Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 94
tarza wysunął się starzec, również w śnieżnej szacie, z pastorałem w ręku, otaczali go inni mężowie w czarnych sukniach. Był to biskup z orszakiem księży... Zbliżywszy się do krzesła, naprzeciw ołtarza stojącego, starzec zajął je, asystenci zaś jego zasiedli obok; orszak niewieści posuwał się tymczasem zwolna, a gdy już kilka kroków tylko dzieliło go od biskupa, dziewczę w bieli wysunęło się na przód i uklękło wzruszone u nóg
www.words24.com.pl
jego.
— Czego pragniesz, córko moja? — zapytał ją uroczystym głosem.
— Przyjąć sukienkę poświęconą Jezusowi Chrystusowi — zabrzmiała odpowiedź.
Wicyniusz drgnął.
— Aktea — szepnął.
— Aktea — powtórzył za nim, jak echo, Scypion i bladość obu lica pokryła.
— Co ona uczynić zamierza? — zapytał Wicyniusz.
— Ciszej — szepnęła im Gera.
Umilkli obaj i patrzyli dalej, coraz bardziej niespokojni. Starzec, podniósłszy się zwolna, począł mówić głosem podniesionym:
— Która z dziewic przyjmie tę sukienkę, dla tej uciechy świata zniknąć powinny, jedyną radość, jaką jej serce uznawać może, to radość, gdy łzę smutnemu osuszy, chorego z łoża boleści dźwignie, ciemnego oświeci, błądzącego nawróci; jedynym celem jej zabiegów ma być zbawienie duszy, jedynem pragnieniem, jedyną tęsknotą niebo... Czyś zastanowiła się nad tem, córko?
Darmowa reklama:
Tłumacz przysięgły języka angielskiego
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Tłumacz przysięgły języka angielskiego - licza się najlepsi.www.words24.com.pl
— Czego pragniesz, córko moja? — zapytał ją uroczystym głosem.
— Przyjąć sukienkę poświęconą Jezusowi Chrystusowi — zabrzmiała odpowiedź.
Wicyniusz drgnął.
— Aktea — szepnął.
— Aktea — powtórzył za nim, jak echo, Scypion i bladość obu lica pokryła.
— Co ona uczynić zamierza? — zapytał Wicyniusz.
— Ciszej — szepnęła im Gera.
Umilkli obaj i patrzyli dalej, coraz bardziej niespokojni. Starzec, podniósłszy się zwolna, począł mówić głosem podniesionym:
— Która z dziewic przyjmie tę sukienkę, dla tej uciechy świata zniknąć powinny, jedyną radość, jaką jej serce uznawać może, to radość, gdy łzę smutnemu osuszy, chorego z łoża boleści dźwignie, ciemnego oświeci, błądzącego nawróci; jedynym celem jej zabiegów ma być zbawienie duszy, jedynem pragnieniem, jedyną tęsknotą niebo... Czyś zastanowiła się nad tem, córko?
Oznaczenia: Tłumacz przysięgły języka angielskiego