www.netmag.com.pl

Akropolis - strona 5
Poszli - i dymu snują się obręcze,
i mrok coraz gę
sty pada,
i ciemność
padła na głazów przełęcze,
pełna noc już włada.
Cichość
się stała i weszło milczenie,
i objęł
o owe mroki i cienie.
I stał
się moment wielki czaru,
gdy zadrgał
y młoty zegaru
i pół
noc ozwała się z wieży.
Wtedy ci, co w srebrnej odzież
y,
na rą
k wzniesionych podporze,
wigali straszydło-boże,
trumnę
  -  jarzmo z bark zdjęli
i unieś
li nieco, i dźwignęli,
i umocnili samą
na ołtarzu.