Aktorka : powieść - strona 5
I.
PRIMADONNA NA PROWINCYI.
— Niezgrabiaszu, dolej Jamajki! do niczego ten pierwszy łysoń!
— Pierwszy komik — chciałaś powiedzieć, pierwsza matko.
—Tylko bez ekspensu dowcipu, szanowni koledzy, zbraknie go wam na dnie uroczystej
— Ty bo nie masz, ani jednego uroczystego dnia w roku.
— Mam te zawsze, w których gram twego syna.
— Jaki grzeczny! czy przypadkiem niechcesz odemnie pożyczki?
— Mam całą prawie gażę w kieszeni.
— Poczciwy dyrektor, obszedł się z nami po królewsku. — Albo mu nie pracujemy jak woły!
PRIMADONNA NA PROWINCYI.
— Niezgrabiaszu, dolej Jamajki! do niczego ten pierwszy łysoń!
— Pierwszy komik — chciałaś powiedzieć, pierwsza matko.
—Tylko bez ekspensu dowcipu, szanowni koledzy, zbraknie go wam na dnie uroczystej
— Ty bo nie masz, ani jednego uroczystego dnia w roku.
— Mam te zawsze, w których gram twego syna.
— Jaki grzeczny! czy przypadkiem niechcesz odemnie pożyczki?
— Mam całą prawie gażę w kieszeni.
— Poczciwy dyrektor, obszedł się z nami po królewsku. — Albo mu nie pracujemy jak woły!


