www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 359
dowodami talentu, zwiększała się widocznie, ale nie chroniła jej bynajmniej od zniesławienia jako kobiety. A biedna, nic o tem wszystkiem nie wiedziała. Nikt z nowych znajomych nie ostrzegł jej, nikt nie miał dosyć odwagi czy szczerości. To też nieraz, pod wrażeniem odnoszonych na scenie tryumfów, i słodyczy słów, tych którzy odwiedzali dom jej, oddychała pełną piersią., zapełnioną często żalem za ową prawdziwą miłością, ale i dumą, że się potrafiła utrzymać na wysokości zacnej kobiety. I to złudzenie jej, byłoby trwało długo, może zawsze, gdyby nie... jedno maleńkie wydarzenie, i nie jeden uczciwy człowiek, którego Opatrzność zawsze zsyła na pomoc niewinnym, lub uciśnionym. A było to tak:
W jednej z pierwszych restauracyj, w owym klubie złotej młodzieży, bawiono się pewnego wieczoru huczniej niż zwykle. Korki z butelek szampana wyskakiwały pod pawalę, śmiech łączył się z hulaszczą wrzawą, a dowcipy soli co prawda kuchennej, zaczynały i kończyły każdą butelkę.
Julcio, Boleś, Adolf, Gucio et consortes, i nasz Anglik obchodzili uroczyście... Poniedziałek; — mieli albowiem we zwyczaju obchodzić sześć dni na tydzień, siódmy święcąc spoczynkiem, jak prawdziwi