Akropolis - strona 74
Nie, siostro, nie myśl o tym.
Ja sama zadumana
byłam nade mną i nad tobą;
i myślę: po cóż my żałobą
kajamy się, zadumą — ?
Pójdź, siostro, kumo,
rzuć księgę, księgę rzuć;
zobaczysz — co będziem same czuć
za siebie, przez się — żywe,
niepamiętne, szczęśliwe! —
KLIO
Mogęż ja być szczęśliwą?
PANNA
Będziesz, tę jedną noc.
Rzuć księgę, zyskasz moc,
moc świętą zapomnienia.
Ja sama zadumana
byłam nade mną i nad tobą;
i myślę: po cóż my żałobą
kajamy się, zadumą — ?
Pójdź, siostro, kumo,
rzuć księgę, księgę rzuć;
zobaczysz — co będziem same czuć
za siebie, przez się — żywe,
niepamiętne, szczęśliwe! —
KLIO
Mogęż ja być szczęśliwą?
PANNA
Będziesz, tę jedną noc.
Rzuć księgę, zyskasz moc,
moc świętą zapomnienia.


