Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 71
odparła Aktea łagodnie. — Poganin lęka się śmerci, my, chrześcijanie, wierzymy, iż otwiera nam ona podwoje do życia nieśmiertelnego i wiekuistego szczęścia, jeśli na to szczęście życiem uczciwem zasłużymy sobie... O, ja nie lękam się tego, co mnie po za grobem czeka, bo wedle Bożej woli żyć staram się... Wolę umrzeć, niż skłamać, bo kłamstwo jest grzechem.
— I nie żal' ci będzie młodości, uciech, jakie ta ziemia daje?... — Spytał
www.prestigedent.com.pl
Meble - Karma dla ptaków zimujących
Scypion, patrząc na dziewczę ze zdziwieniem.
— Niczego — odparła stanowczo — umrę z ochotą za wiarę, która dźwignie ludzi z poniżenia i występków; krew moja nawróci innych; nie lękam się śmierci, bo ona otworzy mi drogę do szczęścia, a za mną pociągnie wielu na tę drogę...
W tej chwili była tak piękną, iż Scypion miał ochotę zgiąć przed nią kolana i powiedzieć:
— Odsłoń mi tajemnice twej wiary, a pójdę z tobą na śmierć, lecz nie uczynił tego, tylko położywszy rękę na sercu, rzekł:
— Przysięgam, ie cię obronię od śmierci.
Poczem wybiegł z atryum i skierował się wprost do pałacu cezara. Trajan siedział w swoim ogrodzie, gdzie lubił słuchać śpiewu ptasząt. Scypion zbudził go ze słodkich i dobrych myśli. Cichy, pogodny ranek rzucił w serce cezara dobre uczucia; myślał o tem, że milo jest uszczęśliwiać i że chciałby uczynić coś jeszcze w życiu, coby przy-
— I nie żal' ci będzie młodości, uciech, jakie ta ziemia daje?... — Spytał
Darmowa reklama:
Protetyka Wrocław
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Protetyka Wrocław - licza się najlepsi.www.prestigedent.com.pl
Meble - Karma dla ptaków zimujących
— Niczego — odparła stanowczo — umrę z ochotą za wiarę, która dźwignie ludzi z poniżenia i występków; krew moja nawróci innych; nie lękam się śmierci, bo ona otworzy mi drogę do szczęścia, a za mną pociągnie wielu na tę drogę...
W tej chwili była tak piękną, iż Scypion miał ochotę zgiąć przed nią kolana i powiedzieć:
— Odsłoń mi tajemnice twej wiary, a pójdę z tobą na śmierć, lecz nie uczynił tego, tylko położywszy rękę na sercu, rzekł:
— Przysięgam, ie cię obronię od śmierci.
Poczem wybiegł z atryum i skierował się wprost do pałacu cezara. Trajan siedział w swoim ogrodzie, gdzie lubił słuchać śpiewu ptasząt. Scypion zbudził go ze słodkich i dobrych myśli. Cichy, pogodny ranek rzucił w serce cezara dobre uczucia; myślał o tem, że milo jest uszczęśliwiać i że chciałby uczynić coś jeszcze w życiu, coby przy-
Oznaczenia: Protetyka Wrocław


