www.netmag.com.pl

Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 36
— WolaÅ‚abym, żeby zwyciÄ™zcÄ… byÅ‚ Scypion — rzekÅ‚a Å?ucya z uÅ›miechem.
Młodzieniec skłonił się przed nią.
— Umiem cenić Å‚aski szczodrej Å?ucyi — odparÅ‚, chylÄ…c czoÅ‚o.
— Spleciecie wieniec dla zwycięzcy, a podczas uczty wybierze sam tę, która ma go nim uwieńczyć — ozwał się Marcelus, zbliżając się do młodzieży.
— Skrzydła miały chyba konie Scypiona — mówił dalej — a bogowie, którzy mu sprzyjają
Darmowa reklama:

Impregnaty

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Impregnaty - licza siÄ™ najlepsi.
www.1jedynka.pl
zawsze, uczynili je dla śmiertelnych oczów niewidzialnemi; toż Warrus polowy drogi nie przebiegł, gdy on był już u mety.
— Każda niechaj wieniec osobny uwije — rzekÅ‚a Å?ucya — bo nie wiemy, od której go zwyciÄ™zca zażąda.
Dziewczęta rozbiegły się po ogrodzie i poczęły zrywać najpiękniejsze kwiaty; niebawem korony dla bohatera były gotowe. Właśnie Walerya powiadomiła brata, że uczta czeka na stole. Marcelus zaprosił gości do sali jadalnej; zasiedli do biesiady, podnieśli w górę napełnione winem czary; najpierw na cześć bogów wylali na posadzkę część złotego płynu, potem sami pić i jeść poczęli; gwar, żarty i pieśni krążyły koło stołu, niewolnicy biegali, usługując.
Zmęczona przygotowaniami, Walerya usunęła się do siebie, lecz mała Aktea została i nie opuściła jeszcze okna, z którego przed chwilą przypatrywała się powracającym wyścigowcom, tylko teraz zwró-
Oznaczenia: Impregnaty