Aktorka : powieść - strona 75
Wszedł lokaj, trzymając w ręku list.
— Do jaśnie pani!
Anna przeczytała, a po przeczytaniu, upuściła list niedbale na ziemię. Wiktor rzucił się na list jak tygrys, i przeczytał chciwie.
— Ha! wyjechał przecie ten stary fanfaron. Zapowiada powrót za dni cztery. Bogu dzięki, już nas nie zastanie, biegnę poczynić przygotowania do podróży. Anusia, każ spakować rzeczy.
Pocałował jej rękę, której mu sama nie podała, i wybiegł uszczęśliwiony.
— Do jaśnie pani!
Anna przeczytała, a po przeczytaniu, upuściła list niedbale na ziemię. Wiktor rzucił się na list jak tygrys, i przeczytał chciwie.
— Ha! wyjechał przecie ten stary fanfaron. Zapowiada powrót za dni cztery. Bogu dzięki, już nas nie zastanie, biegnę poczynić przygotowania do podróży. Anusia, każ spakować rzeczy.
Pocałował jej rękę, której mu sama nie podała, i wybiegł uszczęśliwiony.


