Aktorka : powieść - strona 61
— Co innego.
— Pogardzasz.
— Dowiesz się kiedyś.
— Anusiu — upadł jej do nóg — niegodny byłem, bom cię nie kochał, bom nie rozumiał takiej szlachetnej duszy, jak twoja, ale dziś czuję, żem zawinił, i poprawię się, powtarzam. Zmienimy życie, wszak ci mówiłem o moich planach — słuchać będę najmniejszego twego skinienia, życiem odpokutuję winę mego postępku. O! wczoraj — byłem ślepy i głuchy — dziś przejrzałem. W serce moje wstąpiła jakaś radość, jakaś siła upiękniająca mi nadzieję przyszłości. Wychowany najgorzej, popsuty łatwemi hołdami, obszedłem się z tobą jak z tyloma innemi, które przyzwyczajone do kłamstwa i zdrady, lecz dzisiaj miłością twą uszlachetniony, stanę do walki z życiem, oczyszczę mój charakter, i stanę się godnym ciebie. O Anusiu droga — przyjmij moją, rękę, bądź moją żoną, błagam cię o to na kolanach, uwierz uczuciu, które pierwszy raz w życiu doświadczam, ono dało mi wiarę, czyż mi odbierze nadzieję ?
— Proszę cię, Wiktorze, bez komedyi; widzę wprawdzie, że masz talent dramatyczny, że mógłbyś nie źle spełniać rok salonowe, ale ja przecież
— Pogardzasz.
— Dowiesz się kiedyś.
— Anusiu — upadł jej do nóg — niegodny byłem, bom cię nie kochał, bom nie rozumiał takiej szlachetnej duszy, jak twoja, ale dziś czuję, żem zawinił, i poprawię się, powtarzam. Zmienimy życie, wszak ci mówiłem o moich planach — słuchać będę najmniejszego twego skinienia, życiem odpokutuję winę mego postępku. O! wczoraj — byłem ślepy i głuchy — dziś przejrzałem. W serce moje wstąpiła jakaś radość, jakaś siła upiękniająca mi nadzieję przyszłości. Wychowany najgorzej, popsuty łatwemi hołdami, obszedłem się z tobą jak z tyloma innemi, które przyzwyczajone do kłamstwa i zdrady, lecz dzisiaj miłością twą uszlachetniony, stanę do walki z życiem, oczyszczę mój charakter, i stanę się godnym ciebie. O Anusiu droga — przyjmij moją, rękę, bądź moją żoną, błagam cię o to na kolanach, uwierz uczuciu, które pierwszy raz w życiu doświadczam, ono dało mi wiarę, czyż mi odbierze nadzieję ?
— Proszę cię, Wiktorze, bez komedyi; widzę wprawdzie, że masz talent dramatyczny, że mógłbyś nie źle spełniać rok salonowe, ale ja przecież


