www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 6
— Ha, ha, ha! zaśmiało się towarzystwo — Macedończyk pracuje.
— Nie lubię tego epitetu, raz mówiłem! Nie jestem Macedończykiem, ale wiem co mi się należy.
— Szklanka ponczu. Pij zgryźliwcze. No dalej, zdrowie Melanii i lepszy jej humor!
— Prawda, zasępiona czegoś nasza gosposia.
— Zła, nie zasępiona.
— Matko, może to ten tłusty obywatel, znudził naszą primadonnę?
— Właśnie, że mnie chciał zanadto bawić. Lecz niechaj w moim domu, dobry humor panuje. Zdrowie talentów dramatycznych!
— W liczbie mnogiej? proszę!
— O tobie nie myślałam.
— Protestuję. Przedywszystkiem zdrowie naszej ślicznej, pulchniutkiej Melanii!
— Macedończyku, ty się coś zaczynasz kochać we mnie?
— Moja Melanciu, ty mnie przynajmniej tak nie nazywaj.
— Więc: "mój Walusiu", czego mi ty tak schlebiasz?