www.netmag.com.pl

Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 4
I.

Któż nie znał w Rzymie Marcelusa Petroniusa, jednego z najzamożniejszych obywateli państwa, niegdyś trybuna, potem senatora, nakoniec przyjaciela cezara Trajana; któż nie wiedział, gdzie wznosi się kamienny jego dom z pysznym ogrodem... Do domu wchodziło się od ulicy, przez tak zwane vestibulum, czyli przedsionek, a dalej znajdowało się atryum, rodzaj wewnętrznego dziedzińca, otoczonego kolumnadą. Na środku szemrała fontanna, a na wielkim jej basenie pływały łabędzie, wkoło zaś rosły kwiaty i krzewy.
Atryum stanowiło w domach rzymskich główną część domu, tutaj zwykle zbierała się rodzina na wspólną rozmowę, tutaj siadywały panie domu z robotą, otoczone córkami i służbą, tutaj pan domu klientów przyjmował. Około atryum mieściły się sypialnie, salony, kuchnie, mieszkania niewolnic i niewolników, łaźnie i t. p.