www.netmag.com.pl

Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 81
ku katakumb, a raczej grobów chrześcijańskich; czasami dzień nie wystarczał Decyuszowi na tyle zajęć. Wówczas przywoływał Akteę i kazał jej wpisywać zebrane akta do wielkiej księgi, a z zadania tego dziewczynka dobrze się wywiązywała, gdyż pisała pięknie i biegle. Z każdym dniem bardziej zyskiwała sobie Aktea przybranych rodziców i sama coraz więcej przywiązywała się do nich. Gdyby nie tęsknota za bratem, o którym często myślała, troszcząc się, że nie zobaczy go może więcej, czułaby się zupełnie szczęśliwą.
Wieczorem szli zwykle razem we troje do katakumb na wspólne modÅ‚y chrzeÅ›cijan. Tam obznajmiaÅ‚a siÄ™ powoli z obrzÄ…dkami wiary, do jakiej jÄ… przygotowywano, i ze zwyczajami przyszÅ‚ych swoich współwyznawców. Od czasu do czasu stara Gera odwiedzaÅ‚a dziewczynkÄ™ i udzielaÅ‚a jej nowin o rodzinie; od niej dowiedziaÅ‚a siÄ™, że Å?ucya, wróciwszy z wyÅ›cigów do domu i posÅ‚yszawszy o ucieczce Aktei, w tak szalony gniew wpadÅ‚a, iż kazaÅ‚a obić rózgami wszystkich niewolników i niewolnice; starÄ… zaÅ› GerÄ™ na trzy dni gÅ‚odu skazaÅ‚a; nastÄ™pnie sama doniosÅ‚a Trajanowi, iż ktoÅ› uprowadziÅ‚ z jej domu siostrÄ™ i że posÄ…dza o to chrzeÅ›cijan, gdyż maÅ‚a wyznaÅ‚a, że do nich należy; prosiÅ‚a cezara, aby kazaÅ‚ szukać zbiegÅ‚ej.
Rozgniewany Trajan na Scypiona, iż kłamstwem ocalił Akteę, wezwał go do siebie; długo młody trybun musiał tłómaczyć się ze swego postępku, przysięgając, iż nie wie, gdzie ukryło się