Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 85
zmieszane z migotliwym płomieniem olejnej lampy nadawało temu obrzędowi urok tajemniczy; do klęczącej zbliżył się biskup, złoto na nim nie świeciło, tylko jaśniał białą szatą lnianą, czystości nieposzlakowanej i wieńcem srebrnych włosów; w twarzy jego było tyle dobroci i rozumu, że Aktea, spojrzawszy nań, pochyliła kornie czoło do stóp jego...
W tej chwili nie myślała o niczem innem, tylko o tem, że stojący przed nią starzec jest zastępcą Chrystusa, że niebawem do grona wyznawców wzniosłej nauki Jezusa policzoną zostanie, że dawna duma i upór odpuszczone jej zostaną, iż będzie jej teraz wolno nauczać drugich tej pięknej religii, która czyni ludzi dobrymi, i szczęście ciche, lecz trwałe, trwalsze niż życie, im zapewnia. Obok biskupa postępowało młode chłopię, w białą koszulkę odziane ze srebrną tacą, na której sól,. olej święty w kryształowych naczyniach i srebrnych dzbanach niosło. Rozpostarłszy nad klęczącą ręce, starzec wyszeptał naprzód cichą modlitwę, poczem dotknął palcami jej uszu, mówiąc: "Effeta. " A gdy polał głowę Aktei wodą święconą, rzekł:
— Ja ciebie chrzczę w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego!
Wszyscy obecni się przeżegnali, a matka Gabryela, złożywszy ręce na piersiach, głośno modlić się poczęła: "Boże Święty, Stworzycielu i Panie nasz, błagam Cię za tą dzieweczką, abyś dał jej chodzić w jarzmie Twojem lekkiem, jakim jest żywot pobożny, sprawiedliwy i czysty; niechaj bedzie pociechą kościołowi, niechaj zasłuży na żywot wie-
W tej chwili nie myślała o niczem innem, tylko o tem, że stojący przed nią starzec jest zastępcą Chrystusa, że niebawem do grona wyznawców wzniosłej nauki Jezusa policzoną zostanie, że dawna duma i upór odpuszczone jej zostaną, iż będzie jej teraz wolno nauczać drugich tej pięknej religii, która czyni ludzi dobrymi, i szczęście ciche, lecz trwałe, trwalsze niż życie, im zapewnia. Obok biskupa postępowało młode chłopię, w białą koszulkę odziane ze srebrną tacą, na której sól,. olej święty w kryształowych naczyniach i srebrnych dzbanach niosło. Rozpostarłszy nad klęczącą ręce, starzec wyszeptał naprzód cichą modlitwę, poczem dotknął palcami jej uszu, mówiąc: "Effeta. " A gdy polał głowę Aktei wodą święconą, rzekł:
— Ja ciebie chrzczę w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego!
Wszyscy obecni się przeżegnali, a matka Gabryela, złożywszy ręce na piersiach, głośno modlić się poczęła: "Boże Święty, Stworzycielu i Panie nasz, błagam Cię za tą dzieweczką, abyś dał jej chodzić w jarzmie Twojem lekkiem, jakim jest żywot pobożny, sprawiedliwy i czysty; niechaj bedzie pociechą kościołowi, niechaj zasłuży na żywot wie-


