Aktorka : powieść - strona 49
— To ostatnie wszak od ciebie zależy, a to pierwsze, bagatela. Kto mi zabroni tytułować się hrabią, gdy za wszystko płacę gotówką ?
— O! ty masz na wszystko wymówkę. Wytrawionyś w sztuce, fałszu i kłamstwa. Szlachetność i prawość, to dla ciebie marna słów igraszka. Zdradzić kobiete, przyjaciela, to nic, byłeś dogodził obrzydłemu twemu egoizmowi. Przeklinam chwilę, w której poszłam z tobą!...
Hrabia a raczej pan Wiktor, słuchał z nadzwyczajną uwagą, i z niemnieszą przypatrywał się mówiącej i gestykulującej namiętnie.
— Dalibóg, że z ciebie Anusiu potężny materyał na artystkę dramatyczną. Ty mi kiedyś dziękować będziesz z większym nierównie zapałem, niż teraz, gdy mnie przeklinasz. Ja w tobie odkryłem talent europejski.
— Czy chcesz, ażebym tak, jak jestem, w tym balowym stroju, poszła na ulicę, wyciągając rękę o jałmużnę, uwalniającą mnie od twego sztrasznego widoku?
— Pfe, a to po co? Czyż cię krzywdzę, czy się nie bawisz, nie masz brylantów, powozu?
— Brylanty! masz je! To mówiąc, zdarła z siebie koliję, bransoletki, pierścionki, i rzuciła mu je do nóg.
— O! ty masz na wszystko wymówkę. Wytrawionyś w sztuce, fałszu i kłamstwa. Szlachetność i prawość, to dla ciebie marna słów igraszka. Zdradzić kobiete, przyjaciela, to nic, byłeś dogodził obrzydłemu twemu egoizmowi. Przeklinam chwilę, w której poszłam z tobą!...
Hrabia a raczej pan Wiktor, słuchał z nadzwyczajną uwagą, i z niemnieszą przypatrywał się mówiącej i gestykulującej namiętnie.
— Dalibóg, że z ciebie Anusiu potężny materyał na artystkę dramatyczną. Ty mi kiedyś dziękować będziesz z większym nierównie zapałem, niż teraz, gdy mnie przeklinasz. Ja w tobie odkryłem talent europejski.
— Czy chcesz, ażebym tak, jak jestem, w tym balowym stroju, poszła na ulicę, wyciągając rękę o jałmużnę, uwalniającą mnie od twego sztrasznego widoku?
— Pfe, a to po co? Czyż cię krzywdzę, czy się nie bawisz, nie masz brylantów, powozu?
— Brylanty! masz je! To mówiąc, zdarła z siebie koliję, bransoletki, pierścionki, i rzuciła mu je do nóg.


