem, szukacie porównań, i to was, a raczej nas gubi. Anna zaczęła głośno deklamować, jakby chcąc przerwać niemiłą dla..."
Aktorka : powieść - strona 186
" Anna spojrzała na niego z wyrzutem. — Czego mnie tak dręczysz ? — Sam nie wiem, ale zdaje mi się, że mnie już mniej kochasz, Anno. — Dziecko. — Chcesz czytać, gdy ja pragnę mówić, śmiać się, gdy ja płakałbym — pracować, gdy ja pieszczot twoich szukam. Zaczynasz się..."
Aktorka : powieść - strona 187
" XVI. MALEŃKA CHMURKA NA HORYZONCIE MIÅ?OSNYM. W kilka dni potem siedzieli w altanie. Jan rysowaÅ‚ na biaÅ‚ej kartce jej portret, Anna bawiÅ‚a siÄ™ maleÅ„kim pudelkiem, to go caÅ‚ujÄ…c, to drażniÄ…c. — Anulu, siedź spokojnie. — Kiedy Febus nie pozwala. — Nie możesz go..."
Aktorka : powieść - strona 188
" — Fe, wstydź się Janie, tyś zazdrosny. — O pieska? Nie, ale mi przykro, że dobierasz wyrażeń jednakich, na oznaczenie uczucia i upodobania. — Muszę ostrożnie słówka cedzić, bo mój pan waży je skrupulatnie. — Niedawno jeszcze, nie zarzucałaś mi tego. — Boś niedawno był..."
Aktorka : powieść - strona 189
" — Troszyneczkę ? — Nic a nic. Tyś taki nie dobry, nie pozwalasz mi się bawić z Febusem. — Ah! baw się, baw, — zawołał sucho, znów powstawszy. Anna otarła łzy. Jan poruszony do żywego, przysiadł się znowu i mówił z cicha: — Widzisz, Anulu droga, — mnie to bardzo boli,..."
Aktorka : powieść - strona 190
" — Boże! czyżby mnie już nie kochała! Nie poznaję jej, niedawno smutek i powaga oblegały jej lice, dziś bawi się jak młode dziewczątko z pieskiem, i gdy jej pytam z bólem serca czy mnie kocha, odchodzi zagniewana. Pójdę za nią, przeproszę. Co prawda, jestem zanadto wymagający...."
Aktorka : powieść - strona 191
" jednym skokiem była za drzwiami. Ztamtąd pobiegła przed bramę, Jana nie widać było wcale. Z załamanemi rękami, powróciła do buduaru i rzuciła się na kolana przed małym krzyżykiem Chrystusa, zawieszonym na ścianie. Trwało to chwilkę. Znów się zerwała i z wylęknioną,..."
Aktorka : powieść - strona 192
" Usiadła na otomanie, i wzięła spokojnie album fotograficzne do ręki. Ale czuła się nadzwyczaj poruszoną, co chwilę wstawała i patrzała przez okno. W ciągłej męce niespokoju, upłynęło jej godzin dwie, poczem czując się w stanie blizkim rozpaczy, wybiegła na ulicę. Zmierzch..."
Aktorka : powieść - strona 193
" — Rzuć precz te pistolety, bo cię znienawidzę. Jan upuścił pudełko, które upadło z brzękiem. — Za tyle udręczenia nie chciałabym ci przebaczyć, psuję cię moją dobrocią. Nie, — to okropne, com wycierpiała przez tych godzin kilka! Przeproś mnie. — Anulu, ja cię..."
Aktorka : powieść - strona 194
" XVII. CHMURY NAPRZEMIAN I SÅ?OŃCE. OstrzegaÅ‚ ktoÅ› zakochanych przed pierwszÄ… sprzeczkÄ… — i sÅ‚usznie. W pierwszem przeproszeniu mieÅ›ci siÄ™ zwykle obietnica poprawy, lecz gdy sprzeczka tak Å‚atwa, o promieÅ„ sÅ‚oÅ„ca, o spojrzenie mniej czuÅ‚e, o obojÄ™tnÄ… odpowiedź, o..."
Aktorka : powieść - strona 195
" uniesienie. Brali Boga na świadka, dając przez to poniewolny dowód wzajemnej słabości i niemocy dotrzymania tego, na co raz ich powiodła droga przeznaczeń. Po owym wieczorze, najczulsza zgoda nie opuszczała ich na chwilę. Śmiech, zaduma, pustota, powaga, wszystko przychodziło im..."
Aktorka : powieść - strona 196
" szego i naturalniejszego nad takie zachcenie u artystki dramatycznej, a jednak.... Poszli do teatru. W Burgteatrze, dramat grano najsłynniej ze wszystkich teatrów Europy. Tego wieczora afisze ogłosiły: "Intrygę i miłość" Szyllera. Kto nie zna tej historyi miłości, polegającej' na..."
Aktorka : powieść - strona 197
" Tknęło go niemile to nadzwyczajne zajęcie się, Anny. Rzekł więc z cicha: — Anulu, tyś cała w ogniu! Nie słyszała. Zasłona spadła, Anna jeszcze pod wrażeniem patrzała przed siebie; Jan powstał z krzesła i wyszedł z teatru; nie spostrzegła tego z razu, po kilku minutach dopiero..."
Aktorka : powieść - strona 198
" rumieniła się mocno) przedstawić się osobiście. Czy państwo stale osiedli w tem mieście ? — Tak. — Interes niezmiernej wagi mam pani do powierzenia, ale potrzebuję na to rozmowy dłuższej. Czy mogę panią widzieć pięć minut samą ? Pani, czas nagli, nie chciałbym.... Anna..."
Aktorka : powieść - strona 199
" — Teatr wywiera na ciebie wpływ fatalny. Wszystko ginie ci z przed oczu, boję się nawet, czy dla niego nie poświęciłabyś mnie bez litości. — Cóż ci szkodzi, że małą. godzinkę zachwycam się sztuką., wszak resztę czasu poświęcam tobie wyłącznie. — Poświęcasz, —..."
Aktorka : powieść - strona 200
" podnieść, ale ty podjąwszy go jednym rzutem, uciekłaś w szalonym pędzie. Ja za tobą. Goniliśmy się długo, tyś mi zawsze znikała to za drzewem, to za krzakiem, nareszcie gdym już wyciągnął rękę, aby cię śmiejącą pochwycić za wstążki u włosów, padłem znużony i..."
Aktorka : powieść - strona 201
" — Tyś chciał. — Anno! — Zaczynasz być coraz dziwniejszy. Spojrzała na niego z ukosa. Gdyby Jan mógł był schwycić to spojrzenie, byłby się przeląkł. W takich spojrzeniach tkwi często cały wyrok. Spojrzeniu temu towarzyszyła w umyśle Anny, rozwaga chłodna, sucha, krytyczna...."
Aktorka : powieść - strona 202
" Nie mogła odpędzić ciągle nasuwających się myśli, odzierających Jana z blasku poetycznego miłości, z przymiotów niepospolitych, które niedawno olśniewały ją stanowczo. Mimo woli zdawało się jej, że mógłby być delikatniejszym, nie tak gwałtownym w wyrzutach, nie tak upartym..."
Aktorka : powieść - strona 203
" drzwi salonu, a nie zobaczywszy nikogo, zadzwoniła na garderobianę: — Gdzie pan? — Wyszedł. Miała na ustach mimowolne ironiczne zapytanie: — czy znów z pistoletami? ale się powstrzymała i bez wielkiego niepokoju, ułożyła do snu. W miłości, jedna i ta sama maszynerya nic nie..."
Aktorka : powieść - strona 204
" aspiracyami, z krwawemi próbami talentu, który wprowadzić w czyn nie czuł dość potęgi. Rozpacz druga — rozpacz niemocy talentu, lub niemożność wcielenia w sztukę tego, co przemarzy i wyobrazi dusza. Rozpacz to straszniejsza dla niektórych od zdrady kochanki, bo tej nie ukoi żadna..."
Aktorka : powieść - strona 205
" boleśnie go dotknął. Miłość lubi sobie słać złocone gniazdeczko, a miłość artystów stokroć jeszcze bardziej. Mając na zawołanie fantastyczne zechcenia, ułudne obrazy, bujne pomysły, pragnie im nadać szatę. Dla uśmiechu rozkapryszonej ukochanej, położyłoby się światy u..."
Aktorka : powieść - strona 206
" ścionki i drogą pamiątkę: medalionik nieboszczki matki. Zapłaciwszy gospodarzowi, lżej odetchnął — i przy obiedzie przymuszając się do wesołości, która przybyć nie chciała, rzekł: — Moja Anusiu, przebacz mi wczorajszy humor, ale od kilku dni jestem słaby, i dla tego..."
Aktorka : powieść - strona 207
" ten czas, programat zabaw i rozrywek — i zobaczysz, czy znów nie będę łagodny i spokojny jak dawniej. Bo czasem nie poznaję siebie — dodał przecierając czoło — wczoraj naprzykład, gdybyś wiedzieć mogła, jak się czułem nieszczęśliwy. Siadłem na kamieniu przed domem, i..."
Aktorka : powieść - strona 208
" dodał — przechadzając się gwałtownym krokiem po pokoju. Wszak nie chcesz przyjmować gości? spytał, stając nagle przed nią, i patrząc jej bystro w oczy. — Ani mi się śni — lecz co zrobić, gdy kiedy przyjdą? — Nie przyjmiemy ich. — Lecz to niegrzecznie. — Anno, co ci..."
Aktorka : powieść - strona 209
" — Ale weź teraz moje brylanty, proszę cię, jeżeli mnie cokolwiek kochasz. — Dziękuję ci, Anusiu, dziś mi nie potrzebne. Dałem sobie już radę, — i spojrzał z uśmiechem na miejsce, gdzie zwykle wisiał łańcuszek od zegarka. Anna przyskoczyła żywo. — Jakto? zegarka nie masz,..."
Aktorka : powieść - strona 210
" XVIII. ZE SAMYM SOBĄ. Upłynęło dni kilka. Jan chodził do pracowni codziennie, malując z jakimś gorączkowym pośpiechem. Pierwotna myśl natchnienia, co przedstawiła wyobraźni jego dzieło wielkie i piękne, co go ożywiała szlachetnym zapałem, czcią, dla majestatu..."
Aktorka : powieść - strona 211
" dręczącej, nagiej, materyalnej troski. W ten to sposób marnieją ludzie z talentem, zmuszeni schylać się po żebraczy kawałek chleba wtedy, gdy powinniby oczy mieć utkwione w niebo — w ten sposób myśli świetlane, przeznaczone na roztrącanie ciemnych obłoków, idee przeznaczone na..."
Aktorka : powieść - strona 212
" Ztąd pochodzi, że tylu powołanych, a tak mało wybranych. Ktoś ma poryw, zapęd, natchnienie, podniosłość; bierze się do dzieła — lecz natrafia na trudności i przeszkody, na przeciwieństwa, na chłodną i konieczną egzekucyą, i zniechęcony staje na pół drogi, lub z rozpaczą..."
Aktorka : powieść - strona 213
" nikczemniejszej przeszkody, nie może się przecie od niej oderwać, a sęp niemocy, opuszczenia, wyżera mu serce, wygryza myśl, przeznaczoną dla miliona spółbraci. Jan potroszę należał do jednych i do drugich. Od pracy podjętej w najwyższym zachwycie, odrywał go często świat dla..."
Aktorka : powieść - strona 214
" kojem artysty panującego nad przedmiotem, poprawiał, nową nadawał formę, rozwijał myśl, uzupełniał ją, nie troszcząc się o stratę czasu, nie żałując umiłowanego zrazu planu. Odnajdywał polot, samodzielność, potęgę, zatartą nieraz w codziennych przygodach życia, a zarazem..."
Aktorka : powieść - strona 215
" i o jej udoskonaleniu, bo powstał w nim świeży, nowy, oryginalny pomysł. Pomysły takie przychodzą nagle, niespodziewanie, w pośród najszaleńszej orgii, lub nad kamieniem cmentarnym, u piersi kochanki lub u stóp krzyża. Czasem wicher przedzierający się ponuro kominem, czasem śpiew..."
Aktorka : powieść - strona 216
" Jan miał dawniej takie szczęśliwe momenta, i szanował je i cieszył się niemi, ową radością niepojętą dla nie — artystów. Zabrnąwszy w uczuciu zajmującem go zupełnie, wyłącznie i niepodzielnie, stargany wkradającym się niepokojem i przesytem, którego jeszcze po imieniu..."
Aktorka : powieść - strona 217
" jeniem, spełnienie rzeczywiste jest już tylko dokończeniem wrażenia. Wyobrażał więc sobie piekło, zaczerpnąwszy do niego farb z obecnego, własnego stanu. Piekło to, minio być piekłem dla człowieka kochającego ziemię, przyczepionego do niej namiętnością, rozkoszą, ambicya,..."
Aktorka : powieść - strona 218
" strajające. Niepostrzeżony prawie, przykryty czarnością ziemi, klęczy mężczyzna z wyciągniętemi rękami ku owej, na pagórku stojącej kobiecie. Zaczołgał się na kolanach i chce jednym skokiem pochwycić tę, co go wabi okiem, uśmiechem, pozą, ale przepaść bez dna, straszy i..."
Aktorka : powieść - strona 219
" Wszystko zawisło od wyrazu twarzy, od nieokreśloności zamglonych oczu, i od uśmiechu nacechowanego lekką, ironiją, i niezmierną ponętą. Z twarzy mężczyzny powinien się był przebijać wyraz nieograniczonej żądzy, niestrawionego namiętnego szału, dzikości prawie zachcenia, z..."
Aktorka : powieść - strona 220
" Ścieśnienie się i zamknięcie w tym ziemskim obrębie, bez osłodzenia go ideą. wyższą, podnoszącą zawsze ducha z upadku, ponurość jeszcze okropniejsza przez nagromadzenie rażącej światłości przeciwnego planu, sprawiać musiała wrażenie przygniatające, bolesne, rozstrajnjące...."
Aktorka : powieść - strona 221
" długo, poczem zerwał się nagle, popatrzał, zmienił na nowo, poprawiał, uzupełniał, coraz bardziej niezadowolony z kompozycyi; niespokojny, zwątpiały w sztukę, w talent, a najwięcej w siebie. Zwątpienie w siły własne, w przydatność tego, co się zdziała! Spytajcie każdego..."
Aktorka : powieść - strona 222
" rego miał jednego na świecie i jego uścisk braterski i ognisty, krytyki surowe i płoche, wywyższające i zjadliwe, i chciał spleść z tego ostateczne słowo prawdy. Zestawiał zdanie jednych ze zdaniem drugich, i przekonał się, że tylko życzliwi i przyjaciele widzieli w nim druha,..."
Aktorka : powieść - strona 223
" dnostką z wielkiego łańcucha ludzkości. Szukał pociechy, pokrzepienia i punktu oparcia. Przesunęła mu przed oczami Anna. Z wściekłością, podniósł pięść w górę, złorzecząc jej: "Tyś mnie wydarła samemu sobie, przytłumiła płomień, tyś wyssała wszystkie uczucia, całą..."
Aktorka : powieść - strona 224
" na ulicę, i podążał wprost do mieszkania. Była to godzina południowa. Wchodząc w uliczkę prowadzącą do małego domku, miejsca ich zamieszkania, ujrzał pędzącą przed sobą karetę. Machinalnie podniósł głowę, spojrzał w okna i drgnął całem ciałem. Poznał hrabiego..."
Aktorka : powieść - strona 225
" — Siądźże dzieciaku, zdejm kapelusz i wyspowiadaj się z twojej wycieczki. — Ja nie mam z czego, — syknął prawie, na "ja" kładąc nacisk. — Kto wie? o mój paniczu, mam cię w silnem podejrzeniu. Od niejakiego czasu znikasz co rano.. Proszę cię usiąść tu przy mnie. Jan usiadł..."
Aktorka : powieść - strona 226
" — Nie dziwię się, książe Jerzy..... Anna rozśmiała się serdecznie. — Cóżem winna, że mnie naszli jak Tatarzy? Trzeba mnie było strzedz, pilnować, dodała z ślicznym uśmiechem, pochylając się ku niemu. — Dość tego, wrzasnął Jan bezprzytomny prawie, żartujesz sobie ze..."
Aktorka : powieść - strona 227
" nowicza i księcia Jerzego i zapytać ich wprost, zjakiego upoważnienia wdzierają, się w jego zacisze domowe. Bez ogródek chciał im oświadczyć, że u niego nikt bywać nie może, tylko zaproszony przez niego. Gdyby się na oświadczenie nie zgodzono, gotów był zatwierdzić słowo:..."
Aktorka : powieść - strona 228
" na gerydonie, dwa ogromne bukiety roztaczały swe blaski. — Zkąd te kwiaty? spytał zaciskając zęby. — Jakto, nie twoje? — Moje, — porwał obydwa, cisnął o ziemię, i zdeptał nogami. "Tak zdepcze tych adonisów, a jutro ich znaleźć muszę!" Odwrócił się ku wyjściu groźny...."
Aktorka : powieść - strona 229
" XIX. LISTKI OPADAJĄ. Jan nie spał noc całą. Szerokiemi krokami chodził po pokoju, układając plan postępowania. Przepełniony goryczą, ku Annie, nie mającej dość energii doraźnej, do zamknięcia domu przed nieproszonymi gośćmi, oskarżał ją, i potępiał..."
Aktorka : powieść - strona 230
" zazdrości, i dla tego tem gwałtowniej i tragiczniej je nastrajał. W tej chwili nie wiedział czy kochał jeszsze Annę, wiedział tylko, że mu potrzeba odwetu, ruchu, bolesnego naprężenia, mogącego go zcucić lub do reszty połamać. Kilka razy podszedł pod drzwi buduaru, i..."
Aktorka : powieść - strona 231
" żyłbym się, że idzie o kobietę. Jeżeli łacina, znam ją, wszak wiesz? — Przeciwnie o mężczyznę. — Powiadam ci, co mi te kobietki czasu zabierają! Siedm schadzek dziennie, to praca herkulesowa, ale mam zdrowie, siły, czas i pieniądze. A potem te dramatyczne zejścia małżonków..."
Aktorka : powieść - strona 232
" wczoraj w teatrze. Książę Jerzy zwierzył mi się na ucho, że ma na celu obecnie prześliczny kąsek.... bydlę! któraby też.....chyba za grube pieniądze. Jan zerwał się blady jak trup. — Gdzie mieszka ten książę Jerzy ? Baron popatrzył nań z wielkiem zdziwieniem, i rzekł..."
Aktorka : powieść - strona 233
" zdawało mu się, że zajrzy na dno duszy kobiecie, która go niedawno tak kochała; że wyczyta w jej oczach tajemnicę lub zagadkę. Paliła go ziemia, wsiadł w przejeżdżającą, dorożkę i kazał jechać, co koń wyskoczy. Dojeżdżając, ujrzał siedzącą przed domkiem na kamieniu..."
Aktorka : powieść - strona 234
" — Gdzie? — Nic nie mówiła, a i ja się nie pytałam, tak mnie przestraszyły te komorniki, co to serca pod żebrem nie mają. Jan ścisnął gadatliwą za rękę. — Gdzie pojechała? — Albo ja wiem, proszę pana... — Nie wiesz, — dobrze. Przynieś mi szklankę wody, poczekam w..."
Aktorka : powieść - strona 235
" przyznaj sam, żeśmy się dotąd bawili nadto. No, orzeźwij się, wypij kroplę wody i spójrz wesoło... — Nie uciekła! szepnął jakby sam do siebie. — Jaki ty niedobry i niesprawiedliwy! Więc mara dziś uciec dla tego, żeś biedny? A zresztą my wcale biedni nie jesteśmy. Patrzaj,..."
Aktorka : powieść - strona 236
" w której uwierzyłem w twoją szlachetność, w niewinność twego oblicza, w twoje sieroctwo i opuszczenie! Wyrzekłem się wszystkiego dla ciebie, służyłem ci za studyum, które spożytkujesz w teatrze, w scenach dramatycznych, tak jak teraz potrzeba ci książąt do sceny z komedyi! Idź..."
Aktorka : powieść - strona 237
" ja dla ciebie jestem, czem byłem? Przemijającym kaprysem. Tyś mnie nigdy nie kochała, jednej minuty. Prawda — nigdy!? Dobrze, skończyło się — pójdę precz. Baw się, hulaj, nie znaj żadnego wyrzutu sumienia! W łeb sobie nie strzelę — nie sprawię ci tej pociechy, toby ci..."
Aktorka : powieść - strona 238
" Anna dobyła z kieszeni kartkę drukowaną, i podała mu nie mówiąc słowa. Jan przebiegł ją żywo oczami i począł się trząść cały jak w febrze. Był to kwit lombardowy, zaświadczający: że okazicielka zastawiła brylanty, takiej a takiej wartości. — Nie przebaczysz mi nigdy!..."
Aktorka : powieść - strona 239
" szych lat dziecięcych, sierotą, zostanę do śmierci! Szukać będę podniety i ochoty do życia w zawodzie, który mi może dany z przeznaczenia — ty idz za swoim. Bóg ci dał talent, znajdź w nim szczęście — znajdziesz i kobietę godną, ciebie, która nie będzie miała takiej jak..."
Aktorka : powieść - strona 240
" łabym była nigdy usłyszeć od ciebie. Świat nie patrzy w serce, nie obchodzą go okoliczności, świat bierze fakta, których zaprzeć się nie mogę. — Wyjedziemy ztąd natychmiast. — Miejsce nie odmieni stanu rzeczy, a potem wyjechać trudno. — Tak, — rzekł z goryczą, — nie..."
Aktorka : powieść - strona 241
" Zamiast oblicza aniołów, widzę czaszkę trupią, z najeżonym zębem, — zamiast rozległych widnokręgów, opromienionych jasnością, i blaskiem, grób rozwarty mówiący mi głośno: "Tu kończy się wszystko". Jakieś nieokreślone uczucie nicości, przejęło mnie na wskrós,..."
Aktorka : powieść - strona 242
" wałem się, żeś smutna, że myślisz o czemś innem, wtedy gdym ja wesoły, gdy chciałbym zespolić duchy nasze w wzajemnej pieszczocie. Stałem się więc niesprawiedliwy, tyrański prawie, a gdym ujrzał księcia ośmielającego się pociągnąć tam, gdziem ja złożył wszystko z serca..."
Aktorka : powieść - strona 243
" XX. WIZYTA DZIWAKA. Po tak burzliwej scenie, zdawało się, że wraca spokój i otucha w serce Jana. Wybuch tak gwałtowny wstrząsnąwszy nim, uspokoił go zarazem i jakby oczyścił. Zaufanie pierwszych dni miłości nacechowane zawsze wiarą, wróciło, a z niem ochota..."
Aktorka : powieść - strona 244
" rodzajowe, pochwycone żywcem ze świata codziennego, lubujące się w uszykowaniu szczegółów, lub w zatrzymaniu jednego charakterystycznego gestu. Miał przekonanie, że malarstwo, tak jak inne sztuki piękne, tłómaczyć może tajemnice duszy, jej walki i jej tryumfy. Pędzel..."
Aktorka : powieść - strona 245
" nietylko estetyczną" ale prawdą, życia, czyli taką prawdą, która każdego człowieka na jakimbądź szczeblu społeczeńskim się znajduje, żywo obchodzić musi. Ekonomista podaje sposoby dobrobytu, filozof sposoby oceny życia doczesnego i przyszłego, malarz historyczny czy rodzajowy,..."
Aktorka : powieść - strona 246
" niemem twarzy mężczyzny: rezygnacyą., której pochodzenie nieziemskie. W bardzo szybkim czasie, obraz "Piekło" wykończył i wystawił w salach Akademii sztuk pięknych, z załączonem oznaczeniem ceny. Cena była tak umiarkowaną, że musiało to zwrócić uwagę. Zwróceniem uwagi chciał..."
Aktorka : powieść - strona 247
" — Tak, — rzekł nagle, jakby kończąc rozmowę, ja pana dobrze poznałem z jednej kompozycyi. Wszędzie ruch gorączkowy, niecierpliwość, ogień przyduszony w połowie, zapał stłumiony wśród zapędu refleksya, natchnienie nagłe, potężne, poprawiane później chłodno,..."
Aktorka : powieść - strona 248
" — Szczerość za szczerość, szanowny panie. Nie wyglądasz pan bynarnniej na diabła w pospolitem znaczeniu tego słowa, ale jest coś demonicznego w pańskich gorzko przymkniętych ustach. — Brawo, to lubię, — odrzekł nieznajomy ściskając go za rękę, — jednak popatrz pan w moje..."
Aktorka : powieść - strona 249
" przedtem, zanim nagle wybuchnie, i winnych i niewinnych naokoło pochłonie. Trzeba się umieć powściągnąć, kochany artysto, w uczuciach codziennych, ażeby się módz rozszerzyć w uczuciu twórcy. Gdybym był miał w młodości talent twój.... — Powiedz pan — rzekł Jan, porywając..."
Aktorka : powieść - strona 250
" głem. Czepiałem się poezyi, muzyki, pędzla — wszędzie dochodziłem do mierności wykonania, choć dalibóg znałem się na rzeczy jak najwytworniejszy mistrz. Przyznali mi to najznakomitsi twórcy wszelkiego rodzaju, z któremi żyłem długie lata za granica poufale. Niepozorny,..."
Aktorka : powieść - strona 251
" niestety, ulitujesz nad lada jakiem wykończeniem. Nie brakowało mi techniki, bo tę zdobywa się pracą, nabyłem poprawności i rysunek, ale nie zdołałem nigdy wykonać tego, czego chciałem. Myśl kazała to, a ręka nieposłuszna, niedołężnie tworzyła co innego. Miałem świadomość..."
Aktorka : powieść - strona 252
" sto, że cię odwiedzę kiedy niekiedy. Ot, widzę tutaj szkic nowy, zakrój szeroki, tylko miej cierpliwość i wytrwałość. Naprzód, zawsze naprzód — taką. bierz dewizę, a zwyciężysz! I zanim się Jan opamiętał, dziwny nabywca zniknął. W pół godziny potem lokaj wygalowany..."
Aktorka : powieść - strona 253
" XXI POGADANKA WIECZORNA. Jan dostawszy tak znaczną summę pieniędzy, zapomniał o wszelkich planach odmiany sposobu życia. Lekceważenie pieniędzy właściwe artystom, posunął do najwyższego stopnia. Annę obsypywał podarunkami, ale w zamian nie otrzymał..."
Aktorka : powieść - strona 254
" miłość. Wiesz co, znienawidziłem to przeklęte miejsce — jedźmy do Włoch. I to nie? — Pieniądze wyrzucasz za okno, a przecież prędko się wyczerpią. — Kończę drugi obraz, i mam protektora, o którym ci mówiłem. Wprawdzie nie wiem gdzie się obraca, ale gdy obraz wystawie,..."
Aktorka : powieść - strona 255
" wzajemne, o jakie między ludźmi w dojrzalszym wieku trudno. Dwaj chłopcy widzą się i znają w całej nagości moralnej, cierpią razem, bo już wtedy są. cierpienia, i radują razem, w szczerym wzajemnym uczuć wylewie. Urodziłem się pieszczochem. Jak wiesz, nie rodzice mnie psuli, ale..."
Aktorka : powieść - strona 256
" przysiągłem, że zaźgam każdego, kto się zbliży. Tego im tylko było trzeba. Rzucili się na mnie hurmem i byliby mnie przygnietli, ale wtedy zerwał się mój kolega Alfred, krępy i nizki, ale potężnej siły, i jednym zamachem odczepił ode mnie natarczywych. Poczem zasłoniwszy mnie..."
Aktorka : powieść - strona 257
" Bystry w pojęciu, niezmiernie pracowity, był pierwszym w naukach, szanowanym przez nauczycieli i kolegów. Umysł jego i wiadomości, sięgały dalej, po za obręb wykładanych przedmiotów. Mimo to uczęszczał pilnie, innych chętnie nauczał, mnie bardzo często dopomógł i poratował...."
Aktorka : powieść - strona 258
" do ojca. Wybiegł, ja zbliżyłem się ku szybom. Wjeżdżał na dziedziniec elegancki powóz, zaprzężony dwoma dzielnemi końmi. Na przedniem siedzeniu ujrzałem piękną kobietę, nadzwyczajnie strojnie ubraną, naprzeciw młodego mężczyznę. Ścisnęło mnie coś za serce, zdawało mi..."
Aktorka : powieść - strona 259
" drogę. Był ojcem mego ducha, i za to samo czczę go i kocham. Lecz to nie dosyć. Wówczas, gdy byłem w stanie blizkiej nędzy, wspierał mnie z największą delikatnością i miłością braterską, a raz gdy się ktoś odważył mnie spotwarzyć, strzelał się z nim, nie mówiąc mi ani..."
Aktorka : powieść - strona 260
" że: "na tysiąc, jedna staje się osłodą i pociechą mężczyzny. " Nie wierzył w ich siłę charakteru, w wytrwałość cnoty, w poświęcenie wymagające lat i zrzeczenia się błahostek. Przyznawał im porywy najwyższego zapału, ale tylko porywy. Słabość kobiety, uważał jako błąd..."
Aktorka : powieść - strona 261
" nego pożytecznie w kraju. Bez Alfreda, koło takie nie istniałoby nigdy. Wymiana myśli i przekonań, spajała serca węzłem braterstwa. Czuliśmy się między sobą. ogniwem łańcucha, opasującego świat, czuliśmy się jednostkami, z wolą, i celem przed sobą. Takie poznanie..."
Aktorka : powieść - strona 262
" gnąć na jakąbądź rozrywkę. Prosił mnie nawet, bym mu nie przeszkadzał. Trzy tygodnie nie widziałem się z nim wcale. Naraz jednego popołudnia, gdym najpilniej zajęty był portretowaniem siebie samego z pomocą, lustra, rozwarły się drzwi z wielkim trzaskiem, i wpadł Alfred. Nie..."
Aktorka : powieść - strona 263
" pod starym wiązem. Alfred wziął mnie za ręce, i patrząc mi w oczy tak mówił: — Znasz Kazię, niebieskooką Kazię W. ? — To młodziuchne stworzenie, cośmy je przezwali gołąbkiem? — Tak, ona gołąbkiem skromności i czystej niewinności. Pracując po całych dniach, wieczorem..."
Aktorka : powieść - strona 264
" głosem, aż urwała, zwinęła wianek i włożyła chłopczykowi na głowę. Chłopczyk podniósł ku niej śmiejące oczęta i rzekł: — Zaśpiewaj jeszcze Kaziu. — Nie, już wracać trzeba. — To powiesz mi o rozbójnikach? — Powiem, tylko się śpieszmy. Porwała go za rączkę, i..."
Aktorka : powieść - strona 265
" się w kryształowej czystości jej ducha, odrodziłem w jej dziewiczej szczerości. Krótko mówiąc kocham, a żem kochany, to czytam z jej oczu nie umiejących jeszcze kłamać, z jej powitania pełnego radości, z jej smutku, gdy jej powiem coś, co jej nie po myśli. Jasiu, jestem..."
Aktorka : powieść - strona 266
" śmy ludzi tu i tam biegnących, pomięszanych, niespokojnych. Pociągnął mnie na schody. Na pierwszem piętrze, szereg pokojów otwarty. Szliśmy naprzód. Nagle patrzę: w jednym leżał na łożu starzec z przymkniętemi oczami. Był to trup jego ojca. Alfred cisnąc mnie za rękę..."
Aktorka : powieść - strona 267
" powstrzymaną siłą wewnętrzną, rzucił się ku drzwiom. — On precz pójść musi! Wstrzymałem go siłą. — Alfredzie, dziś chcesz zaczynać walkę. Uszanuj chwilę, uszanuj ciepłe zwłoki ojca, i tę, która bądź co bądź jest twoją matką. — Posadziłem go na krześle. —..."
Aktorka : powieść - strona 268
" ta, która mi życie dała. Przeklinałem sto razy chwilę urodzenia, która mnie pokalała niezmazaną plamą.. Chciałem wznieść modlitwę do matki, a mam tylko bluźnierstwa. Ty nie wiesz, jaki był mój ojciec. Świętej dobroci i łagodności, chciał dać jej zapomnieć różnicę wieku...."
Aktorka : powieść - strona 269
" na zawsze, ale uprosiła go, ażeby jej w ciągu lat czterech dał znak życia, a przez te cztery lata dochowa mu wiary i miłości. Przyrzekł, choć nie wierzył w swój powrót. Pożegnanie ze mną było rozdzierające. Zawieszeni w długim, niemym uścisku, podaliśmy sobie ręce. Z wagonu..."
Aktorka : powieść - strona 270
" — "Jeżeli chcesz na mnie czekać lat cztery, wytrwaj, ja albo umrę, albo wrócę ci wierny. " Zaniosłem liścik Kazi, która na pół omdlała ze wzruszenia, kazała mi przeczytać go głośno. Odtąd przez lat trzy, przepadł bez wieści. Zwątpiłem już o jego istnieniu, aż pewnego dnia..."
Aktorka : powieść - strona 271
" kie, uniesienia szlachetne i ostateczne zadowolenie, wynikające z poskromienia samego siebie, z uznania mądrości, wyższej od wszelkich ludzkich przewidywań i trosk. Nie znając człowieka, można było kartkom tym zawierzyć i rozstrzygnąć, że ten co je pisał mimo wielu ułomności,..."
Aktorka : powieść - strona 272
" łości własnej. Poniewierała mną. jak sprzętem, bawiła się czasem jak cackiem, nie przemówiła do mnie nigdy szlachetną miłością, a jednak znosiłem to jarzmo. Przebacz, że dziś powtórnie wspominam ci chwilę którą się brzydzę, ale chciałem ci dać poznać, czem był dla mnie..."
Aktorka : powieść - strona 273
" je zasady, i skaziłem czysty aż dotąd mój charakter, upadłem w trawiącej gorączce na łoże boleści. Nie wiem jak długo leżałem, straciłem przytomność i pamięć, aż gdym się pewnego rana obudził, ujrzałem schyloną głowę nad sobą. Wpatrywałem się w nią, i po oczach..."
Aktorka : powieść - strona 274
" — Co? podniosłem się na łóżku. — Tak po latach czterech, tęskny, z nazbieranym skarbem miłości w piersiach pobiegłem najprzod w progi jej domu, zapomniałem bowiem o wszystkich. Stanąłem przed nią strwożony, bom się lękał trochę tej mojej twarzy, co mi ją wyszczypały..."
Aktorka : powieść - strona 275
" mnie dla tego, że bezkształtna skorupa powlekła twarz moją. Któż z nas nieszczęśliwszy? Czy ty, co nie straciłeś nic tylko ciało, czy ja, co straciłem ducha jej i ciało. Patrz, przecież jestem spokojny. Przeznaczone mi nieszczęście od kolebki. Zniosę je mężnie, bo chcę..."
Aktorka : powieść - strona 276
" — O mój Boże, może mną pogardza! Źleś uczynił, chciałabym mieć jego szacunek, lecz kto wie? może tak i lepiej. I zamyślona pochyliła głowę, a Jan, jakby rozpamiętywając przeszłość, milczał. "
Aktorka : powieść - strona 277
" XXII. Å?AŃCUCH PĘKA. UpÅ‚ynęło znów kilka tygodni. Jana opanowaÅ‚ jakiÅ› szaÅ‚ hulaszczy. ChciaÅ‚ siÄ™ bawić, używać peÅ‚nÄ… czarÄ…, i ciÄ…gnÄ…Å‚ za sobÄ… wszÄ™dzie spoważniałą i osmutniałą AnnÄ™. Chwile radosnych wywnÄ™trzaÅ„, najÅ›ciÅ›lejszej owej zgody, co siÄ™..."
Aktorka : powieść - strona 278
" dawnej miłości. Ale Anna milczała, nie chcąc kłamać, lub może nie chcąc słuchać nowych przysiąg i zobowiązań. Są obelgi, których zapomnieć, bóle których zatrzeć niepodobna. Lecz podejrzliwy, z gruntu przeistoczony artysta, czego innego się domyślał. Nie wierzył w moralną..."
Aktorka : powieść - strona 279
" się, że cały jego systemat nerwowy drga za najlżejszem dotknięciem, że myśl i czucie zbiegły się w tych nieokreślonych czynnikach, które wiek XIX nazwał: nerwami. Artyści i literaci, jak się wyraził pewien fizyolog, znajdują się normalnie w stanie nerwowym, podrażnianym bez..."
Aktorka : powieść - strona 280
" drażniło go niesłychanie, wydawało się umyślny krzywda i obelgą. Z podejrzliwych zarzutów, przeszedł do próśb, którym Anna uległa. Wsiedli w powóz najęty i ruszyli do B., prześlicznej wsi, położonej dwie milki za miastem, gdzie zwykle świat elegancki naznaczał sobie miejsce..."
Aktorka : powieść - strona 281
" pić ze mną. dzisiaj. Może to będzie dzień naszego przejednania. Co widzę? przypatrz się temu jegomości, co tam idzie poważnie z dwoma panami; patrz, to mój amator znawca, to mój wspaniały kupiec obrazów. Hola garson, poproś tego pana małego dyskretnie, po cichu, powiedz mu, że..."
Aktorka : powieść - strona 282
" — No, to ja się chyba sam przedstawię. Gdy się zbliżyli, nieznajomy skłonił się nizko i z wielkiem uszanowaniem, co mile przyjęła Anna, i rzekł: — Mężulko pani taki bałamut, że prowadzi obcesowo nieznajomego, nie odpowiadając za to, czy on pani nie znudzi. — Nie boimy się..."
Aktorka : powieść - strona 283
" — To się łatwo zrozumiemy i w tym punkcie, szanowny panie. Uwielbiać piękność w kobiecie, Jestto uwielbiać dzieło Stwórcy. Piękność to potęga. — Proszę usiąść tu z nami i przyjąć skromny podwieczorek; ale może pana odrywamy od towarzystwa? — Owszem, najwdzięczniejszy..."
Aktorka : powieść - strona 284
" — Masz już ją. dawno, kochany panie. Nalano kieliszki, spełniono toast jeden i drugi. Anna trąciła się kieliszkiem. Rozmowa płynęła swobodnie, prawie serdecznie, jakby ze starym znajomym. Anna czuła się niezwykle ożywione., pierwszy raz poznała cały powab rozmowy z człowiekiem..."
Aktorka : powieść - strona 285
" ognista aryę z Fausta. Przeszli już całą, ścieżkę prowadzącą wzdłuż oświeconych i gwarnych domków, gdy na rozdrożu prowadzącem na szeroki spacerowy gościniec, spotkali się z grupą, mężczyzn. Anna z towarzyszem już przeszła mimo, wtem jeden z mężczyzn zawołał: —..."
Aktorka : powieść - strona 286
" — Nic łatwiejszego, — dokończył, nierozumiejący o co chodzi Cywuna. — Postaram się o to, ale w takiej okazyi, iżbyśmy się obaj pamiętali długo. — Janie! przerwała błagalnie Anna. — Proszę cię bez uwag. Cywuna domyślając się jakiegoś dramatu, wziął ramię Anny i..."
Aktorka : powieść - strona 287
" podbudzony do wściekłości winem i zazdrością, usłyszał. ... — Tak, męża, — ryknął straszliwie i podniósł laskę w górę. Anna krzyknęła głośno. Cywuna pociągnął ją daleko, a równocześnie towarzysze księcia, wzięli go w środek między siebie. Jan stał zwrócony ku..."
Aktorka : powieść - strona 288
" ani słowa. Anna z przyćmionem okiem, z zaciśniętemi wargami, siedziała niema i jakby w miejsce wryta. Towarzysz jej ponury, zamyślony, patrzał jej ciekawie w oczy, jakby chcąc wyśledzić jej myśli, ale nie chciał, czy nie śmiał się odezwać. Gdy zajechali przed mieszkanie, Jan..."
Aktorka : powieść - strona 289
" — Nie wiem. — Ale ja wiem, i dla tego proszę cię, idź się prześpij. Potrzebujesz tego, dodała z naciskiem. — Potrzebuję? — Niezawodnie, inaczej nie byłbyś zaczepiał ludzi, którzy ci nic niewinni. — Więc go bronisz? — Porwał się z miejsca wściekły. Anna zmierzyła go..."
Aktorka : powieść - strona 290
" ła dlań szacunek. Tem niecierpliwiej, oczekiwał krwawego rozstrzygnięcia. Czekał w najwyższym niespokoju, chodząc po izbie, jak lew zamknięty w klatce, do godziny trzeciej po południu. Nikt się nie zjawił. Jan rozśmiał się szyderczo, będąc przekonany, że zaczepiony książę nie..."
Aktorka : powieść - strona 291
" nasz niedawny przyjaciel, ale ty masz serce i rozum. Ja straciłem jedno i drugie. Idź do niej, uproś ją, powiedz, żem najnieszczęśliwszy, że się brzydzę sam sobą, że czuję, iżem nie wart paść do jej nóg, lecz, że myśl jakaś szatańska, która od niejakiego czasu zmysłów..."
Aktorka : powieść - strona 292
" sięgać nie będę więcej, ale biorę Boga i ciebie na świadka mej skruchy i poprawy! Cywuna spojrzał na niego łagodnie, i wyczytał z twarzy niezmierny niepokój i boleść. Uścisnął go za rękę mówiąc: — Obym między wami niósł rószczkę oliwną, lecz Janie, uhamuj krew,..."
Aktorka : powieść - strona 293
" — Domyślałem się. Niedługo zniknął w progu domu. Jan usiadł na kamieniu drożnym, i zakrył twarz rękoma. Niewymowna bojaźń przeszywała go dreszczem. Siedział tak z dziesięć minut, gdy nagle posłyszał kroki. Zerwał się i pobladł, ujrzawszy powracającego Cywunę ze smutnem..."
Aktorka : powieść - strona 294
" upadku charakteru i talentu. Rozstaję się z tobą., idę szukać pracy... nie szukaj mnie nadaremnie i oszczędź mi najwyższej przykrości i objaśnień. Nie przeklinaj mnie, a jeżeli możesz: bądź moim przyjacielem. Nie zapomnę nigdy naszej miłości i twoich poświęceń, ale nie chcę..."
Aktorka : powieść - strona 295
" XXIII. ROZPACZ PANA DYREKTORA TEATRU I POCIESZENIE. Było to w mieście X. Pan Ignacy Dołęga, dyrektor teatru, chodził wielkiemi krokami po swej kancelaryi oficyalnej, i puszczał straszliwe kłęby dymu z długiej antypki, co chwila odejmując ją od ust i stając przed małym..."
Aktorka : powieść - strona 296
" wiele sobie z tego robił, zadawalniając się najzupełniej łaskę swego pryncypała. Od lat piętnastu piastował ten urząd, połączony z kontrolą dochodów i wydatków, z wybadywaniem ducha publiczności, macaniem pulsu recenzentów, uśmierzaniem popadłych w szalone gniewy bohaterek i..."
Aktorka : powieść - strona 297
" nej niezgody ze samym sobą, bo zwykle pan January siedząco palił fajkę, i lubił się patrzeć na zgrabne kółka wypuszczane nosem. Posłuchajmy rozmowy: — Czegóż te szelmy nareszcie chcą? spytał stając przed sekretarzem — czy myślą., że ja im jeszcze tragedye będę..."
Aktorka : powieść - strona 298
" knął. A zegar odnowiony i loże pomalowane... także nic? A żeby was choro... — Chcą kochanki i kochanka. — Zkąd im wytrząsnąć? cóż to ja robię kochanków? Nie mają to czarnego charakteru i dwóch komików, którzyby diabła poruszyli do śmiechu! — Zarzucają niedbałość,..."
Aktorka : powieść - strona 299
" każę żonie przetłomaczyć tysiąc z francuzkiego i to za darmo! — To już nie umiem radzić, skoro dyrektor nie chcesz żadnej ofiary uczynić z siebie. — Hm, te ofiary, — i wielkie! Na kark sprowadzić dwie figury, które mi kością w gardle stoją, a za wszystko płacić, ciągle..."
Aktorka : powieść - strona 300
" — Książę Jerzy? Kto, książę Jerzy? chyba się mylisz gapiu? Co to być może Herkulanciu? — Nie mogę wiedzieć, odparł spokojnie, ocierając nos rękawem, jak to był zwykł czynić w ważnych okolicznościach. — Prosić, prosić, tylko podaj mi prędko czarny tużurek. Zaledwie..."
Aktorka : powieść - strona 301
" ze starożytnej i uksiążęconej pochodził rodziny, to jednak za złe prawie chciało się wziąść losowi, że się tak niezgrabnie rozporządził. Nigdy może tyle, co z okazyi księcia Jerzego, nie dochodziło się do smutnego wniosku, jak dalece urodzenie wynikiem bywa najdziwaczniejszego..."
Aktorka : powieść - strona 302
" snych. A i w to mało kto wierzył. Inny na miejscu księcia Jerzego, byłby się może martwił tem nieuznaniem ogółu, inny byłby je może uczuł, lecz nie on. Przeciwnie, tak był pewien siebie, tak pogardliwie spoglądał na resztę ludzi stojących niżej "barona", że i to wielkie..."
Aktorka : powieść - strona 303
" dwunastego roku życia w kollegium ostrej reguły, stanowczo wytkniętych, a zaufanie u arystokratycznej sfery społeczeńskiej wzbudzających zasad, wyszedł młodzieńcem dojrzałym ztamtąd co do wieku, lubo nie co do rozwinięcia umysłowego i naukowego. Nieboszczyk ojciec, mąż bardzo..."
Aktorka : powieść - strona 304
" stach Europy, po nieuniknionym Paryżu, niemożebnym do pominięcia Baden-Badenie, wesołym Wiedniu i innych, jako tako znośnych miasteczkach. W Paryżu się nudził, bo kobiety nazywały go skąpym, z Baden-Badenu wywiózł kilkadziesiąt tysięcy franków oszczędności, a w Wiedniu, w..."
Aktorka : powieść - strona 305
" A przypadek był tego rodzaju. Książę znajdował się właśnie na dworcu kolei żelaznej, oczekując pociągu wieczornego, którym miał przyjechać kuzyn nabywający od niego dobra. Niecierpliwy, naprzód obrachujący zyski z korzystnej sprzedaży, przechadzał się po peronie i wypatrując..."
Aktorka : powieść - strona 306
" — Tak. Książę się prawie zaczerwienił z radości. — Pani zapewne potzebować będzie informacyi niektórych... więc może moja wizyta... — Owszem, — rzekła najspokojniej Anna, bardzo proszę mnie odwiedzić, choćby jutro, gdyż zgadłeś książę, iż potrzebuję zasięgnąć..."
Aktorka : powieść - strona 307
" — Zdziwi pana zapewne moje natręctwo, którego nie śmiem nazwać: zaufaniem. — Ach pan! — Będąc jednak zupełnie nieznajomą w tem mieście, a potrzebując zawiązania szybkich stosunków zwłaszcza w zawodzie, który obecnie stanowczo obieram... — Artystki dramatycznej'? — Tak..."
Aktorka : powieść - strona 308
" — Natychmiast polecę... musi panią przyjąć z otwartemi rękami... toż dla niego szczęście będzie... taki talent... uroda! Tak, pani jesteś piękną., idealnie piękną, w twoich oczach ogień żarzy się jak w najpyszniejszym brylancie... a twoje usta... — I książę dasz mi zaraz..."
Aktorka : powieść - strona 309
" — Ta kobieta ma coś w sobie, mruczał w drodze, co mnie mięsza, co mi odbiera kontenans. Dziwna rzecz, ale w naszym salonie nigdy podobnego uczucia nie doznaję. Ha, zobaczymy, co z tego będzie. I temu to zawdzięczał pan Dołęga wizytę księcia Jerzego. Pan sekretarz i pan dyrektor,..."
Aktorka : powieść - strona 310
" nor ten, a raczej zaszczyt... lecz nie mając dosyć stosunków... — Może dyrektorowi będę mógł cokolwiek pomódz. — Ach książę panie! czyżby ten zaszczyt istotnie jako honor.... — Owszem, owszem, myślałem często i ja i moi przyjaciele, żeby dopomódz scenie, ale szczerze..."
Aktorka : powieść - strona 311
" — Otóż tum pana czekał. Mam coś dla pana, coś takiego, za co mi pan do nóg się pokłonisz. — I bez tego, wtrącił ugrzeczniony dyrektor. — Mam kobietę najpiękniejszą na kuli ziemskiej, efektowną, kolosalnego talentu, krótko mówiąc: kobietę fenomen. A notabene fenomen ten,..."
Aktorka : powieść - strona 312
" — Jej nazwisko? — Anna W. — Wiem, wiem, słyszałem, gazety cuda pisały o niej. Prowadź mnie książe, zaraz kontrakt zrobimy. — Tak, ale właśnie o to chodzi, że kontrakt będzie trudny. Najprzód gaża. — Hm, hm. — Zakrztusił się dyrektor, i coraz bardziej począł mrugać..."
Aktorka : powieść - strona 313
" młoda artystka potrzebuje zachęty... cokolwiek reklamy. — Hm, — niech książę będzie spokojny. Albo ja to nie stary wyjadacz, jak puszczę szmermela, to przez trzy dni o niczem nie będą gadać, tylko o niej. To już moja rzecz. — Zaraz pojedziemy. — Niech i tak będzie. — A!..."
Aktorka : powieść - strona 314
" — To Kalifornija ta kobieta, — zobaczysz dyrektor, ja mam nos. — Myślisz? — Ona ma coś tajemniczego w oczach, a zarazem coś przyciągającego. Ruchy królewskie, głos spiżowy, a rączkę i nóżkę idealną. — Jakżeś tego dojrzał? — U mnie noga artystki "essencya"...."
Aktorka : powieść - strona 315
" apetyt, nie długi i nie krótki, chwalący z nienacka, a oryginalnie. Ja pobiegnę do pana Grzechotki, żeby rozgłosił trochę cud nowy po kawiarniach i knajpach, i do pana Skakulskiego, żeby po salonach hałasu narobił. Ale, ale przydałyby się jakie szczegółki z jej życia, coś..."
Aktorka : powieść - strona 316
" — Za mało chyba. Dyrektor pojęcia nie masz, jak ludek lubi baje potworne, skandale i awantury. Choć w gruncie nie wierzy, ale powtarza głośno, a o powtarzanie chodzi najwięcej. — Toby można coś i a conto księcia Jerzego? — Naturalnie, — to się samo przez się rozumie. — Buzi!..."
Aktorka : powieść - strona 317
" XXIV. FAMA ARTYSTKI ROŚNIE. Pan Flaner Dyzydery był to człowiek niewielki wzrostem, ale dobrej tuszy, zawsze wesoły, uśmiechnięty, z buzią gotową do ucałowania najbardziej spoconych policzków, z apetytem rewolwerowym i takiemże pragnieniem. Był on reporterem w jednym z..."
Aktorka : powieść - strona 318
" się dziać mogło, i co się dziać powinno. Skandaliki, ploteczki, anegdotki złośliwe i potworne, chował w swej niepospolitej pamięci, układając je w godzinach pracy na papier, natychmiast odsyłany do drukarni. Znanym był powszechnie w mieście i to znany z dobrej strony, z tej..."
Aktorka : powieść - strona 319
" prezentował on lud, i mógł zbawiennie oddziałać na zapełniających balkony i paradyz. Nareszcie pan Skakulski, stary podżyły kawaler, żyjący ze skromnej renty, znanym był we wszystkich salonach miejskiego eleganckiego świata, jako mąż wielce usłużny, zawsze napchany nowinami,..."
Aktorka : powieść - strona 320
" sprytnego handlarza towarów en gros. Przekonawszy się, że ciągłe ogłoszenia w gazetach, najoryginalniejsze nawet, giną niepostrzeżenie między tysiącem innych, kazał wydrukować miljony karteczek, na których wydrukowane było wielkiemi literami jego nazwisko. I te karteczki przez..."
Aktorka : powieść - strona 321
" brzydkiego poranku, gdy afisze ogłaszają występ, tłum ciśnie się do kassy i przepłaca bilety. Idzie się na przedstawienie z gotowym entuzyazmem w duszy, nie widzi się nic, tylko: jasne strony, krzyczy się brawo w niebogłosy, wychodzi się najzupełniej zadowolonym z siebie i z..."
Aktorka : powieść - strona 322
" o jej romansach, przeszłości i obecnych z księciem Jerzym stosunkach. Biedna Anna nie wiedziała jak sławę jej szarpią na szmaty we własnym jej interesie, w chęci zapoznania z nią mass, które zwykle skandal nęci i tajemniczość pociąga. Ani przypuszczała, że jej nowy admirator..."
Aktorka : powieść - strona 323
" W tym też celu zapytała Dołęgi, ale ten rozśmiał się z całego gardła i zawołał rubasznie: — To jeszcze nic, łaskawa pani, będzie lepiej. Puszczę ja im fajerwerk, który im brwi osmali. — Ale ja tego nie chcę, nie jestem jeszcze taką. artystką i przepaść mogę, gdy nie..."
Aktorka : powieść - strona 324
" oddziaływają na sposób ujawnienia jego talentu, i nawzajem sposób tworzenia i wykonawstwa, siła i potęga twórczości, wpływ wywierają na postępowanie codzienne, na życie rzeczywiste. Dwa te wpływy, jedną może mające przyczynę, w tak ścisłym ze sobą stoją związku, że często..."
Aktorka : powieść - strona 325
" Wiktor i wyszydził, jak czystość jej ducha podeptał, ucząc fałszu, zaparcia się, komedyi. Prawdziwa jej miłość dla Jana, zatarła pierwsze przykre rozczarowanie, złagodziła naukę fałszu i obłudy; — po raz drugi trafiona w serce, kto wie jak wyjdzie z tej walki i kto wie, czy..."
Aktorka : powieść - strona 326
" drugim kierunku, ale zaprzeczyć nie można, że nastała dla niej chwila przesilenia, chwila w której' trzeba będzie rozstrzygnąć o łosie swym moralnym. Jeszcze sobie nie zdała sprawy dokładnie z krótkiej, ale burzliwej przeszłości — nie miała na to dość spokoju, a może i..."
Aktorka : powieść - strona 327
" z podwojoną, energiją, zabierała się do pracy, do studyów, usiłując w nich zatopić całą. uwagę, cały wysiłek pamięci, tak okrutnej często i nielitościwej. Udawało się jej to po części, zwłaszcza w przeddzień tak ważnego wydarzenia. Zapał, podbudzona ambicya, pragnienie..."
Aktorka : powieść - strona 328
" gdy więc przyjmuje jako mściciel rolę szalonego, kto wie, czy nie jest nim trochę istotnie. Szał tylko jego jest owym szałem ludzi genialnych, nie mogących uporządkować mózgu swego, z metodyczną ścisłością i jasnością. Przybrana maska obłąkania pozwala Hamletowi czynić co mu..."
Aktorka : powieść - strona 329
" cze się w sieć zbrodni, wywołanych pierwszą, najstraszniejszą. Wówczas to przeznaczenie zamiast jednej ofiary, zmiata cztery; przeznaczenie widoczne jako palec Boży, okrutne lecz sprawiedliwe, bo zdające się mówić: "wasza ludzka sprawiedliwość błędną, jest, miecz karzący w..."
Aktorka : powieść - strona 330
" podlega przedewszystkiem zanadto woli innych, ugina się ustępując tam, gdzieby z całem poczuciem swej godności i obrony własnego szczęścia stanąć powinna. Wyrzuty i złorzeczenia brata i ojca znosi biernie, pokornie; — nie ma energii, ażeby doróść przeznaczeniu kochanka, dla tego..."
Aktorka : powieść - strona 331
" nie godna dzielić jego przeznaczenie, dorównać mu boleścią, i że nawet mimowolnem staje się narzędziem w rękach Poloniusa. Dla tego też na cmentarzu tak jest okrutnym. — Kogóż tu grzebiecie? — Ofelija. — Ach! tę piękną Ofeliją! Natura idealna, nie mogła się okazać..."
Aktorka : powieść - strona 332
" Rachowała instynktem artystycznym na twórczość, bez której być nie można wielkim aktorem. Próby odbywały się szybko, Anna chciała, by ich było jak najwięcej, co mocno niecierpliwiło pana dyrektora, przyzwyczajonego do swych aktorów, którzy w przeciągu tygodnia rozprawiali się..."
Aktorka : powieść - strona 333
" Pan Dołęga podrapał się po głowie. — Hm, pierwsza pani co tego nie lubi. No, niech się stanie, tylko prędzej, zlituj się droga pani, bo publiczność zniecierpliwi się nie na żarty, a jak będą czekać za długo, to potem będą chcieli cudów. Mój sekretarz powiada: "kuć..."
Aktorka : powieść - strona 334
" chodzi? Ja za was spowiadać się nie będę, ja tu nie od pilnowania moralności! I przyśpieszył kroku, obmyślając czyby się nie dało pomieścić kilkadziesiąt jeszcze krzeseł, choćby na suficie. "
Aktorka : powieść - strona 335
" XXV. CZÅ?OWIEK PUBLICZNY. Flaner, Grzechotka i Skakulski spisali siÄ™ dzielnie, a niezgorzej też Jerzy, dyrektor i jego sekretarz. Wszyscy oni razem podbudzili dwa bardzo ważne czynniki: ciekawość i zawiść. Jedni z góry chcieli patrzeć na same tryumfy, drudzy na upadek...."
Aktorka : powieść - strona 336
" Przedmiot publicznej ciekawości, wszedłszy raz na widownią jako człowiek publiczny, staje się odtąd wyłączną ogółu własnością. Każdy ma prawo, a przynajmniej każdemu tak się zdaje, chwalić lub ganić, wznosić pod obłoki lub strącać w przepaść. Prawo to rozciąga się..."
Aktorka : powieść - strona 337
" W garderobie kończyła Anna swoją toaletę. Rumieniec gorączkowy złagodziła blanszem, lecz gwałtownego bicia serca powstrzymać nie mogła. Dochodzące ją co chwila raporta, zwiększyły niepokój. Była prawie chwila, że uciec chciała i schować się pod ziemię, taki ją opanował..."
Aktorka : powieść - strona 338
" go artysty. Skoro wyjdziesz na scenę, ręczę, że spokój i pewność siebie wróci, a przytem pani jesteś prześliczna. - — To mało. — To bardzo wiele. Publiczność rządzi się wrażeniem tak jak pojedynczy człowiek. Ulegnie przed twą pięknością. I odstąpił parę kroków,..."
Aktorka : powieść - strona 339
" — Zostaw mnie pan, chcę być samą. i zebrać uwagę. Pierwszych czterech scen słuchała publiczność z roztargnieniem, mimo znakomitej gry Hamleta. Piąta dopiero, rozpoczynająca się w domu Poloniusza między Ofeliją a bratem jej Laertem, miała ją rozruszać. Ofelija z Laertem weszli..."
Aktorka : powieść - strona 340
" Albionu, zajmując sam jeden lożę, bił brawo tak głośno i z takim entuzyazmem, że powszechną na siebie zwracał uwagę. Odtąd każde jej pojawienie się na scenie, witano wrzawliwie z oznakami najwyższego zadowolenia; po akcie zaś IV, po owej sławnej scenie obłąkania. oklaski..."
Aktorka : powieść - strona 341
" cuzkim żargonem, nad genialną, gra, jakiej nie widział nawet w stolicy Anglii, tej Ojczyznie nieśmiertelnego poety. Całe to grono czekało na artystkę, aby jej złożyć hołd za pośrednictwem księcia Jerzego, hołd za gorąca, na ulicy choćby, a przeto świadczący najwymowniej o..."
Aktorka : powieść - strona 342
" by na jej cześć urządzić un petit suoper ze wszystkiemi szykanami. — Jerzy nie pozwoli. — Musi! ryknął Anglik, a jak nie, będzie się ze mną, strzelał. — E, chciałbyś pan? — Gdybym tylko jej był pewny, odrzekł lord ciszej. — Możesz pan być pewny; podchwycił Adolf, znany..."
Aktorka : powieść - strona 343
" — To już drugi raz, odciął Julek, — bo wczoraj odpaliłem was od Helenki. — Zostawiamy ci ją., bo teraz wszyscy padniemy do nóg Ofelii. — Nie wszyscy, gdyż Boleś cierpi pedogrę. — Padnę, i ja padnę plackiem do nóg tej ślicznej kobiety. Istotnie Dołędze się udało. —..."
Aktorka : powieść - strona 344
" szeć urywana rozmowa. Książę Jerzy prowadził pod rękę Annę, do stojącej przed bramą karety. Kiedy się Anna ujrzała nagle w gronie nieznajomych, zaczerwieniona cała, spuściła oczy przyśpieszając kroku, czemu wielce był rad książę, ale Anglik zastąpił mu drogę, i zwracając..."
Aktorka : powieść - strona 345
" wschodzącej gwiazdy. Lord Grinsburg miał" le vin triste, " dla tego mało mówił, ale wiele płakał, unosząc się nad pięknością. Anny. Nazajutrz w południowej godzinie otrzymała Anna ze dwieście biletów wizytowych, i z kilkadziesiąt rzeczywistych, nużących ją wizyt. O godzinie..."
Aktorka : powieść - strona 346
" — Nigdybym nie ośmielił się przekroczyć progów szanownej pani, bo wiem ile dla takiej artystki cennym jest spokój, po roli zwłaszcza wczorajszej, tak wysilającej, tak wzruszającej, tak przenikającej, — nigdybym... — Lecz, zdaje mi się... przerwała niecierpliwie. — Nigdybym..."
Aktorka : powieść - strona 347
" memu obecnemu tu sekretarzowi, że panią muszę na wieki związać... — Tak, aż? — Tak, związać, a raczej przywiązać do sceny, której stałaś się filarem niebotycznym. — A więc do rzeczy. — Mówiłem memu sekretarzowi: wolę ja, Dołęga, urodzony szlachcic i dyrektor od lat..."
Aktorka : powieść - strona 348
" — Długi? gdyby można, zaangażowałbym panią. na lat pięćdziesiąt. — Lecz się zestarzeję. — Nigdy! Sekretarz nos wytarł. — Nigdy, powtarzam, takie genijusze jak pani nie starzeją się wcale. Pani tylko dojrzejesz cokolwiek. — O więcej jak cokolwiek, zwłaszcza za lat..."
Aktorka : powieść - strona 349
" — Zawcześnie. — Jakto? czy nie rozumiesz, że się Krzyczuna będzie wściekał. Już tu jest, a wkrótce zlecą się oni wszyscy, chcąc mi ją sprzątnąć, te kruki obrzydłe. Mam ją spętaną na lat sześć, bo przyznani ci się szczerze, że po sześciu latach, gdy zbrzydnie,..."
Aktorka : powieść - strona 350
" niepokoił go i drażnił z dwóch przyczyn: najprzód, że wszyscy posądzając go o fakt dawno niby dokonany, mogli się wreszcie dobadać prawdy, a potem ze względów ekonomicznych. Książę niezmiernie był oszczędnym, jakeśmy to już mówili, a czuł, że wydatki pewne będą,..."
Aktorka : powieść - strona 351
" czytania. Trwało to tylko chwilkę, nareszcie zniecierpliwiona artystka, zaczęła: — Przepraszam pana, że go nie bawię rozmową, ale odkąd jestem artystką, na seryo muszę pracować. — Niestety! westchnął książę. — Niestety? rozśmiała się artystka, dla czegóż ten..."
Aktorka : powieść - strona 352
" — Jakto, czy nie widzisz w oczach moich?... — Że mnie książę, jak to mówią.: kochasz? — Nie uwierzysz pani! a jednak... — Przerwę panu krótko. Oto gdybyś mnie znał, nie nudziłbyś mnie frazesami, które znam na pamięć, które mnie dziś oburzają, któremi się brzydzę. —..."
Aktorka : powieść - strona 353
" — Uważam, że jesteśmy względem siebie w fałszywem położeniu. Książę opiekujesz się mną nie z przyjaźni, bom na nią, nie zasłużyła, nie z miłości, bo ani pan, ani ja nie czujemy jej dla siebie, ale dla popisania się posiadaniem osoby artystki, wyrabiającej sobie rozgłos,..."
Aktorka : powieść - strona 354
" — Ja więcej ofiary ponoszę dla samej znajomości księcia, bo świat szarpać będzie mą sławę, a zapewne dzięki grzeczności księcia, już ją, szarpie. — Niktby się nie poważył. — Przeciwnie, każdy. W artystce, kobieta na drugim planie. Jednak widzisz książę, jak jestem..."
Aktorka : powieść - strona 355
" — Niezawodnie i w każdej chwili. Żegnam panią. — Odchodzisz już książę? naukę odłożę na później. — Potrzebuję ochłonąć, żegnam panią. Anna uśmiechnęła się ironicznie, prawie z pogardą. Od drzwi zwrócił się książę, i rzekł: — Wszak od przyjaciela,..."
Aktorka : powieść - strona 356
" XXVI. SALON ZNAKOMITEJ ARTYSTKI. Anna w krotkim czasie dopięła czego chciała. Z pomocą księcia, sprawującego urząd major-doma, poczęło się schodzić w jej domu raz na tydzień wszystko, co się słusznie czy niesłusznie liczyć mogło do świata inteligencyi. Bywali..."
Aktorka : powieść - strona 357
" najwięcej plotek wynosił na miasto, a byli tacy, którzy go umyślnie karmili i poili, byle im tylko opowiadał historyjki z intirieuru artystki. Flaner nigdy się nie zawahał; zawsze miał w pogotowiu odkrycie świeżo dostrzeżone, malutki naprzykład romansik, snujący się po za plecami..."
Aktorka : powieść - strona 358
" błahe odwety, a pojedynek, instytucyę średniowieczną potępiają stanowczo, jak prawdziwie wyżsi ludzie. Biada kobiecie, która lubi żart wesoły, szczerą pogawędkę okraszoną dowcipem, swobodę zdania, do jakiej ludzie rozumni przywykli. Ani wie, że taki pan Flaner dawno już..."
Aktorka : powieść - strona 359
" dowodami talentu, zwiększała się widocznie, ale nie chroniła jej bynajmniej od zniesławienia jako kobiety. A biedna, nic o tem wszystkiem nie wiedziała. Nikt z nowych znajomych nie ostrzegł jej, nikt nie miał dosyć odwagi czy szczerości. To też nieraz, pod wrażeniem odnoszonych na..."
Aktorka : powieść - strona 360
" kwakrzy. Pękła już dwunasta butelka i nadeszła chwila, w której języki stanowczo zrywają z rozsądkiem, i plotą wszystko, co się stało i coby się stać mogło. W tym właśnie momencie wszedł jakiś blady jegomość do gabinetu, obok owego l'oeil de boeuf, i zasiadłszy na wygodnej..."
Aktorka : powieść - strona 361
" — Å?otr ten Jerzy, jak siÄ™ przyczepiÅ‚ do niej, tak go ani w towarzystwie nie ujrzysz. — Ależ graÅ‚a kiedyÅ›! niech jÄ…... — I trzymać sobie takiego cymbaÅ‚a! Lordzie, gdyby byÅ‚a twojÄ…, nie pisnÄ…Å‚bym ani słówka. — Po co ma być, — wrzasnÄ…Å‚ któryÅ›, — wszak jest jego. —..."
Aktorka : powieść - strona 362
" Anna siedziała przy oknie w głębi, czytając książkę. Nie podniosła zrazu nań oczu, aż gdy Cywuna stanął tuż przed nią kłaniając się w milczeniu, zerwała się z radosnym wykrzykiem, porwała go za obie ręce, cisnąc serdecznie. — Drogi, drogi panie, — jakżem rada, że cię..."
Aktorka : powieść - strona 363
" U mnie potrzeba się śmiać i bawić, u mnie potrzeba być wesołym. — Czy pani także zawsze wesoła? Anna się zarumieniła. — Staram się nią, być, pracuję wiele, praca moja zyskuje uznanie, jestem swobodną i spokojną, czegóż jeszcze więcej żądać mogę? — Spokojną, ? —..."
Aktorka : powieść - strona 364
" — Wiem, i to mnie niesłychanie boli, bom przywykł, mimo doznanych zawodów i nieszczęść, szanować ludzką, naturę. Poznałem cię jako kobietę z sercem, znam życie twoje od Jana; — zbłąkaną, byłaś ale niewinną, upadłą w obec porządku świata, ale czystą i szlachetną w..."
Aktorka : powieść - strona 365
" — Powiem pani wszystko, twoja odpowiedź wystarczy. Uwierzę ci, lecz przez Boga powiedz prawdę. I tu powiedział jej, treść posłyszanej rozmowy. Anna porwała się z miejsca jak pantera. Oczy jej błyszczały dziko, wargi drżały. — To więc mówią o mnie?! Nie dają wytchnienia..."
Aktorka : powieść - strona 366
" — Lecz oni, ci straszni ludzie, nie zapomną, o mnie. — Twoje sumienie i praca powinny ci wystarczyć. Oddal tę zgraję, zamknij się w małem kółku przyjaciół, odosobnij, nie ośmielą się zaczepiać kobiety, która im nawet pozorów nie poddaje. O! te pozory, te gubią..."
Aktorka : powieść - strona 367
" cach, z głębokiem westchnieniem, wymknął się na ulicę. Są ludzie, którzy mają szczególny dar ukazywania się nie w porę. Do takich należał książę Jerzy. Wybrał się właśnie teraz, w chwili, gdy Anna blizką, była obłąkania. Wybrał się zaś ze zwycięzkiemi zamiarami...."
Aktorka : powieść - strona 368
" dent, że liczę każdą minutę, która zdala od pani przepędzać muszę, że nareszcie zazdrosny jestem o panią, o każde twoje spojrzenie, o uśmiech dany komu innemu, a zwłaszcza temu przeklętemu lordowi... O, pani go nie znasz... — Nie znam — szepnęła machinalnie, ciekawie..."
Aktorka : powieść - strona 369
" — Otóż przechwałek jego znieść nie mogę. Ubliżają, ci pani... — Mnie? — dodała niby naiwnie, ale z wielką, ironiją. — No, tak mi się zdaje. — Więc cóż mi pan radzisz? — Nie przyjmować go, ograniczyć przyjęcia... zamknąć się w małem kółku przyjaciół, —..."
Aktorka : powieść - strona 370
" zwolenie, rozwinął brylanty z zadowoleniem, lecz kiedy nagle podniósł na milcząca oczy, zerwał się przestraszony. Anna bladą, była jak marmurowy posąg. — Pani!... wybełkotał. Anna rozkazująco wskazała mu drzwi ręką. Wskazówka ta była tak wymowną, że książę dyskretnie..."
Aktorka : powieść - strona 371
" XXVII. OSTATNIA NOC. Przez cztery tygodnie, nikt nie miał przystępu do mieszkania Anny. Jeden tylko Cywuna odwiedzał ją codziennie, ale wychodził zawsze ztamtąd smutny i zniechęcony. Przez ciąg czterech tygodni, w teatrze bywały pustki, bo Anna nie grała, a publiczność..."
Aktorka : powieść - strona 372
" paląc fajkę z ulubionego cybucha, naradzał się nad planem strategicznym zdobycia mieszkania artystki ze swym sekretarzem, ukazała się we drzwiach kancelaryi, pucułowata twarz garderobiany Anny. Dyrektor poskoczył z krzesła, i w pierwszem uniesieniu chwycił dziewczynę tak silnie w..."
Aktorka : powieść - strona 373
" — Afisze, natychmiast afisze — a ty leć do Flanera, niech trąbi po mieście, że primadonna gra jutro. Ha! nareszcie jeść będę od czterech tygodni po raz pierwszy obiad z apetytem. No, biegnij, pędź, nie trać czasu. I tak samo porwał sekretarza, który właśnie chciał nos..."
Aktorka : powieść - strona 374
" i tegoż jeszcze dnia przybiegł wzruszony, zmięszany, ale upojony szczęściem i pełen nadziei. Niktby nie poznał, co się z nim zrobiło w ciągu kilku miesięcy. Porzucił sztywność, utracił zimną krew egoizmu, szumne frazesy samochwalstwa i fanfaronady, a natomiast spoważniał,..."
Aktorka : powieść - strona 375
" — Proszę na podziękowanie ucałować moją rękę. — Przenigdy! byłaby to zapłata; dość nagrody, że mi wolno być u pani i patrzeć na ciebie. Słowa te wymówił szczerze, bez affektacyi. Rozmowa ciągnęła się ożywiona przez dwie godziny. Książę zauważył w Annie dziwną..."
Aktorka : powieść - strona 376
" Trzeciego dnia, gdy książę zagłębiony w fotelu, patrzał na nią, iskrzącemi oczami, rzekła: — A propos — coś książe zrobił z ową koliją? — Mam ją. — Proszę mi ją dziś wieczór przynieść. Książę przestał się już dziwić. Nie wiedział czy te kaprysy były..."
Aktorka : powieść - strona 377
" — To straszliwa kobieta, piekło mi ją nasunęło w drogę. Wolałbym dziś znowu stracić drugą, koliją, niż znosić takie udręczenia. Piątego i szóstego dnia znalazł drzwi zamknięte, niemogąc się nawet rozmówić z garderobianą. Siódmego, to jest w dniu, w którym dyrektor..."
Aktorka : powieść - strona 378
" góry. Bukiety znów się posypały, dzięki wytrwałemu lordowi; kurtyna zapadła — publiczność się rozeszła, a przed bramą, teatru stało jak zwykle grono znane nam złotej młodzieży, i książę, który zamyślony i posępny, nie mięszał się do rozmowy i nie odpowiadał na częste..."
Aktorka : powieść - strona 379
" już w powozie z Anną, a powóz ruszył z miejsca galopem. — Parole d'honneur porwanie, — zaśmiał się Boleś. trrn — Nowa awantura! Książę powalany błotem, blady jak trup, trzęsący się jak w febrze, pijany wściekłością, zerwał się na nogi, chcąc biedz za powozem, ale w..."
Aktorka : powieść - strona 380
" — Trzeba mieć na to odwagę, ażeby być w tym wypadku tchórzem! dokończył sentymentalnie Adolf, pragnący jak najrychlej doczekać się kolacyi. Opuśćmy na chwilę tych paniczów, i pośpieszmy za powozem unoszącym dwoje, tak niespodzianie przynajmniej dla Anny, złączonych..."
Aktorka : powieść - strona 381
" przed mieszkaniem Anny. Wtedy pierwszy raz odezwała się: "chodź za mną". I Jan porwał ją, prawie na ręce, i niósł szybko po schodach na piętro. Anna zaryglowała drzwi, przyciągnęła go za sobą do swego buduaru, pobiegła do garderobianej, zakazując jej pod wszelkim pozorem..."
Aktorka : powieść - strona 382
" mnie odepchniesz. Ileż razy znowu chciałem u nóg twych życie sobie odebrać, iskierka nadziei i ta straszna myśl, że umrę bez twego żalu, hamowały mój zamiar. Wierzaj mi, zawiniłem względem ciebie, ale piekło nie wynajdzie sroższych udręczeń, jakie przecierpiałem. Wieści o..."
Aktorka : powieść - strona 383
" mnie zdaleka. Nie przyzywałam cię tutaj, bom nie wierzyła w twój i mój spokój. — Anno, jedno jeszcze słowo — przebacz go z góry — jedno tylko. Wiem, nie wolno mi pytać o to, nie mam prawa.... zasłużyłem.... lecz przyznaję, zazdrość.... patrzał jej bystro, z niezmierna..."
Aktorka : powieść - strona 384
" już nie odpędzisz, pozostanę przy tobie, a raczej ty pojedziesz ze mną. Czas próby już minął, z łaski mego przyjaciela jestem bogaty, będę pracował dla sztuki nie dla złota, nigdy chmurka nie zasępi twego jasnego czoła, nigdy myślą nawet nie zakłócę naszego szczęścia,..."
Aktorka : powieść - strona 385
" — Przyjmujesz? zapytał uśmiechnięty oznaką radości w jej oczach. — Przyjmuję, mój drogi, i odtąd nie rozłączymy się nigdy! Lecz jakby przestraszona echem tego słowa, stanęła na miejscu przerażona i strętwiała. — Ty się bić z nim będziesz ? Nie, to być nie może, w..."
Aktorka : powieść - strona 386
" — Gdyś pewny szczęścia — powtórzyła — o! los naigrawa się z szczęścia i właśnie dla tego.... nie, to być nie może, drogi mój Janie, ty się bić nie będziesz! Uczepiła się nóg jego łkając. Jan podniósł ją, objął ręką bujne jej sploty, i rzekł: — Pamiętasz..."
Aktorka : powieść - strona 387
" imię moje głosem, który mnie przeniknął dreszczem niewymownej rozkoszy ? — Na co nam wspomnień, gdy żyć teraz możemy szczęśliwi! — przerwała opasując go swem ciałem. — Ja cię nie puszczę ztąd, mój drogi, ulituj się nademną i nad sobą. — Anulu, czyżbyś miała złe..."
Aktorka : powieść - strona 388
" na.... Przytul się do mnie, niech słyszę bicie twego serduszka, wszak ono teraz moje.... i na wieki ? — Na wieki! odrzekła przygasłym głosem. Piąta wybiła na miejskim zegarze. Anna zerwała się z krzykiem. — Już dzień! okropność! dodała ciszej. Trzymał ją. długo u piersi —..."
Aktorka : powieść - strona 389
" XXVIII. POSÅ?ANNICTWO PRZYJACIELA. Jan poszedÅ‚szy do domu, zamknÄ…Å‚ siÄ™ w swym pokoju na klucz. WyjÄ…Å‚ tekÄ™ z papierami, i dÅ‚ugo w niej szukaÅ‚. Nareszcie wyciÄ…gnÄ…Å‚ z niej małą, zżółkÅ‚a karteczkÄ™. PrzeczytaÅ‚ uważnie, ucaÅ‚owaÅ‚ kilkakrotnie i schowaÅ‚ do..."
Aktorka : powieść - strona 390
" krwawo, postanowił czekać dzień cały na wiadomość, której się spodziewał od Alfreda. Było jeszcze bardzo wczas. Czując się cokolwiek znużony, zasiadł w głębokim fotelu, i chciał zasnąć. Ale uparta jakaś i posępna myśl, nie dała mu oka zamknąć. Zwolna myśl ta..."
Aktorka : powieść - strona 391
" wiszącym zwierciadle jakąś obcą, wybladła, wykrzywioną, twarz, nachyloną, nad nim. Przetarł czoło, i poznał, że twarz zbladła, była jego własną. Powstał, przeszedł się kilka razy po pokoju, potem znów zasiadł, oparł głowę o poręcz i zasnął głęboko. Dalszy ciąg..."
Aktorka : powieść - strona 392
" doświadczeniem, będę umiał szanować szczęście, i zaraz jutro, jeżeli książę nie przyśle sekundanta... — Przysłał go do mnie dziś o godzinie ósmej rano — przerwał nie patrząc nań przyjaciel. — A!... W tem: A! było zdziwienie i pewna przykrość. Wczoraj byłby z dziką,..."
Aktorka : powieść - strona 393
" Cóż robić, nikt nie uniknie swego przeznaczenia. Jeżeli mam zginąć, lepiej dziś, w złudzeniu szczęścia niż rozczarowany, znużony, przeklinający życie. Jeżeli mam zginąć, — a przyznam ci się, tobie, memu bratu od serca, że mam złe przeczucie, niechaj ona ma czas jeszcze..."
Aktorka : powieść - strona 394
" ducha swego, zejdzie się tam i zbierze owoce swych trudów, swych łez i swego krwawego potu. Inaczej, różnica zadowolonych a nieszczęśliwych, bezmyślnych a myślących, byłaby przekleństwem niesprawiedliwem, karą niezasłużoną, okrucieństwem. A to coś, co rządzi wszystkiem, co nam..."
Aktorka : powieść - strona 395
" pięć straszliwie, wyniszczyć ciało zgryzotą., ducha niespokojną żądzą, ażeby pozyskać to co już raz było twojem. Rozsądni ludzie i zimni, nie zrozumieją cię nigdy, nazwą szaleńcem, ja zaś widzę konieczność w twem postępowaniu. Nie wszystkich drogi są proste i równe. Ty,..."
Aktorka : powieść - strona 396
" — Sam nie wiem dlaczegom się pośpieszył, ale zdaje mi się, że mam już niewiele godzin. — Janie — cóżto? takie zwątpienie w chwili stanowczej? Proszę cię przejdź się trochę po świeżem powietrzu, orzeźwi i wesoło oczekuj rozwiązania. Wszak strzelasz doskonale... Zimny..."
Aktorka : powieść - strona 397
" rzeć się naturze, która co prawda była jeszcze o tej porze, wcale nie piękną. Jan wyjechał w aleje za miasto. Dzień był chłodny, choć jasny. Kawały śniegu zbrudzone, szarawe, odbijały jak plamy na białej sukni, jak łaty na płóciance żebraka; a gromady wron wbijające dzioby w..."
Aktorka : powieść - strona 398
" żnych modliło się z całóni wzniesieniem, do jakiego pobudziła samotność miejsca, i spokój bijący z oblicza wizerunków, przedstawiających duchy Świętych, duchy opiekuńcze. Jan machinalnie uklęknął przed jednym z ołtarzy. Usta, przyuczone z dzieciństwa, szeptały pacierz......"
Aktorka : powieść - strona 399
" wytrwania. Panie, wielkie winy moje, lecz ulituj się nad nieszczęsnym, któremuś włożył takie, a nie inne ziarna w duszę, takie, a nie inne pragnienia i żądze!" I znów pacierz nauczony w latach dziecięcych, poruszał ustami, a teraz i sercem. W godzinę potem, jechali dwaj..."
Aktorka : powieść - strona 400
" — Nie ma, — zawołał donośnie książe, blady, z zaciśnięta warga. — A więc według umówionych warunków, zaczynajmy. Janie, szepnął do niego cicho, pamiętaj przestrogę, strzelaj gdy on mierzyć będzie, i poruszaj się bokiem. Ramion, które nosisz wysoko, nie wysuwaj naprzód...."
Aktorka : powieść - strona 401
" głównie tu chodzi, idzie naprzeciw siebie, z podstępnym zamiarem wpakowania sobie celnie kuli w piersi, nasuwać będą. zawsze ludziom myślącym, gorzkie refleksye o postępie i cywilizacyi najnowszych wieków. Honor istotnie shańbiony jednego, zawisł od zręczności w strzelaniu lada..."
Aktorka : powieść - strona 402
" jadle, z wytężeniem wszystkich władz zmysłowych, doszli po raz pierwszy do baryery, bez wystrzału. Książę zły, tupnął nogę., Jan uśmiechnął się łagodnie, skinąwszy głową Alfredowi i Cywunie, którzy z zadowoleniem patrzeli na niego. Posunęli się naprzeciw siebie po raz..."
Aktorka : powieść - strona 403
" nego; lekarz potrząsnął głową i radził opatrzyć go w pierwszej lepszej chałupie. — Będzie żyć? — spytał Alfred wstrzymując oddech.... — Niepodobna, — najwięcej godzinę. — Ha, — jego przeczucia! Cywuna wzruszony, patrzał wilgotnemi oczami na młodzieńca, który..."
Aktorka : powieść - strona 404
" XXIX. ZAKOŃCZENIE JEDNEJ Z TRAGEDYI SZYLLERA, JAKIEGO AUTOR NIE WYMAGAÅ?. Czy pojmujecie rozpacz czÅ‚owieka, który dobijajÄ…c siÄ™ życie caÅ‚e o szczyptÄ™ szczęścia, widzi w chwili, gdy ono już w rÄ™kach, znikniÄ™cie jego bezpowrotne na wieki? Czy pojmujecie boleść matki..."
Aktorka : powieść - strona 405
" można posiąść tłumy wielbicieli, zawładnąc tysiącem roznamiętnionych, pozyskać skarby, sławę, ale serce oddane sobie tak niepodzielnie, zjednać można chyba równą miłością, równem poświęceniem. Czuła, że Jan powracał do niej uspokojony, cichy i chciwy jedynie zapracowania..."
Aktorka : powieść - strona 406
" pierwszy list Jana, pisany po widzeniu jej w koÅ›ciele. Å?zy pÅ‚ynÄ…ce po bladem licu, przyćmiÅ‚y smÄ™tny uÅ›miech, który siÄ™ pojawiÅ‚ przy czytaniu niektórych ustÄ™pów. PosÅ‚yszaÅ‚a stÄ…panie. RzuciÅ‚a siÄ™ ku drzwiom, nadstawiÅ‚a ucha. KtoÅ› wszedÅ‚ na drugie piÄ™tro. Skulona, drżąca..."
Aktorka : powieść - strona 407
" — Pocóżem mu pozwoliła odejść, — o ja nieszczęśliwa! Nareszcie niepokój jej doszedł do szału. — Bronisławo, jedź do jego mieszkania, prędko, śpiesz się, i wracaj z odpowiedzią, natychmiast. Garderobiana miała już wychodzić. — Nie, ja tu nie zostanę sama. Boję się,..."
Aktorka : powieść - strona 408
" Istotnie, odgłos kroków zbliżał się coraz bardziej. Nareszcie dał się słyszeć dzwonek. Anna osunęła się na ziemię, zemdlona, bez znaku życia. Garderobiana otworzyła drzwi. Wszedł mężczyzna średniego wzrostu, z pooraną w bruzdy twarzą, z okiem jakby mgłą przyćmionem...."
Aktorka : powieść - strona 409
" — O, ja się uspokoję, o to nie ma obawy. Ja wiedziałam, że tak się skończy. Za cóżbym ja miała być szczęśliwą!? Los musi być konsekwentny... dobrze, dobrze, ja wiem, że on zginął, prawda?... Zupełnie zginął, już nie żyje, prawda?!.. już oczy zamknął na wieki, usta nie..."
Aktorka : powieść - strona 410
" kleństwem, z samotną rozpaczą, ale mnie też za to Bóg karze, oj... karze, karze! I kołysząc się na stołku, patrzyła w ziemię osłupiale. Przeląkł się Alfred. Zbliżył się do niej i cichym, łagodnym, miękkim głosem tak mówił: — Boleść to wielka, ale wszak dla pani..."
Aktorka : powieść - strona 411
" napróżnobym wskrzeszał cię słowy, lecz jeśli nie odrzucisz uściśnienia ręki przyjacielskiej, będę zawsze przy tobie, droga pani... żegnam... żegnam... a raczej do widzenia!... — Do widzenia!... powtórzyła za nim słabo, bezwiednie, na pół nieprzytomna. Alfred popatrzał na..."
Aktorka : powieść - strona 412
" — Nie będzie grała mówię wam, nie będzie grała, — teraz, kiedym zaczął wyłazić z długów, kiedym był w drodze zrobienia fortuny! — Zapauzuje, a potem grać będzie, jest kontrakt, grać musi! wrzeczozał pan sekretarz. — Nie, nie, ona już nie zagra, a wreszcie będzie się..."
Aktorka : powieść - strona 413
" — Wlezę przez komin, gdy będzie trzeba, jest kontrakt wyraźny, dokument. Co rzekłszy, pan sekretarz, wyszedł pośpiesznie. I w ten to sposób zaszedł bez przeszkód do mieszkania Anny, i stanął przed nią, i stał z dziesięć minut, nie mogąc z niej wydobyć słowa. Mimowoli..."
Aktorka : powieść - strona 414
" — Wszak mówiłam. Sekretarz zawrócił się w galopie, mrucząc po drodze pod nosem: — To l'esprit fort: jeszcze niejeden w łeb sobie przez nią. palnie, ale co mi tam! kontrakt jest, a kasa będzie pełną! Pan Dołęga dowiedziawszy się tak niespodziewanej nowiny, padł w objęcia swej..."
Aktorka : powieść - strona 415
" sposobności i sobie rolę ważnych figur. Salony słuchały z niezmiernem zadziwieniem, rade roztworzyć jak najszerzej podwoje przed takim bohaterem, który umiał koronie swej książęcej tyle dodać blasku. Ale książę zniknął bez śladu i bez wieści. Wprawdzie pan Skakulski zaręczał..."
Aktorka : powieść - strona 416
" czekiwać będzie trop w trop pędzącej za nim artystki. Zakonkludował boleśnie potrząsając głową, że scena na tem straci, że w ten sposób upadają wszelkie instytucye, że namiętności w człowieku zawsze biorą górę nad obowiązkami, a interes nad sercem, że ludzkość coraz..."
Aktorka : powieść - strona 417
" uważało sobie za szczęście, że się dostało przez protekcyę za kulisy. Liczono minuty, patrzano na zegarki, gniewano się na opóźnienie, nie większe jak bywało zazwyczaj. Czytelnikom moim znana dostatecznie treść "Intrygi i miłości", owego poematu idealnej miłości, druzgoczącej..."
Aktorka : powieść - strona 418
" cze, gdy ukochany nad życie, obala świętość i czystość jej myśli i zamiarów, gdy ją piętnuje hańbą., szyderstwem pełnem krwi i błota, zapożyczonem w rozdartej zwątpieniem piersi! Są. w tej tragedyi rzeczy nieporównanego wrażenia, bo w nich drga życie, prawda, silne uczucie,..."
Aktorka : powieść - strona 419
" Nareszcie gdy się dał słyszeć odgłos dzwonka, powstał, spojrzał raz jeszcze w jej oczy, palące się jakimś nadzwyczajnym blaskiem, i rzekł odchodząc chłodno: — Życzę nowych tryumfów! Anna zatrzęsła się cała i zatrzymała go skinieniem, lecz nagle, jakby jej przyszła..."
Aktorka : powieść - strona 420
" nem, z czuciem szczerem i rzewnem słowa miłości dla Ferdynanda, zapomniano postanowień, plotek i złośliwości, i cała sala wybuchła okrzykiem, tym mimowolnym hołdem talentu. W sztuce tej, intryga z każdą sceną, coraz dramatyczniej się rozwija. Zajęcie rośnie, patetyczność..."
Aktorka : powieść - strona 421
" piątego aktu, w ostatniej przedśmiertnej rozmowie Ferdynanda z Luizą. Ferdynand wyprawił już, nic nie domyślającego się ojca, i wsypał truciznę w przyniesioną przez Luizę szklankę lemoniady. Pozostali sami. Rozmowę zaczyna nieśmiało kochanka, pogardliwie odpowiada kochanek...."
Aktorka : powieść - strona 422
" moc znieść może ludzką tylko próbę. Walterze, słówko jeszcze, a rozłączenie.... Artystka wyrzekła te słowa z taką. rozpaczą, z tak rozdzierającym wykrzykiem, z taką niezmierną, prawdą, że widzowie poczuli dreszcz przerażenia. Milczenie grobowe zaległo salę, — zdawało..."
Aktorka : powieść - strona 423
" Luiza : ( zrywając się z przestrachem ). Chrystusie! co to?! mnie bardzo słabo. Upadła na krzesło. Lord Grinsburg patrzący przez ogromną lornetę, rzekł w tej chwili do Bolesia: — Jest tak przerażająco bladą, że przysiągłbym, że umiera na prawdę. To mi się nazywa gra!..."
Aktorka : powieść - strona 424
" Ludwika. Ha, jakiż chłód!... ha! Boże, przebacz!... Artystka padła na ziemię, aktor grający Ferdynanda, mówił dalej. Luiza miała mu jeszcze odpowiedzieć. Milczała. Schylił się ku niej, popatrzał, i krzyknął okropnym głosem: — Umarła! Publiczność słuchała ciągle. Wtedy..."
Aktorka : powieść - strona 425
" Rekwizytor teatralny opowiadał głośno, że widział jak po czwartym akcie, artystka zażyła jakiś proszek z woda. W około biednej stało wielu ciekawych i smutnych, stał i dyrektor Dołęga z załamanemi rękami, stał także nasz znajomy sekretarz, tym razem jednak nie ocierał rękawem..."
Aktorka : powieść - strona 426
" XXX. KONIECZNOŚĆ EPILOGU. Czytelnicy! gdybym miał tylko z wami do czynienia, nie napisałbym tego epilogu, waszej sprawiedliwości pozostawiając sąd o utworze. Lecz jak wszędzie tak i w naszem społeczeństwie, a może w naszem najbardziej, znajdują się indywidua,..."
Aktorka : powieść - strona 427
" sposób traktowania przedmiotu, nie wahający się posłużyć środkami realnemi, dla ukazania rzeczywistej, życiowej prawdy; wolą raczej środki te okrzyczeć, jako zuchwałość autorską, lubującą, się w jaskrawości, w niemoralności. Niemoralność w utworze pisarskim, to rzecz..."
Aktorka : powieść - strona 428
" Tylko fałszywa, świętoszkowata moralność domaga się świątobliwie utrefionych frazesów z uszczerbkiem prawdy, bez której niema dzieła sztuki. Powieść powinna być odbiciem prawdy życiowej, powinna przedstawiać człowieka w jego trudach, walkach, ale i w szale słabości i w upadku...."
Aktorka : powieść - strona 429
" myśli, dla celu, który sobie założył, to tylko stronni, obłudni i złej wiary, policzy mu to za grzech, występek przeciw moralności ogólnej. Z tego punktu widzenia sądząc, najniemoralniejszym byłby Szekspir, i niechaj nikt biorąc go w obronę, której on niepotrzebuje, nie mówi:..."
Aktorka : powieść - strona 430
" rowy, ogólny, a za tło do tego wybiera fakta dramatyczniejsze, niecodzienne, a nierozmijające się z możebnościa. i prawdą. Lecz fakta te rozbierać pojedynczo, odrębnie, bez zestawienia z całością, z ogólnemi rysami, z celem ostatecznym utworu, jest to krzywdzić srodze uczciwość..."
Aktorka : powieść - strona 431
" pić, mimo przewidywanych napaści tuzinkowej krytyki, nie chciałem. Cierpienia Anny i burzliwe przejścia oddziaływały na jej talent, a talent sceniczny oddziaływał mimowolnie na sposób postępowania w życiu. Między jednem i drugiem ścisły zachodzi związek. Ten związek uwydatnić,..."
Aktorka : powieść - strona 432
" KATAI KSIĄŻEK I NUT NAKÅ?ADEM KSIĘGARZA W L wydanych, lub na wÅ‚as *BaliÅ„ski MichaÅ‚ i LipiÅ„ski Tymoteusz. Starożytna Polska, pod wzglÄ™dem historycznym, jeograficznym i statystycznym. Warszawa 1843 — 46. 3 tomy (w 4-ch częściach) Rsr. 12. Cena zniżona Rsr...."
Aktorka : powieść - strona 433
" KATALOG KSIĄŻEK I NUT MUZYCZNYCH NAKÅ?ADEM S. ARCTA KSIĘGARZA W LUBLINIE wydanych., lub na wÅ‚asność nabytych. *). *Baliliski MichaÅ‚ i LipiÅ„ski Tymoteusz. Starożytna Polska, pod wzglÄ™dem historycznym, jeograficznym i statystycznym. Warszawa 1843 — 46. 8 tomy (w 4-ch częściach) Rsr...."