Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 62
— Ty pójdziesz ze mną, mam czynić różne zakupy na ucztę żałobną, którą odłożono do jutra — rzekła Gera, która niespodzianie się tutaj zjawiła.
I ująwszy dziewczynkę za rękę, pociągnęła ją za sobą.
Wyszedłszy z mieszkania, minęły atryum, westibulum i skierowały się w ludne, pełne zgiełku ulice Rzymu.
— Dokąd idziemy? — spytała Aktea, gdy dom Marcelusa znikł jej z oczu.
—
www.mg-ogrody.pl
neapol - Kilargo chechło
Nie pytaj, tylko przyśpieszaj, kroku — odparła stara.
Szły więc dalej w milczeniu, a szybko bardzo; dostały się nareszcie na tak zwaną Nomentańską drogę. Nagle Aktea ujrzała wdali wzgórza piaszczyste, Gera ku nim kroki zwróciła. Dotarły tam, gdy noc gwiaździsta otulała już ziemię.
Wszedłszy na jedno z takich wzgórz, Gera palec ku ziemi spuściwszy, rzekła:
— Tam wejdziemy.
W środku wzgórza widniał otwór.
— Jakże to uczynimy? — spytała przestraszona Aktea.
— Zejdziemy po wschodach, które prowadzą pod ziemię — odparła stara — ja wejdę pierwsza, podam ci rękę i prowadzić cię będę.
Aktea się bała, lecz nie cofnęła się, podała piastunce rękę i poczęły schodzić po prostopadłych wschodach. Po kilku chwilach Gera zatrzymała się.
— Jesteśmy u celu — rzekła — wkrótce matkę ujrzysz.
I ująwszy dziewczynkę za rękę, pociągnęła ją za sobą.
Wyszedłszy z mieszkania, minęły atryum, westibulum i skierowały się w ludne, pełne zgiełku ulice Rzymu.
— Dokąd idziemy? — spytała Aktea, gdy dom Marcelusa znikł jej z oczu.
—
Darmowa reklama:
Maszyny budowlane koparko ładowarki
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Maszyny budowlane koparko ładowarki - licza się najlepsi.www.mg-ogrody.pl
neapol - Kilargo chechło
Szły więc dalej w milczeniu, a szybko bardzo; dostały się nareszcie na tak zwaną Nomentańską drogę. Nagle Aktea ujrzała wdali wzgórza piaszczyste, Gera ku nim kroki zwróciła. Dotarły tam, gdy noc gwiaździsta otulała już ziemię.
Wszedłszy na jedno z takich wzgórz, Gera palec ku ziemi spuściwszy, rzekła:
— Tam wejdziemy.
W środku wzgórza widniał otwór.
— Jakże to uczynimy? — spytała przestraszona Aktea.
— Zejdziemy po wschodach, które prowadzą pod ziemię — odparła stara — ja wejdę pierwsza, podam ci rękę i prowadzić cię będę.
Aktea się bała, lecz nie cofnęła się, podała piastunce rękę i poczęły schodzić po prostopadłych wschodach. Po kilku chwilach Gera zatrzymała się.
— Jesteśmy u celu — rzekła — wkrótce matkę ujrzysz.
Oznaczenia: Maszyny budowlane koparko ładowarki


