Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 48
zrobiła; toż po doznanej zniewadze pierwszy raz przyszedł do nas.
— Postaram się, abyś była w cyrku beze mnie — rzekła Walerya — nie braknie znajomych matron, które się wybierają na przedstawienie, polecę cię jednej z nich. Sama wolę się narazić na podejrzenie, niż być obecną na widowisku.
Jeszcze mówiła, gdy na progu ukazał się siwy jak gołąb starzec.
— Decyusz! — wykrzyknęła radośnie. Był to stryj i przyjaciel jej męża.
Starzec
www.montanastudio.pl
Hotele we wrocławiu - Galerie Samochodow
położył dłoń pomarszczoną na jej ramieniu.
— Podejrzeń nikomu nie jest wolno ściągać dobrowolnie na siebie — rzekł poważnym i łagodnym głosem — jak niewolno śmierci sobie zada-wać, nieszczęśliwym się czynić. Cezar życzy sobie, by cyrk był przepełniony; krwawą ofiarą chce zjednać łaski Bogów, aby mu się wyprawa powiodła; przyjechał po nowe zastępy. Powinnaś towarzyszyć siostrzenicy, Waleryo; masz córkę, która jeszcze twej opieki potrzebuje; pamiętaj o tem, że Aktea nie jest jeszcze przygotowaną do życia.
Walerya opuściła głowę pokornie, lecz już się nie opierała; słowa starego przyjaciela musiały trafić jej przekonania: Wskazała Decyuszowi krzesło, a gdy zajął miejsce, poczęła go pytać, czy nie wie, kiedy Marcelus powróci. Decyusz, dążąc tutaj, spotkał Scypiona i rozmawiał z nim, miał więc świeże wiadomości o synu i bracie Waleryi. Obaj byli zdrowi, obaj przysyłali pozdrowienia siostrze i matce,
— Postaram się, abyś była w cyrku beze mnie — rzekła Walerya — nie braknie znajomych matron, które się wybierają na przedstawienie, polecę cię jednej z nich. Sama wolę się narazić na podejrzenie, niż być obecną na widowisku.
Jeszcze mówiła, gdy na progu ukazał się siwy jak gołąb starzec.
— Decyusz! — wykrzyknęła radośnie. Był to stryj i przyjaciel jej męża.
Starzec
Darmowa reklama:
Upominki reklamowe
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Upominki reklamowe - licza się najlepsi.www.montanastudio.pl
Hotele we wrocławiu - Galerie Samochodow
— Podejrzeń nikomu nie jest wolno ściągać dobrowolnie na siebie — rzekł poważnym i łagodnym głosem — jak niewolno śmierci sobie zada-wać, nieszczęśliwym się czynić. Cezar życzy sobie, by cyrk był przepełniony; krwawą ofiarą chce zjednać łaski Bogów, aby mu się wyprawa powiodła; przyjechał po nowe zastępy. Powinnaś towarzyszyć siostrzenicy, Waleryo; masz córkę, która jeszcze twej opieki potrzebuje; pamiętaj o tem, że Aktea nie jest jeszcze przygotowaną do życia.
Walerya opuściła głowę pokornie, lecz już się nie opierała; słowa starego przyjaciela musiały trafić jej przekonania: Wskazała Decyuszowi krzesło, a gdy zajął miejsce, poczęła go pytać, czy nie wie, kiedy Marcelus powróci. Decyusz, dążąc tutaj, spotkał Scypiona i rozmawiał z nim, miał więc świeże wiadomości o synu i bracie Waleryi. Obaj byli zdrowi, obaj przysyłali pozdrowienia siostrze i matce,
Oznaczenia: Upominki reklamowe


