www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 95
napisaniu powieści "Bezrybie, " tragedyi "Ruiny Babilona" i poematu "pod Wałami, '' nie wziął już pióra do ręki, nawet wtedy, gdy mu przychodziło sporządzić rachunek bielizny. Załatwiał to ołówkiem. W tem słusznem oburzeniu najdelikatniejszych uczuć literata i poety, utwierdzała go kuzynka bawiąca przy nim, nie młoda już, ale dystyngowana i arystokratyczna persona. Ona sypała mu garściami napomnienia, iżby się nie ważył skrobnąć piórem dla dobra tak idyotycznego, tak nieuckiego ogółu; ona wymogła na nim przysięgę, że będzie z pogardą patrzał na wszystkich i na wszystko, że będzie się uśmiechał z cyniczną ironią, gdy mu będą, prawić o czyimś talencie, zasłudze, zdolnościach, zacności i dobrej wierze. Ona wszepnęła mu w duszę, że wypowie, niby drugi tytan Jowiszowi, walkę społeczeństwu, z tą różnicą, że zamiast prowadzić ją czynnie, zamiast łomotać wykradzionemi piorunami, że będzie łomotał i druzgotał pogardliwem szyderstwem, stanowczem pogruchotaniem poetycznej liry. Czegoż kobieta nie wmówi w nas słabych śmiertelników? Wymowa ta i namowa skutkowały tem więcej, że Lukrecyan z natury czuł pociąg do ponurego milczenia, i do mizantropii. Mizantropia — mówią, jest to wątrąbiana czy śledziennicza