www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 39
kusiciela. Nikogo — na wielkim, szerokim świecie, nikogo! Myśl ucieczki zaświtała jej w głowie, lecz choć ucieknie, czy świat (dla niej światem, było grono jej znajomych) uwierzy, że powróciła czystą i nieskalaną., czy przez to ochroni cześć, bez której nie ma istnienia dla kobiety?
Samą się czuła na świecie. Wszechmocny tylko jeden mógł ją uratować, więc ku niemu stała głęboką wewnętrzną prośbę, akt załzawionej pokory.
Uspokojona, obejrzała się po pokoju, postanawiając nic spać noc całą. Teraz dopiero ujrzała środkowe drzwi, prowadzące do dalszych pokoi. Przyskoczyła, i z nowym lękiem dostrzegła, że zamykano je kluczem z tamtej strony; teraz też przypomniała sobie, że Wiktor wychodząc, drzwi na klucz zamknął. Coraz bardziej przestraszona, pobiegła do dzwonka nad słuchając, czy kto nie nadchodzi. Napróżno, nikt się nie zjawiał. Otworzyła okno, na ulicy pustki. Zapaliła drugą świecę i zasiadła przy stole, biorąc do ręki książkę. Czytaniem chciała zaspokoić dręczącą obawę. Tak upłynęło godzin cztery. Godzina trzecia wybiła na miejskim zegarze. Znużona, osłabła jakby po ciężkiej chorobie, podparła się ręką. Niedługo ręka zwisła, główka się pochyliła i biedna zasnęła. Lecz nie był to sen,