www.netmag.com.pl

Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 37
ciła spojrzenie na biesiadujących, a raczej na dwóch rywali. Ilekroć patrzyła na Scypiona, w oczach jej płonął gniew poważny; ilekroć zwracała spojrzenie na Warrusa, gniew gasł i źrenice Aktei jasne i pogodne się stawały.
— Scypionie, która z dziewic uwieńczyć cię ma jako zwycięzcę? — odezwał się wesoło Marcelus Petroniusz.
Scypion powstał, spojrzał po sali, poczem oczy jego przeniosły się na niewolnice, czekające zdala rozkazów,
Darmowa reklama:

Baza firm ubezpieczeniowych

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Baza firm ubezpieczeniowych - licza się najlepsi.
www.branzowo.pl

Kreator Stron - Projektowanie Wnetrz Szczecin

a, od niewolnic ku oknu, w którem stała Aktea. Za spojrzeniami Scypiona, pobiegły spojrzenia innych biesiadników, w sali zapanowało milczenie.
— Na Jowisza! — wykrzyknął naraz Scypion — nikt inny czoła mi nie uwieńczy, tylko ta mała boginka leśna, która ku mnie wybiegła, gdym pędził rydwanem do mety, a teraz tutaj zjawiła się niespodzianie.
To rzekłszy, klęknął przed Akteą.
— Kimkolwiek jesteś, ziemianką, czy boginią, patrycyuszką, czy niewolnicą, wieniec, włożony twemi rękoma na moje skronie, koroną królewską będzie mi się wydawał — dodał, chyląc czoło.
Gdyby Marcelus patrzał w tej chwili na córkę, spostrzegłby może, jakie złe uczucia kiełkują w młodem jej sercu: szkaradna zazdrość wypełzła na jej twarz, która stała się purpurową, a potem trupiobladą, oczy zamigotały złością, dłonie skurczyły się konwulsyjnie. Lecz Marcelus nie widział tego, gdyż
Oznaczenia: Baza firm ubezpieczeniowych