Aktorka : powieść - strona 15
— I stajnia na prowincyi.
— Nie o to chodzi, ale tak młoda dziewczyna narażoną, jest na pewne trudności położenia...
— Dyplomatycznie wyrażasz się Melanciu, albo ona księżniczka? a jeśli ma tylko ochotę i zamiłowanie...
— Nie badałam jej, ale ona taka dzika, ucieka od ludzi, zamyka się wiecznie w swym pokoiku.... nie chciałabym jej puszczać na deski teatralne, tembardziej, że ten Wiktor, obieży - świat i awanturnik ściga ją... kobieta u niego bawidełkiem.
— No, przecież się nie stłucze.
— Kto wie!
W tej chwili, wróciła deputacya z nosem spuszczonym na kwintę.
No i cóż?
— Odpowiedziała nam krótko, że miejsce jej nie w gronie wesołych towarzystw.
— A co, nie mówiłam? wyrwała się z nieudaną, radością pani domu — ona zawsze taka.
— Lecz co powie Wiktor, gdy warunku nie dopełnimy? pytał zachmurzony Macedończyk.
— Co mu się będzie podobało.
— Biedny chłopiec, taki miły i wesoły.
— Zmartwi się!
— Nie o to chodzi, ale tak młoda dziewczyna narażoną, jest na pewne trudności położenia...
— Dyplomatycznie wyrażasz się Melanciu, albo ona księżniczka? a jeśli ma tylko ochotę i zamiłowanie...
— Nie badałam jej, ale ona taka dzika, ucieka od ludzi, zamyka się wiecznie w swym pokoiku.... nie chciałabym jej puszczać na deski teatralne, tembardziej, że ten Wiktor, obieży - świat i awanturnik ściga ją... kobieta u niego bawidełkiem.
— No, przecież się nie stłucze.
— Kto wie!
W tej chwili, wróciła deputacya z nosem spuszczonym na kwintę.
No i cóż?
— Odpowiedziała nam krótko, że miejsce jej nie w gronie wesołych towarzystw.
— A co, nie mówiłam? wyrwała się z nieudaną, radością pani domu — ona zawsze taka.
— Lecz co powie Wiktor, gdy warunku nie dopełnimy? pytał zachmurzony Macedończyk.
— Co mu się będzie podobało.
— Biedny chłopiec, taki miły i wesoły.
— Zmartwi się!


