Aktorka : powieść - strona 50
Wiktor poczerwieniał mocno, ale hamując ogarniający go gniew, rzekł z flegmą:
— Zastanów się Anusiu, przypomnij czem byłaś wprzódy. Prawa może rościć ten tylko, który ma praw tych jakąś podstawę. Otoczyłem cię zbytkiem, zrujnowałem się dla ciebie.
— Nikczemny, powiedz raczej, że chesz zrujnować barona.
Wiktor porwał się wściekły i pieniąc się prawie, krzyknął:
— Nie nadużywaj mej cierpliwości, bo gdy się zapomnę, przysięgam....
— Na co? na honor? rozśmiała się szyderczo.
— Zamorzę cię głodem, zamknę na cztery zamki, i nikt ani wiedzieć będzie, co się z tobą stało. Znikniesz nagle, bez wieści, i kiedy się we łzach pławić będziesz, przymomnisz sobie wtedy, czem być powinnaś dla mnie. Tak, kazałem ci kokietować barona, leżało to w moim planie, ale nie zapominaj, że jeśli nie jesteśmy małżonkami, to w każdym razie jesteśmy wspólnikami.
— Ja, wspólniczką twych niecnych czynów? nigdy! Nie przestraszą mnie twoje śmieszne groźby, nie jesteśmy w czasach feudalnych, a ty nie jesteś udzielnym panem. Mam swoją wolę i dowiodę ci jej
— Zastanów się Anusiu, przypomnij czem byłaś wprzódy. Prawa może rościć ten tylko, który ma praw tych jakąś podstawę. Otoczyłem cię zbytkiem, zrujnowałem się dla ciebie.
— Nikczemny, powiedz raczej, że chesz zrujnować barona.
Wiktor porwał się wściekły i pieniąc się prawie, krzyknął:
— Nie nadużywaj mej cierpliwości, bo gdy się zapomnę, przysięgam....
— Na co? na honor? rozśmiała się szyderczo.
— Zamorzę cię głodem, zamknę na cztery zamki, i nikt ani wiedzieć będzie, co się z tobą stało. Znikniesz nagle, bez wieści, i kiedy się we łzach pławić będziesz, przymomnisz sobie wtedy, czem być powinnaś dla mnie. Tak, kazałem ci kokietować barona, leżało to w moim planie, ale nie zapominaj, że jeśli nie jesteśmy małżonkami, to w każdym razie jesteśmy wspólnikami.
— Ja, wspólniczką twych niecnych czynów? nigdy! Nie przestraszą mnie twoje śmieszne groźby, nie jesteśmy w czasach feudalnych, a ty nie jesteś udzielnym panem. Mam swoją wolę i dowiodę ci jej


