Aktea : powieść na tle dziejów rzymskich - strona 34
z zapałem, śmiały się i weseliły; kilka poważnych matron przypatrywało im się zdaleka. A dalej jeszcze, na miękkim kobiercu, rozesłanym wśród trawnika, kilku mężczyzn zabawiała się grą w kości; na twarzach ich chciwość się maluje, chwilami gniew i zazdrość migoce w ich oczach... Nie umieją korzystać z rozkosznej chwili: niebo takie pogodne, wietrzyk taki łagodny, tyle pięknych kwiatów w ogrodzie, takie poważne i ciekawe rozmowy toczą się pod cieniem drzew, a oni złe uczucia
www.chariot.pl
Mielno
budzą w swych sercach i męczą się niemi...
W sali jadalnej, która do ogrodu prowadzi, Walerya z niewolnicami przygotowuje stół do wieczerzy; już przykryły go białem płótnem, rozstawiły srebrne talerze i kryształowe puhary; teraz niewolnice sypią kadzidła na żarzące się węgle na trójnogach, które się wznoszą w rogach pokoju; wonny dym rozpływa się w około; stary niewolnik zapala lampy na świecznikach, zdobiących stół biesiadny. Walerya stroi go pełnymi soczystych owoców koszami. Wtem wbiegła Aktea, za nią dwie niewolnice przyniosły wieńce zielone z dębowych liści uwite i poczęły wszystkie trzy stół nimi otaczać. Aktea czyni to umiejętnie, tworzy malownicze festony w okół białego płótna; wspaniale wygląda teraz ta sala biesiadna.
Naraz na dziedzińcu coś zaturkotalo.
— Z wyścigów wracają — rzekła Aktea i oderwawszy kawał girlandy, który jej był zbytecznym, pobiegła z nim zarumieniona do okna. Walerya nie zauważyła wzruszenia dziecka; pośpiech, z jakim
Darmowa reklama:
Agencja interaktywna kraków
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Agencja interaktywna kraków - licza się najlepsi.www.chariot.pl
Mielno
W sali jadalnej, która do ogrodu prowadzi, Walerya z niewolnicami przygotowuje stół do wieczerzy; już przykryły go białem płótnem, rozstawiły srebrne talerze i kryształowe puhary; teraz niewolnice sypią kadzidła na żarzące się węgle na trójnogach, które się wznoszą w rogach pokoju; wonny dym rozpływa się w około; stary niewolnik zapala lampy na świecznikach, zdobiących stół biesiadny. Walerya stroi go pełnymi soczystych owoców koszami. Wtem wbiegła Aktea, za nią dwie niewolnice przyniosły wieńce zielone z dębowych liści uwite i poczęły wszystkie trzy stół nimi otaczać. Aktea czyni to umiejętnie, tworzy malownicze festony w okół białego płótna; wspaniale wygląda teraz ta sala biesiadna.
Naraz na dziedzińcu coś zaturkotalo.
— Z wyścigów wracają — rzekła Aktea i oderwawszy kawał girlandy, który jej był zbytecznym, pobiegła z nim zarumieniona do okna. Walerya nie zauważyła wzruszenia dziecka; pośpiech, z jakim
Oznaczenia: Agencja interaktywna kraków


