www.netmag.com.pl

Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 5
Fortuna sprzyjała Marcelusowi, wzrastał on z każdym rokiem w zamożność i znaczenie, lecz inne bogi tak łaskawe dlań nie były: oto złośliwe Parki przecięły zbyt wcześnie nić życia ubóstwianej przez Marcelusa żony, odebrały mu ją w chwili, kiedy była najbardziej potrzebną maleńkiej dziecinie, którą ich niebo obdarzyło.
Marcelus dÅ‚ugo nie mógÅ‚ pocieszyć siÄ™ po stracie ukochanej Å?ucyi. Nie wprowadziÅ‚ do swego domu nowej pani, lecz uprosiÅ‚ swÄ… siostrÄ™ WaleryÄ™, zacnÄ… niewiastÄ™, aby przeniosÅ‚a siÄ™ do jego domu. Walerya uczyniÅ‚a zadość proÅ›bie brata, gdyż po Å›mierci męża swego, który zginÄ…Å‚ w jednej z wojen, znalazÅ‚a siÄ™ w trudnem poÅ‚ożeniu, wraz z dwojgiem dzieci.
ChcÄ…c, aby siostrze u niego byÅ‚o jak najlepiej, Marcelus Petronius odstÄ…piÅ‚ jej na wÅ‚asność część swojego domu; żyli wiÄ™c razem, lecz każde z nich miaÅ‚o swoje ognisko osobne. Walerya troskliwie czuwaÅ‚a nad caÅ‚ym domem brata i nad jego dzieckiem, gdy zaÅ› zapragnęła przebywać tylko ze swemi dziećmi, wówczas usuwaÅ‚a siÄ™, a nad małą Å?ucyÄ… czuwaÅ‚y niewolnice; czasami prowadziÅ‚a swÄ… córkÄ™ AkteÄ™ i brata jej, Wicyniusza, do Å?ucyi; dzieci bawiÅ‚y siÄ™ wówczas razem, lecz Aktea i Wicyniusa woleli sami ze sobÄ… igrać, niż z siostrÄ… ciotecznÄ…. Lata mijaÅ‚y w ciszy i zgodzie. Marcelus Petronius, wyrzekÅ‚szy siÄ™ szczęścia osobistego, oddaÅ‚ siÄ™ gorliwie sprawom publicznym; tam szukaÅ‚ jedynie zadowolenia, dobro kraju byÅ‚o jedynym celem jego życia; nawet córka zeszÅ‚a na drugi plan; spokojnym