www.netmag.com.pl

Aktorka : powieść - strona 189
— Troszyneczkę ?
— Nic a nic. Tyś taki nie dobry, nie pozwalasz mi się bawić z Febusem.
— Ah! baw się, baw, — zawołał sucho, znów powstawszy.
Anna otarła łzy. Jan poruszony do żywego, przysiadł się znowu i mówił z cicha:
— Widzisz, Anulu droga, — mnie to bardzo boli, gdy zaczynasz lekko wyrażać się o uczuciu,
Darmowa reklama:

Deweloper zielona góra

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Deweloper zielona góra - licza się najlepsi.
www.apartament.net.pl

Harvard Business Review

które stało się dziś dla mnie życiem całem. Cierpiałabyś po stracie pieska, a cóżbyś zrobiła, gdybym ja umarł?
Anna milczała.
— Cierpiałabyś dłużej o dni kilka, — widzisz, mimowoli nasuwa mi się ta myśl, milczysz, gniewasz się, możebyś wcale nie cierpiała?...
— Może, — szepnęła Anna z minką. Jan drgnął.
— Tak aże? Anno nie igraj słowami, bo miłość nie lubi szyderstwa i żartów. Prawdziwa miłość jest zawsze poważną, ilekroć o jej losy się rozgrywa. Dopóki obosieczne żarty na ustach, dotąd niema miłości, chyba płochy romans.
Anna nic nie mówiąc odeszła. Jan powiódł za nią trwożnem okiem i udręczony jak nigdy, usiadł powiódłszy ręką po czole.
Oznaczenia: Deweloper zielona góra