Akropolis - strona 68
Ach, lubość, lubość czuję.
Jeszczem rześki — pogonię!
PogoniÄ™, jeszczem jary;
zmogę starość — żem stary.
Krew do ciała napływa,
żyw jestem — krew porywa!
Słysz! — siądziemy na konie
i pogonim lotami na błonie
ku górom — ponad rzeki.
ANIOÅ? 4
Przed świtem trza tu być.
TEMPUS
Czas jest i świt daleki.
Noc jasna, jasna noc.
Polecim het — het — w lot.
ANIOÅ? 4
Jak wyjdziesz stÄ…d?
Jeszczem rześki — pogonię!
PogoniÄ™, jeszczem jary;
zmogę starość — żem stary.
Krew do ciała napływa,
żyw jestem — krew porywa!
Słysz! — siądziemy na konie
i pogonim lotami na błonie
ku górom — ponad rzeki.
ANIOÅ? 4
Przed świtem trza tu być.
TEMPUS
Czas jest i świt daleki.
Noc jasna, jasna noc.
Polecim het — het — w lot.
ANIOÅ? 4
Jak wyjdziesz stÄ…d?


