www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 60
— Jednak kto z kim...
— Rozumiem, i proszę dosyć. Wszakże dotychczas zostawiałeś mnie sam na sam z baronem, i nie byłeś zazdrosny? Zkądżeby teraz nagle...
— Zkąd, zkąd ja sam nie wiem, ale to wiem, że jeżeli się raz jeszcze odważy jaki śmiałek pisać do ciebie listy miłosne, to go zabiję jak psa.
Darmowa reklama:

Zabezpieczenia antykorozyjne

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Zabezpieczenia antykorozyjne - licza się najlepsi.
www.techrom.pl

Monety bulionowe

Ciekawabym.
Wiktor poczerwieniał i szeptał pomięszany:
— Co się z tą kobietą stało? Od wczoraj nie poznaję wcale ani ciebie, ani siebie. Tyś chłodna, a ja kocham cię dziś rzeczywiście, prawdziwie i głęboko. Gdyby mi cię los odebrał, byłbym najnieszczęśliwszy.
— Cieszy mnie to.
— Cieszy cię?
— Tak, bo was teraz poznaję. Ażebyście nas kochali, potrzeba być dla was zimną i pogardliwą.
— Ale wszak ty mnie kochasz odrobinkę? — pytał całując po rękach.
— Tyle co wczoraj.
— A wczoraj.
— Tyle co wówczas, owego pamiętnego dnia, pamiętasz?
Wiktor zerwał się jak oparzony.
— Wiec mnie nienawidzisz?
Oznaczenia: Zabezpieczenia antykorozyjne