Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 80
duszę zbolałą kojący balsam; takiej ciszy w sercu dawno już nie miała.
I dobrze było w domu Decyusza biednej sierocie; starzy tkliwą opieką otoczyli powierzone ich opiece dziewczę. Gorliwi wyznawcy zasad Chrystusa, przygotowywali powoli Akteę do przyjęcia nowej wiary. Matka Gabryela należała do tak zwanych dyakonis. Kobiety, zaszczycone w zgromadzeniu chrześcijan tą godnością, liczyć musiały koniecznie lat sześćdziesiąt. Obowiązki ich były następujące: pielęgnowanie chorych, wspieranie biednych, szycie i utrzymywanie w porządku kościelnych aparatów i bielizny, nauczanie dzieci i przygotowywanie do chrztu, pragnących przyjąć naukę Chrystusa... Matka Gabryela wiodła przeto bardzo pracowite życie. Aktei nie brakło też zajęcia: rano zanim ulice Rzymu się zaludniły, matka Gabryela z nią razem odwiedzała chorych i biednych współwyznawców, przyczem pomoc pieniężną, lub moralną im przynosiła. Wróciwszy, uczyła Akteę zasad nowej religii, następnie albo prały razem bieliznę kościelną, albo szyły aparaty kościelne. Czasami Decyusz brał sobie do pomocy Akteę; pełnił on w zgromadzeniu chrześcijan godność notaryusza. Obowiązkiem jego było zbierać akty męczenników za wiarę Chrystusa i spisywać do wielkiej księgi ważniejsze szczegóły, a także zbierać składki dla osób, zmuszonych ukrywać się przed prześladowaniem, dla biednych, chorych i więźniów, na potrzeby tajemnych kościołów, w których chrześcijanie odprawiali swoje obrzędy, na utrzymanie w porząd-
I dobrze było w domu Decyusza biednej sierocie; starzy tkliwą opieką otoczyli powierzone ich opiece dziewczę. Gorliwi wyznawcy zasad Chrystusa, przygotowywali powoli Akteę do przyjęcia nowej wiary. Matka Gabryela należała do tak zwanych dyakonis. Kobiety, zaszczycone w zgromadzeniu chrześcijan tą godnością, liczyć musiały koniecznie lat sześćdziesiąt. Obowiązki ich były następujące: pielęgnowanie chorych, wspieranie biednych, szycie i utrzymywanie w porządku kościelnych aparatów i bielizny, nauczanie dzieci i przygotowywanie do chrztu, pragnących przyjąć naukę Chrystusa... Matka Gabryela wiodła przeto bardzo pracowite życie. Aktei nie brakło też zajęcia: rano zanim ulice Rzymu się zaludniły, matka Gabryela z nią razem odwiedzała chorych i biednych współwyznawców, przyczem pomoc pieniężną, lub moralną im przynosiła. Wróciwszy, uczyła Akteę zasad nowej religii, następnie albo prały razem bieliznę kościelną, albo szyły aparaty kościelne. Czasami Decyusz brał sobie do pomocy Akteę; pełnił on w zgromadzeniu chrześcijan godność notaryusza. Obowiązkiem jego było zbierać akty męczenników za wiarę Chrystusa i spisywać do wielkiej księgi ważniejsze szczegóły, a także zbierać składki dla osób, zmuszonych ukrywać się przed prześladowaniem, dla biednych, chorych i więźniów, na potrzeby tajemnych kościołów, w których chrześcijanie odprawiali swoje obrzędy, na utrzymanie w porząd-


