Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 43
go Boga, co wprawiało w zdumienie i zachwyt tłumy: setki przyjęły nazajutrz wiarę Nazareńczyka.
— Mówisz, jakgdybyś blizkim był przyjęcia wschodniego zabobonu — odezwał się ze wzgardą Rufus.
— Rozumny niczego się nie wyrzeka — odparł Statylius.
— Na to przysiądz mogę, że chrześcijaninem nigdy nie będę — wykrzyknął z gniewem Rufus.
— I ja! i ja! — poczęli wołać inni. Wzburzenie
www.tribo.com.pl
Dom Szczecin - Srebro
rosło.
Chcąc je zażegnać, zabrał głos Marcelus.
— Czyście słyszeli, za co skazanym został w Jerozolimie na ukrzyżowanie Szymon, biskup Nazareńczyków? — zapytał.
— Za co? — poczęto pytać z różnych stron.
— Za to, że namawiał podobno Trajana, aby uznał Chrystusa.
— Śmiałość nie lada!
— Lecz mówmy o czem innem, a nie o Nazareńczykach, to przedmiot do rozmowy dziś niebezpieczny.
— Prawda, prawda — potwierdziło kilka głosów i poruszyli mniej poważną kwestyę.
Aktea usunęła się z pod okna; rozmowa, którą teraz prowadzili, nie zajmowała jej, czekała, czy nie wrócą do poprzedniej; w jej dobrem sercu obudziło się współczucie dla prześladowanych. Ggy Kajus o pochodniach żywych opowiadał, omal płaczem nie wybuchnęła; radaby była usłyszeć jeszcze coś o Nazareńczykach; ich odwaga w znoszeniu mąk
— Mówisz, jakgdybyś blizkim był przyjęcia wschodniego zabobonu — odezwał się ze wzgardą Rufus.
— Rozumny niczego się nie wyrzeka — odparł Statylius.
— Na to przysiądz mogę, że chrześcijaninem nigdy nie będę — wykrzyknął z gniewem Rufus.
— I ja! i ja! — poczęli wołać inni. Wzburzenie
Darmowa reklama:
Meble laboratoryjne
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Meble laboratoryjne - licza się najlepsi.www.tribo.com.pl
Dom Szczecin - Srebro
Chcąc je zażegnać, zabrał głos Marcelus.
— Czyście słyszeli, za co skazanym został w Jerozolimie na ukrzyżowanie Szymon, biskup Nazareńczyków? — zapytał.
— Za co? — poczęto pytać z różnych stron.
— Za to, że namawiał podobno Trajana, aby uznał Chrystusa.
— Śmiałość nie lada!
— Lecz mówmy o czem innem, a nie o Nazareńczykach, to przedmiot do rozmowy dziś niebezpieczny.
— Prawda, prawda — potwierdziło kilka głosów i poruszyli mniej poważną kwestyę.
Aktea usunęła się z pod okna; rozmowa, którą teraz prowadzili, nie zajmowała jej, czekała, czy nie wrócą do poprzedniej; w jej dobrem sercu obudziło się współczucie dla prześladowanych. Ggy Kajus o pochodniach żywych opowiadał, omal płaczem nie wybuchnęła; radaby była usłyszeć jeszcze coś o Nazareńczykach; ich odwaga w znoszeniu mąk
Oznaczenia: Meble laboratoryjne


